piątek, 31 października 2025

Zawał - początek i koniec życia ["Rok, w którym nie umarłem"- Mikołaj Grynberg]

Słowo ZAWAŁ wyznacza pewien koniec i początek. Koniec dotychczasowego, nie zawsze zdrowego trybu życia i (przy dużej dawce szczęścia) początek nowej, niełatwej egzystencji naznaczonej zakazami i nakazami, a przede wszystkim strachem o własny byt. Najdobitniej o tym przeżyciu opowiada Mikołaj Grynberg w książce pt. Rok, w którym nie umarłem, z oferty Wydawnictwa Agora.

Powstały z zapisków autora obraz jego zmagań z życiem, a raczej z krążącym wokół niego widmem śmierci, to funkcjonujący w rytm medycznej aparatury, przy anturażu szpitalnych kaczek obraz wspólnoty, jaka łączy obcych sobie ludzi w chorobie i w próbach odzyskania sił witalnych. Jest w tej wspólnocie jakaś niezwykłość, pozwalająca skracać dystans, nie zważając na wiek czy wykształcenie. Liczy się tylko ilość przebytych zawałów i nadzieja na to, że obecny będzie ostatnim na drodze ku zdrowiu.

Od czasu Zawału autorstwa Mirona Białoszewskiego nie było w literaturze polskiej tak osobistego, dosadnego a zarazem wiernie odzwierciedlonego obrazu codziennej egzystencji chorych oddziału kardiologicznego. Ich zmagania o każdy oddech, o równe tętno, o powrót do dawnego życia to potężna dawka ładunku emocjonalnego i dowód na to, że mimo wszystko „człowiek jest mocny”.

Nie znałam takiego bezpośredniego, wręcz intymnego oblicza prozy Mikołaja Grynberga, ale przyznaję, że jestem pełna podziwu dla tego, jak zawalczył o siebie i w jaki sposób opowiada o tym swoim czytelnikom. Rok, w którym nie umarłem to lektura trudna jak wszystkie historie, których scenariusz pisze samo życie, a jednocześnie pełna wiary w sprawczą moc, w potęgę podświadomości i w to, że wszystko jest możliwe, póki żyjemy.

Czy polecam? Oczywiście, bez zastanowienia!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Agora.

AUTOR:

Mikołaj Grynberg

TYTUŁ:

Rok, w którym nie umarłem

WYDAWNICTWO:

Agora

LICZBA STRON:

144 



, , , , ,

czwartek, 30 października 2025

Śmiałe poczynania Bolesława II ["Śmiały"-Elżbieta Cherezińska]

Urodzony w Jare Gody. W noc głośną od Perunowych gromów, z pomocą Rzepichy - Namiry, która wybrała mu tron. Ów książę, o którego potędze opowiada Elżbieta Cherezińska to bodaj najbardziej kontrowersyjny władca w dynastii Piastów. Wielki wódz i buntownik a jednocześnie bezwzględny wobec poddanych rządca. Na kartach powieści pt. Śmiały, z oferty Wydawnictwa Zysk i S-ka, autorka na nowo przywołuje historię najstarszego syna Kazimierza Odnowiciela, poczynając od momentu jego symbolicznych narodzin.

Pierwszy z dwóch tomów serii o czynach Bolesława II, wprowadza Nas w atmosferę XI-wiecznej Polski, która jedynie dzięki staraniom Piastów ma szansę odbudować się po wydarzeniach minionych dziesięcioleci. Bunt braci wobec Mieszka II, reakcja pogańska i najazd księcia Brzetysława poczyniły spustoszenie na ziemiach Wielkiej Polski. Cała nadzieja na odbudowę państwa pokładana jest w kolejnych pokoleniach Piastowiczów, zwłaszcza tak charyzmatycznych jak Bolesław Śmiały. Tytułowy bohater to człowiek z krwi i kości: namiętny, dumny, impulsywny, ale też zdolny do refleksji i emocjonalnej głębi. Narracja ukazuje go jako władcę, syna, kochanka, wojownika i człowieka rozdartego między ideą a rzeczywistością.

Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi ożywić średniowiecze. To, co najbardziej podziwiam w jej prozie, to umiejętność łączenia faktów historycznych z emocjonalną narracją, w której każdy dialog i gest ma znaczenie. Przeszłość nie jest tu martwym zapisem, ale żywym organizmem, który oddycha wraz z czytelnikiem. W Śmiałym historia sprzed wieków niemal dzieje się na Naszych oczach. Takie ujęcie pozwala czytelnikom zrozumieć pobudki, jakimi kierowali się władcy ziem polskich, poznać sylwetki kobiet, które często stały za sukcesami swoich mężów czy braci i przekonać się, że Dawna Polska miała również pogańskie, a nie tylko chrześcijańskie oblicze.

Polecam, bo Śmiały to nie tylko powieść historyczna, ale też opowieść o ludzkiej naturze, o odwadze, dumie i cenie, jaką płaci się za bycie wiernym sobie.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka.

AUTORKA:

Elżbieta Cherezińska

TYTUŁ:

Śmiały

CYKL:

Bolesław II

WYDAWNICTWO:

Zysk i S-ka

LICZBA STRON:

440



, , , , , ,

środa, 29 października 2025

Tu dzieje się magia! ["Wieża na krańcu czasu"-Amy Sparkes]

Tu dzieje się magia! Dom, który ma czkawkę i podróżuje między światami, bohaterowie o nadprzyrodzonych mocach i pewna kapryśna wieża, która zna odpowiedź na każde pytanie. Aby do niej dotrzeć, postacie z książki autorstwa Amy Sparkes pt. „Wieża na krańcu czasu” z oferty Wydawnictwa Kropka, w przekładzie Kai Makowskiej, będą musiały narazić się na niebezpieczeństwo i rywalizować z całą rzeszą potężnych czarodziejów.

To już drugi po „Domu na skraju magii” tom przygód rezolutnej Dziewiątki i jej nowych przyjaciół. Tym razem dziewczynka ze wszystkich sił chce pomóc w uratowaniu domu, który dał jej schronienie i będzie aktywnie wspierać Mroczysława, gotowego zwyciężyć w Mistrzostwach Świata w Grze w Klasy. Nie zapomni przy tym o silnej więzi łączącej ją z trollem Erykiem i o pozytywce, która szepcze ważne dla Naszej bohaterki słowa. Jeśli jesteście ciekawi jakie, koniecznie dajcie się porwać tej magicznej narracji.

„Wieża na krańcu czasu” to doskonała lektura dla tych, którzy lubią czary, alternatywne światy i emocjonujące przygody. Losy Dziewiątki i jej nietypowych towarzyszy to również lekcja przyjaźni i współpracy, które zawsze przynoszą pozytywne efekty. Historia dziewczynki, która za sprawą magicznego domu i jego mieszkańców zmieniła swoje życie, porusza do łez, ale też daje nadzieję na to, że gdzieś tam czeka na nas bratnia dusza. Musimy tylko ją znaleźć.

Tę genialną serię polecam wszystkim młodym miłośnikom magii i tym czytelnikom, którzy już mają lub jeszcze szukają swojego przyjaciela. Dzięki tej opowieści jeszcze bardziej docenicie wartość bliskiej Wam osoby.

Kolejne przygody Naszych ulubionych bohaterów już niebawem. 😍

Wiek: 9+ (ale mój 5-latek również uległ czarowi tej historii)

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kropka.

AUTORKA:

Amy Sparkes

TYTUŁ:

Wieża na krańcu czasu

WYDAWNICTWO:

Kropka

CYKL:

Dom na skraju magii (t.2)

LICZBA STRON:

288 



, , , , ,

wtorek, 28 października 2025

Żaba w podróży do wnętrza Ziemi ["Podziemna przygoda odważnej żaby Rene"-Mikołaj Pasiński]

Czy słyszeliście już o pewnej rezolutnej żabie Rene 🐸, która chciała dotrzeć do jądra Ziemi? Jeśli nie, koniecznie polećcie Waszym maluchom książkę autorstwa Mikołaja Pasińskiego pt. „Podziemna przygoda odważnej żaby Rene” z oferty Wydawnictwa Kropka.

Do odważnych świat należy a najlepsze pomysły przychodzą do głowy po śniadaniu. Wie o tym dobrze Nasza nieustraszona bohaterka, która podejmuje trud odkrycia sekretów skrywanych w głębi Ziemi. 🌎 Nim jednak zbliży się do osiągnięcia swego celu, przeżyje mnóstwo wspaniałych przygód i pozna wielu ważnych zwierzęcych (i nie tylko) bohaterów, którzy z pewnością umilą jej podróż, a Nam - lekturę.

Wybór sympatycznej żaby na główną bohaterkę okazał się w tej opowieści „strzałem w dziesiątkę”. Dobrze zorganizowana, szczera i pomocna Rene, która nawet kanapką się podzieli, to doskonały wzór do naśladowania dla Naszych, wiecznie zadających pytania, pociech. Być może i one pójdą kiedyś w ślady Rene i staną się wielkimi odkrywcami?

„Podziemna przygoda odważnej żaby Rene” to wartościowa historia o tym, że warto spełniać swoje marzenia, odkrywać nieznane i być gotowym do nawiązania relacji z innym. Uczy Nasze dzieci tytułowej odwagi i gwarantuje czas spędzony w przyjemnej, ba, nawet podziemnej atmosferze.

Wyrazy uznania również dla ilustratorki, Gosi Herby, która stworzyła wizerunek tej wspaniałej żabki i sprawiła, że jej przygody nabrały intensywnych barw.

Ja i mój 5-letni koneser dziecięcej literatury polecamy!

Wiek: 3+

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Kropka.

AUTOR:

Mikołaj Pasiński

TYTUŁ:

Podziemna przygoda odważnej żaby Rene

WYDAWNICTWO:

Kropka

LICZBA STRON:

56 



, , , , , , ,

W Bytomiu bywa (nie)miło ["Najmilsi"- Wojciech Chmielarz, Jakub Ćwiek]

Rzadko czytuję prozę literackich duetów, bo też nie mamy ich zbyt wielu na polskim rynku wydawniczym. Widnieją jednak na nim nazwiska, którym nie sposób się oprzeć. Jakub Ćwiek i Wojciech Chmielarz - obaj mają mocne, ale zupełnie różne style - jeden specjalizuje się w mrocznych kryminałach, drugi w lekkiej, często ironicznej prozie z elementami fantastyki. Mimo tych wyraźnych różnic, ci dwaj pisarze odnoszą niekwestionowany wydawniczy sukces. Czy podobnym „strzałem w dziesiątkę” może okazać się ich wspólny tytuł, czyli Najmilsi - powieść wydana nakładem Wydawnictwa W.A.B.? Warto się przekonać, sięgając po tę nieoczywistą lekturę.

Główny bohater tej historii, Marcin Lorenc, były korespondent wojenny, trafia do bytomskiej kamienicy, gdzie postanawia zacząć nowy etap swojego życia. Szybko okazuje się jednak, że to miejsce i jego oryginalni mieszkańcy mają wiele tajemnic, które nie dają mu spokoju…

Widać, że Chmielarz i Ćwiek świetnie się bawili, tworząc ten dziwny powieściowy świat - trochę jak w filmach Tarantino, gdzie wszystko jest przerysowane, ale mimo to ma sens. Bytom - najmilsze miasto w Polsce, w którym dzieje się akcja, to nie tylko tło - to bohater sam w sobie. Brudny, szorstki, a jednocześnie pełen absurdalnego uroku, charakterystycznego dla wielu śląskich miast.

Nie wszystko jednak zagrało idealnie. W połowie książki miałam wrażenie lekkiego chaosu - autorzy żonglują perspektywami, a tempo akcji potrafi zwolnić w najmniej spodziewanym momencie. Bywa też, że żarty ocierają się o przesadę, przez co trudno zachować powagę wobec samej intrygi kryminalnej. Ale może właśnie o to chodziło - żeby nie traktować tej historii zbyt serio?

Najmilsi to bardziej komedia kryminalna niż klasyczny thriller. Zamiast mrocznego napięcia mamy tu groteskę, ironię i sporą dawkę czarnego humoru. Dla mnie to powiew świeżości, w morzu poważnych, sztywnych kryminałów ta książka przypomina, że zbrodnia też może bawić.

Warto dodać, że książka powstała na podstawie audioserialu pt. Najmilsi, dostępnego na @empikgo.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B.

AUTORZY:

Wojciech Chmielarz, Jakub Ćwiek

TYTUŁ:

Najmilsi

WYDAWNICTWO:

W.A.B.

LICZBA STRON:

480
 



, , , , , , ,

niedziela, 26 października 2025

Wojna jako poligon doświadczalny ["Laboratorium Palestyna. Jak Izrael eksportuje technologię przemocy na cały świat"-Antony Loewenstein]

Wojny izraelsko-arabskie toczą się od dziesięcioleci, jednak w dyskursie publicznym rzadko mówi się o tych konfliktach z perspektywy ich ofiar. Nic dziwnego, historię piszą przecież zwycięzcy. A gdyby tak pochylić się nad tym, w jaki sposób Izrael zbudował swoją dzisiejszą pozycję na arenie międzynarodowej i przekonać się, dlaczego kraj, który uznaje siebie za ostoję demokracji na Bliskim Wschodzie z zimną krwią każdego dnia odbiera prawo do życia swoim sąsiadom? Jest ktoś, kto zrobił to za Nas. To Antony Loewenstein, publicysta i niezależny dziennikarz śledczy żydowskiego pochodzenia, który w swojej książce pt. Laboratorium Palestyna, Jak Izrael eksportuje technologię przemocy na cały świat z oferty Wydawnictwa Szczeliny odsłania przed czytelnikami kulisy finansowej potęgi Izraela - państwa, które zbudowało swoją pozycję na produkcji i sprzedaży broni.

Ta książka otwiera oczy na skalę międzynarodowych układów, które niczym pajęcza sieć oplatają współczesny świat. W tej mozaice politycznych zależności nie ma miejsca dla słabszych i mniej rozwiniętych technologicznie. Media świadomie i z rozmysłem milczą na ich temat, bo izraelskie lobby sięga głębiej niż mogłoby się wydawać. Na szczęście są ludzie tacy jak Loewenstein, dla których większą wartość niż przynależność narodowa ma prawda i ludzka moralność, które przecież są bezcenne.

Loewenstein wyważył dla czytelników drzwi do zupełnie innego świata - takiego, w którym Palestyna staje się czymś w rodzaju poligonu doświadczalnego dla nowoczesnych technologii nadzoru i przemocy. I choć na to laboratorium patrzy cały świat, to nikt nie chce trafić do tego miejsca ani powstrzymać Izraelczyków - wchodzących w rolę szalonych eksperymentatorów. Rzecz w tym, że systemy zbrojeniowe testowane na Palestyńczykach później trafiają do niemal wszystkich zakątków świata. To przerażające, ale i fascynujące, jak bardzo lokalny konflikt może mieć globalne konsekwencje.

Polecam, bo dla mnie to jedna z tych książek, po których trudno wrócić do codzienności bez refleksji. Niełatwa, wymagająca, wywołująca w czytelniku dyskomfort, ale bezwzględnie potrzebna.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Szczeliny.

AUTOR:

Antony Loewenstein

TYTUŁ:

Laboratorium Palestyna. Jak Izrael eksportuje technologię przemocy na cały świat

WYDAWNICTWO:

Szczeliny

LICZBA STRON:

440 



, , , , , , ,

sobota, 25 października 2025

Parostatkiem w rejs po Wiśle ["Frania Tańska i śmierć na Wiśle"- Maja van Straaten]

Uwielbiam kryminały retro! Ten gatunek potrafi połączyć tajemnicę, elegancję i klimat dawnych czasów, przenosząc czytelnika w zupełnie inny świat. Szczególnie bliskie memu sercu są powieści osadzone w realiach II RP, która swoim urokiem i kontrastami tworzy idealne tło dla opowieści o zbrodni i namiętnościach. To epoka, w której nowoczesność zderza się z tradycją, a w ludzkiej duszy czai się zło - i to właśnie pięknie oddaje Frania Tańska i śmierć na Wiśle autorstwa Mai van Straaten, wydana przez Wydawnictwo LIRA.

W trzecim tomie przygód bystrej Frani Tańskiej, autorka z lekkością przenosi nas do świata, w którym liczą się dobre maniery, wdzięk i szyk, a mimo tego pozory potrafią bardzo skutecznie mylić – bo wśród uśmiechniętych dam i dżentelmenów zawsze może kryć się morderca.

Lato 1925 roku. Na pokładzie parostatku „Polonia” spotyka się mozaika osobowości - od warszawskiego apasza i ministra spraw wewnętrznych, po artystów i damy z towarzystwa. Wśród nich jest Frania, kobieta obdarzona niezwykłą intuicją. Zapowiada się niezapomniana przygoda - elegancka, pełna muzyki, śmiechu i letniej beztroski. Jednak sielanka nie trwa długo. Gdy na pokładzie rozlega się strzał, a ofiarą pada pewien pewny siebie aktor, atmosfera gęstnieje. Kapitan szybko wskazuje podejrzanego, ale Frania nie wierzy w jego winę. I jak to ma w zwyczaju, postanawia sama rozwikłać zagadkę z pokładu „Polonii”.

Ten literacki rejs po Wiśle był dla mnie przyjemnością. Pozwolił oderwać się od codzienności, ale też przeniósł w świat, gdzie wszystko jest możliwe – od flirtu w rytmie tanga po śledztwo w stylu Agathy Christie. Towarzystwo Tańskiej to gwarancja inteligentnego humoru i zaskakujących zwrotów akcji.

Jeśli macie w sobie coś z Sherlocka Holmesa i marzy Wam się podróż parostatkiem w (niekoniecznie) piękny rejs - zdecydowanie sięgnijcie po tę powieść. A potem będziecie, tak jak ja, z niecierpliwością wypatrywać kolejnego tomu przygód Frani, który, mam nadzieję już niebawem.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lira.

AUTORKA:

Maja van Straaten

TYTUŁ:

Frania Tańska i śmierć na Wiśle

CYKL:

Frania Tańska (tom 3)

WYDAWNICTWO:

Lira

LICZBA STRON:

336
 



, , , , , , ,

czwartek, 23 października 2025

Spacer po miejscach życia ["Pożegnanie z Narwią"- Wojciech Tochmann, Hanna Krall]

To dzięki Hannie Krall i jej Zdążyć przed Panem Bogiem zainteresowałam się postacią Marka Edelmana, latami zgłębiałam losy mieszkańców getta warszawskiego i przekonałam się, że ten, który chce przeprowadzić wywiad, powinien przede wszystkim pozwolić mówić swojemu rozmówcy. W Pożegnaniu z Narwią, z oferty Wydawnictwa Literackiego, tym rozmówcą - momentami niełatwym, a przez to niezmiernie intrygującym - jest sama Hanna Krall, zaś w roli reportażysty występuje Wojciech Tochman, który dla mnie jest jednym z czołowych w swoim fachu. Byłam podwójnie ciekawa, jak też ten duet sprawdzi się w takiej konfiguracji i trzeba przyznać, że efekt tej współpracy przeszedł moje oczekiwania.

Tochman nie zadaje Krall prostych pytań. On z nią rozmawia. Delikatnie, cierpliwie, czasem z czułością, czasem z dystansem. Dzięki temu ich rozmowa przypomina raczej wspólną wędrówkę po pamięci. Hanna Krall wiedzie Nas przez miejsca swojego życia: sierociniec w Otwocku, redakcję „Polityki”, Warszawę, Milanówek, dom nad tytułową Narwią, ale każde z tych miejsc to nie tylko punkt na mapie - to przestrzeń, w której coś zostało. Zapach, gest, lęk, człowiek, który odszedł.

Czytając, miałam wrażenie, że Krall nie tyle opowiada o sobie, ile szuka odpowiedzi na pytanie, jak żyć po tym, co się przeżyło. Jak dźwigać pamięć, żeby nie zgorzknieć. Jak pisać o cudzym cierpieniu, nie stając się jego właścicielem. Jako czytelnik czułam ogromny szacunek dla tej powściągliwości. Krall nie epatuje, nie wzrusza na siłę. Jej język jest suchy, oszczędny – i może dlatego tak przejmujący.

Pożegnanie z Narwią to nie tylko powrót do miejsc z przeszłości, ale też powolne godzenie się z przemijaniem. Krall mówi o śmierci, o odchodzeniu, ale bez rozpaczy. W trakcie lektury mamy wrażenie, że to książka o jesieni życia, o pamięci, o potrzebie spokoju po latach pisania o tragediach innych ludzi.

Polecam, bo Pożegnanie z Narwią to najlepszy dowód na to, że opowieść kończy się nie wtedy, gdy zabraknie słów, tylko wtedy, gdy pojawia się spokój.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

AUTOR:

Wojciech Tochman, Hanna Krall

TYTUŁ:

Pożegnanie z Narwią. Rozmawia Wojciech Tochman

WYDAWNICTWO:

Literackie

LICZBA STRON:

184 




, , , , ,

wtorek, 21 października 2025

Opowieść o dziedzictwie przodków ["Tratwa z pomarańczami"-Maciej Hen]

Uwielbiam prozę Józefa Hena. Niewiele wiem jednak o życiu osobistym i rodzinie tego twórcy, dlatego z zainteresowaniem sięgnęłam po książkę autorstwa Macieja Hena, syna słynnego pisarza pt. „Tratwa z pomarańczami”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Filtry.

Maciej Hen snuje narrację w sposób, który trudno zaszufladkować. To jednocześnie powieść, pamiętnik, reportaż i zbiór refleksji. Najbardziej uderza jednak ton – bliski, bezpośredni, jakby autor siedział naprzeciwko mnie i opowiadał swoją historię, pozwalając jej płynąć własnym rytmem. Nie ma tu sztywnej, linearnej fabuły. Są wspomnienia, obrazy, fragmenty życia, które układają się w większą całość – czasem chaotyczną, czasem nieoczywistą, ale przez to autentyczną.

„Tratwa z pomarańczami” to przede wszystkim książka o rodzinie i dziedzictwie, o tym, jak losy przodków przenikają do naszego życia i jak próbujemy je zrozumieć, nawet jeśli wydają się odległe. Hen pokazuje, że historia nie istnieje jedynie w podręcznikach i encyklopediach – tworzą ją drobiazgi: smak pomarańczy, zapamiętany gest, przypadkowe spotkanie. Takie momenty, z pozoru nieistotne, w książce nabierają wagi i stają się symbolicznym punktem odniesienia.

Wątki osobiste, związane z dojrzewaniem i kształtowaniem się tożsamości autora poruszają szczególnie mocno. Zmagania chłopca z antysemicką nagonką czy próba zrozumienia konsekwencji wydarzeń marcowych z 1968 roku koegzystują w pamięci bohatera tuż obok wspomnień inicjacyjnych, wyznaczających „punkty graniczne” w kolejnych latach życia młodego Hena. Jego los ukazany na tle rzeczywistości czasów PRL to wyjątkowo cenny przekaz, zwłaszcza dla tych, którzy znają te czasy tylko z opowieści.

Ta proza zostawiła mnie z poczuciem uczestnictwa w czymś intymnym a zarazem uniwersalnym. To nie tylko historia jednej rodziny, ale też opowieść o tym, jak każdy z nas nosi w sobie echa przeszłości – rodzinnych opowieści, niedopowiedzianych historii, zapomnianych wspomnień.

Polecam, zwłaszcza czytelnikom, którzy lubią biografie z historią społeczno-polityczną w tle.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filtry.

AUTOR:

Maciej Hen

TYTUŁ:

Tratwa z pomarańczami

WYDAWNICTWO:

Filtry

LICZBA STRON:

312 



, , , ,

poniedziałek, 20 października 2025

Wyznanie kobiety doświadczonej ["Hafni mówi"-Helle Helle]

Rozwód to zawsze trudne doświadczenie, które wymaga odpowiedniego przepracowania. Formą oswojenia się z nową sytuacją może być zmiana otoczenia, na którą decyduje się bohaterka książki autorstwa Helle Helle pt. „Hafni mówi”, z oferty Wydawnictwa Filtry, w przekładzie Iwony Zimnickiej.

Hafni, kobieta po czterdziestce, stojąca u progu nowego etapu życia po rozpadzie małżeństwa, postanawia ruszyć w drogę. Zatrzymuje się w restauracjach, hotelach, miejscach, które dla wielu wydają się banalne i zwyczajne. Właśnie w tej codzienności zaczyna rozpoznawać to, co zostało w niej stłumione przez lata — oczekiwania społeczne, rolę żony, schematy języka, które „mówiły” za nią. Teraz musi nauczyć się przemawiać wreszcie własnym głosem.

Dla mnie „Hafni mówi” to opowieść o uwalnianiu się — od ról, od cudzych oczekiwań, od nakazów i zakazów, od języka, który kształtował jej tożsamość. Nie jest to lektura łatwa, ale bardzo nagradzająca. Po jej skończeniu miałam poczucie, że sama powinnam przyjrzeć się temu, co we mnie mówi naprawdę moim głosem, a co jest tylko echem przyzwyczajeń i cudzych wymagań.

To nie jest powieść dla osób szukających wartkiej akcji. Narracja jest spokojna, chwilami wręcz monotonna, a rozważania Hafni bywają powtarzalne. Jednak w tej powolności kryje się cały urok tej prozy — pozwala ona uważniej wsłuchać się w drobiazgi, które często w życiu codziennym umykają Naszej uwadze.

Rzadko czytuję duńską prozę, ale po lekturze „Hafni mówi” z pewnością zgłębię dorobek literacki Helle Helle i jej duńskich kolegów i koleżanek po piórze. Spędziłam bowiem kilka godzin na podążaniu szlakiem wytyczonym przez kobietę, która dzieli się w tej podróży sobą, swoim niełatwym życiem i nie zawsze szczęśliwymi wspomnieniami z przeszłości, dając tym samym innym paniom pretekst do życiowych zmian, choćby czasem były one fundamentalne.

Polecam kobietom i mężczyznom, tym, którzy doświadczyli rozwodu i znającym to zjawisko jedynie „z drugiej ręki”.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filtry.

AUTORKA:

Helle Helle

TYTUŁ:

Hafni mówi

WYDAWNICTWO:

Filtry

LICZBA STRON:

184 



, , , , , ,

niedziela, 19 października 2025

Raj czy piekło na Ziemi? ["Eden upadły. Prawdziwa historia zbrodni na rajskiej wyspie"-Abbott Kahler]

W raju czai się śmierć! 🏝️

Dla doktora Friedricha Rittera ucieczka od cywilizacji miała być spełnieniem marzeń, dla Dore Strauch nadzieją na podreperowanie zdrowia. Dla obojga rajska wyspa stała się symbolem nowego życia. Nie wiedzieli tylko, że pośród tropikalnej roślinności, egzotycznych gatunków zwierząt i dzikiej natury spotkają innych ludzi i nie unikną tragedii. O tym, co może czyhać na człowieka na bezludnej wyspie przeczytacie w książce autorstwa Abbott Kahler pt. Eden upadły. Prawdziwa historia zbrodni na rajskiej wyspie z oferty Wydawnictwa Znak Horyzont, w przekładzie Magdaleny Kunz.

Fabuła tej opowieści rekonstruowana na postawie materiałów źródłowych, osobistych zapisków mieszkańców wyspy, artykułów prasowych, a nawet filmów na ich temat mogłaby zostać uznana za niebywale nieprawdopodobną gdyby nie fakt, że wszystkie przedstawione w Edenie upadłym wydarzenia zdarzyły się naprawdę.

Kahler opisuje wydarzenia z lat 30. XX wieku na wyspie Floreana w archipelagu Galapagos, gdzie dwoje ludzi postanawia zrealizować utopijną wizję rzeczywistości i stworzyć własny raj z dala od cywilizacji. Pomysł brzmi jak marzenie, jednak autorka szybko pokazuje, że nawet w najbardziej idyllicznym miejscu ludzkie słabości potrafią zatruć atmosferę. Z wizji pierwszych mieszkańców Floreany stopniowo zostają tylko wspomnienia, a kolejne ekspedycje, które przybijają do brzegów wyspy tylko potwierdzają smutną konstatację, że nie ma ucieczki przed drugim człowiekiem i sobą samym.

Eden upadły to wciągająca opowieść o ludzkiej naturze. Udowadnia czytelnikom, że nawet najpiękniejsze miejsce nie jest w stanie uleczyć człowieka z jego słabości. Izolacja, zamiast przynieść spokój, często wydobywa to, co w nas najciemniejsze. To książka, która skłania do refleksji nad tym, dlaczego marzenia o ucieczce od cywilizacji tak często kończą się katastrofą.

Polecam, bo plastyczne opisy widoków z rajskiej wyspy i portrety psychologiczne jej mieszkańców nie mają sobie równych. A po lekturze, zachęcam do obejrzenia filmu Eden w reżyserii Rona Howarda.👌

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont.

AUTORKA:

Abbott Kahler

TYTUŁ:

Eden upadły. Prawdziwa historia zbrodni na rajskiej wyspie

WYDAWNICTWO:

Znak Horyzont

LICZBA STRON:

448



, , , , ,

sobota, 18 października 2025

Eseje ku czci sztuki ["Sześć medalionów i Srebrna Szkatułka"- Gustaw Herling- Grudziński]

Gustaw Herling-Grudziński kojarzony ze szkolną lekturą pt. Inny świat, zaszufladkowany jako twórca literatury faktu, opartej na doświadczeniach II wojny światowej, mistrz osobistej, często nawet mocno intymnej narracji, daje się poznać czytelnikom od nieco innej strony. Wszystko za sprawą Wydawnictwa Literackiego, które od lat wydaje utwory i dzienniki Naszego wybitnego twórcy. Tym razem w ręce czytelników trafił zbiór esejów pt. Sześć medalionów i Srebrna Szkatułka.

W skład złożonego z 7 tekstów zbioru wchodzą rozmaite szkice. W niektórych autor ukazuje Nam piękno włoskich miast. Część z nich mniej lub bardziej związana jest z Neapolem, miejscem, w którym Herling-Grudziński osiadł po wojnie i do którego miał niezwykły sentyment. Znajdziemy tu teksty o punktach szczególnych w topografii miasta i jego okolicy oraz eseje o twórcach, których życiowe ścieżki, choć kręte, w jakiś sposób zawiodły ich do Neapolu. Nie brak tu też odniesień do dzieł sztuki o szczególnej dla autora wartości. To osobiste, trafne refleksje ma temat artystycznej spuścizny malarskiej, architektonicznej i rękodzielniczej, które zdecydowanie warto przeczytać.

Caravaggio, Vermeer czy Rembrandt na kartach tych opowieści na nowo zyskują należną im rangę. Autor przystaje przy ich dziełach, powraca do wątków z biografii tych artystów, próbując ustalić, skąd czerpali natchnienie i w jaki sposób osiągnęli swój często pośmiertny sukces. Z zachwytem i podziwem mówi o ludziach obdarzonych niebywałą wrażliwością.

Choć wiele szkiców z tego zbioru porusza czytelnika, za mistrzowski uznaję Srebrną Szkatułkę, której losy śledziłam z zapartym tchem. To już nie tyle esej o sztuce, co bardzo osobista opowieść o pamięci, o rzeczach, które przechowują wspomnienia, a przez to stają się niemal żywe. Czytając, miałam wrażenie, że autor mówi bardziej do siebie niż do czytelnika, a ja tylko przypadkiem słucham tej cichej rozmowy.

Polecam, bo to nie tylko lektura o sztuce, ale też o człowieku - o tym, jak patrzy, pamięta i jak próbuje ocalić w sobie zachwyt nad światem.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

AUTOR:

Gustaw Herling-Grudziński

TYTUŁ:

Sześć medalionów i Srebrna Szkatułka

WYDAWNICTWO:

Literackie

LICZBA STRON:

152
 



, , , , , ,

piątek, 17 października 2025

Z Paryża do Warszawy, czyli o losach serca Chopina ["Serce Chopina, czyli węzeł gordyjski"-Jerzy Antczak]

Pamiętam swój zachwyt po projekcji filmu „Chopin. Pragnienie miłości” w reżyserii Jerzego Antczaka. Od tej pory Fryderyk długo miał dla mnie twarz Piotra Adamczyka. Zachwycona tą filmową opowieścią postanowiłam poznać również dorobek literacki wspomnianego reżysera i tak w moje ręce trafiła pokaźnych rozmiarów książka pt. Serce Chopina, czyli węzeł gordyjski z oferty Grupy Wydawniczej Axis Mundi.

Misterna praca badawcza i materiały na temat biografii Fryderyka Chopina gromadzone przez kilkadziesiąt lat dały podstawę do powstania zajmującej powieści szkatułkowej o staraniach Ludwiki, siostry Fryderyka o to, by po śmierci wielkiego kompozytora jego serce wróciło do ojczyzny. Ta nierówna walka prowadzona z władzami rosyjskimi, kurią diecezjalną a nawet z własnym mężem sprawiła, że siostra Chopina stała się zarazem ostatnią realizatorką woli zmarłego i pierwszą bojowniczką o dobre imię Chopina na ziemiach polskich.

Po Sercu Chopina spodziewałam się narracji upstrzonej datami i faktami, przez które trudno się przebić czytelnikowi poszukującemu wrażeń, tymczasem otrzymałam opowieść przypominającą gotowy scenariusz filmowy, z wartkimi dialogami i scenami, których nie powstydziłyby się największe platformy streamingowe. Doskonale czyta się o losach serca Naszego wirtuoza, jednocześnie poznając ciekawostki na temat planowanego powstania listopadowego i jego tragicznych skutków.

Antczak rozszerza perspektywę wykraczając poza granice ziem polskich. Powraca w tej opowieści do paryskich ulic i adresów, pod którymi zamieszkiwał Chopin, śledzi jego skomplikowaną relacje z George Sand i ostatnie chwile u boku ukochanej siostry. Dzięki takiemu ujęciu, losy tej wybitnej jednostki, ukazane na tle globalnych wydarzeń politycznych, pozwalają poczuć atmosferę czasów współczesnych Fryderykowi i jego pokoleniu.

Polecam Serce Chopina wszystkim zainteresowanym tym nietypowym tematem, miłośnikom talentu Chopina oraz tym, którzy z szacunkiem podchodzą do dorobku twórcy słynnego Poloneza As-dur Op. 53.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Axis Mundi.

AUTOR:

Jerzy Antczak

TYTUŁ:

Serce Chopina, czyli węzeł gordyjski

WYDAWNICTWO:

Axis Mundi

LICZBA STRON:

472
 



, , , , ,

czwartek, 16 października 2025

Czy wróżki mogą utracić swą moc? ["Poselstwo z Krainy Czarów"- Maggie Browne]

Są takie lektury z dzieciństwa, które zostają z Nami na całe życie. Ponadczasowe, budujące opowieści, z sentymentem wspominane i polecane kolejnym pokoleniom czytelników. Do takich książek należy powieść autorstwa Maggie Browne pt. Poselstwo z Krainy Czarów z oferty Wydawnictwa Modo, która ukazała się w Polsce po 128 latach od pierwszego krajowego wydania, dzięki staraniom jej tłumaczki Anny Kozaneckiej. Oddała ona w ręce czytelników nowe tłumaczenie i adaptację tej historii z oryginalnymi ilustracjami wykonanymi przez genialnego rysownika, Arthura Rackhama.

W Krainie Czarów zapanował chaos. Wróżki zwiedzione słowami Kota w Butach są przerażone, że utraciły moc. Kiedy ich wątpliwości wykorzystuje zła czarownica, w Krainie Czarów wybucha bunt. Aby przekonać się, czy magia rzeczywiście stała się passé, Królowa Wróżek wysyła dwie niesforne bohaterki na Ziemię, by zobaczyły, jak wygląda świat ludzi i sprawdziły, czy potrzebują magii. O tym, co je czeka w obcym dla nich miejscu przeczytacie w trakcie lektury tej ponadczasowej historii.

Poselstwo z Krainy Czarów to opowieść nasycona baśniowym duchem a przy tym szalenie przyziemna. Zwłaszcza wtedy, gdy opowiada o młodych ludziach z przełomu XIX i XX wieku, ich codziennych troskach i zdroworozsądkowym spojrzeniu na świat. Dzieci, które nie wierzą w czary, nieświadomie testują magiczne przedmioty. Tylko, czy dostrzegą, że obok nich „dzieje się” magia?

To wspaniale, że Kozanecka po wielu latach od pierwszej lektury tej książki, powróciła do niej, odkryła tożsamość jej autorki i niejako nadała tej narracji drugie życie. Takich tłumaczek i takich opowieści Nam potrzeba. Sama historia zaś to uniwersalna opowieść, która nie ulega przedawnieniu. Współcześnie zachwyca tak samo jak robiła to kilkadziesiąt lat temu. Dzieci znajdą tu przygodę i magię, a dorośli – trochę nostalgii i przypomnienie, że dobro zawsze ma sens, nawet jeśli czasem wydaje się niepotrzebne.

Polecam tę pełną uroku baśń, która przypomina, że czasem dobrze, gdy w życiu pojawia się odrobina magii.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Modo.

AUTORKA:

Maggie Browne

TYTUŁ:

Poselstwo z Krainy Czarów

ILUSTRACJE:

Arthur Rackham

WYDAWNICTWO:

Modo

LICZBA STRON:

127
 



, , , , , , , ,

środa, 15 października 2025

IE jako supermoc! ["Jak wygrać z narcyzem"-Erin Leonard]

O inteligencji emocjonalnej mówi się ostatnio całkiem sporo, i dobrze! Okazuje się, że jej posiadacze mają naturalną tarczę obronną, która potrafi ochronić ich przed manipulacją emocjonalną i narcystycznymi osobowościami. Wystarczy tylko umieć skorzystać ze swojej wewnętrznej siły. Pomóc Nam w tym może książka autorstwa Erin Leonard pt. Jak wygrać z narcyzem, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Bellona, w przekładzie Agaty Trzcińskiej-Hildebrandt.

Autorka tej książki, psychoterapeutka wspierająca klientów zmagających się z doświadczeniem przemocy emocjonalnej, w sposób przystępny i ciekawy wyjaśnia swoim czytelnikom, czym jest inteligencja emocjonalna, z jakich komponentów się składa i jak można uczynić z niej supermoc, dzięki której ochronimy się przed negatywnym wpływem ze strony innych ludzi. Narzędzia, które znajdziecie na kartach tej książki pozwolą Wam sprawdzić, czy posiadacie IE i „przetestować” Wasze możliwości w praktyce, po warunkiem, że w Waszym otoczeniu znajdują się osobowości narcystyczne.

Za szczególnie wartościową część tej narracji uznaję wszelkie przykłady „z życia”, przywołane przez autorkę, które pozwalają czytelnikom rozpoznać przemoc emocjonalną, poczuć to, co czują jej ofiary i znaleźć wyjście z nawet najbardziej zawiłej emocjonalnie sytuacji. Lata praktyki sprawiły, że Leonard ma tych scenek rodzajowych pod dostatkiem, a przecież najlepiej uczyć się na błędach, zwłaszcza popełnionych przez innych ludzi.

Jeśli szukacie literatury, która potrafi motywować do działania, zachęca do zmian i ukazuje, jak wielka moc tkwi w człowieku, to zachęcam Was do lektury książki Jak wygrać z narcyzem, bo trzeba przyznać, że tytułowe zwycięstwo to nie lada wyczyn.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bellona.

AUTORKA:

Erin Leonard

TYTUŁ:

Jak wygrać z narcyzem

WYDAWNICTWO:

Bellona

LICZBA STRON:

272
 



, , , , ,

wtorek, 14 października 2025

Zadbaj o siebie! ["Zdrowy egoizm"- Sunita Osborn]

Słowo „egoizm” ma zazwyczaj negatywne konotacje. Okazuje się jednak, że zdrowy egoizm jeszcze nikomu nie zaszkodził. Ba, jest nawet niezbędny do harmonijnej egzystencji, o czym skutecznie przekonuje Nas Sunita Osborn, psychoterapeutka i autorka książki pt. Zdrowy egoizm z oferty Wydawnictwa Bellona.

Autorka odróżnia zdrowy egoizm od narcyzmu czy braku empatii. Zachęca do rezygnacji z ciągłego „zadowalania innych” i odkrycia własnych potrzeb, pragnień oraz granic, a przy tym uczy, że prawdziwa dobroć zaczyna się od dbania o własne zasoby. Każdy rozdział zawiera refleksje i proste ćwiczenia, które pomagają czytelnikowi lepiej rozpoznać swoje emocje oraz nauczyć się podejmować decyzje w zgodzie z własnymi wartościami. To nie jest poradnik z pustymi sloganami – Osborn pisze językiem ciepłym, pełnym empatii, ale też praktycznym, dzięki czemu łatwo zastosować jej rady w codziennym życiu.

Dużą wartością tej książki jest jej uniwersalny charakter. Może okazać się idealna zarówno dla osób wysoko wrażliwych, które często mają problem z asertywnością, jak i dla tych, którzy po prostu chcą odzyskać równowagę w życiu osobistym i zawodowym. Autorka daje liczne przykłady sytuacji, w których dbanie o siebie nie jest luksusem, ale koniecznością – jak w przypadku osób opiekujących się bliskimi, pracujących w wymagających zawodach czy funkcjonujących w toksycznych relacjach. Sand nie daje swoim czytelnikom gotowej recepty na szczęście, za to zaprasza do refleksji i powolnego wdrażania zmian w swoim życiu, które w dłuższej perspektywie przynoszą jednostce poczucie wolności i spokoju.

Zdrowy egoizm to lektura lekka w formie a jednocześnie bogata w treści. Idealna na wieczór z kubkiem gorącej herbaty i trudne chwile, gdy czujesz, że świat oczekuje od Ciebie zbyt wiele. 🌿

Polecam, bo taką książkę zawsze warto mieć w zasięgu ręki.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bellona.

AUTOR:

Sunita Osbron

TYTYŁ:

Zdrowy egoizm 

WYDAWNICTWO:

Bellona

LICZBA STRON:

240



, , , ,

poniedziałek, 13 października 2025

Złość? Dość! ["Dlaczego się wściekamy. Jak uczynić złość swoim sprzymierzeńcem"-Ryan Martin]

Złość odczuwa czasem każdy z Nas. Zazwyczaj wywołuje ona negatywne skojarzenia i może być utożsamiana z agresją. Może, ale nie musi, o czym przekonuje czytelników Ryan Martin w swojej książce pt. Dlaczego się wściekamy. Jak uczynić złość swoim sprzymierzeńcem z oferty Wydawnictwa Bellona, w przekładzie Grażyny Walugi.

Martin odczarowuje złość. Pokazuje, że możemy właściwie wykorzystać potencjał tkwiący w tej emocji. Wystarczy tylko umiejętnie nią zarządzać i mieć świadomość, gdzie powstaje owa złość i co ją wywołuje. Wydaje się proste, ale wcale takie nie jest. Autor analizuje szereg przypadków, w których złość doprowadziła do negatywnych skutków, by móc wykazać jej destrukcyjność, ale również przywołać mechanizmy, które w danej sytuacji zawiodły. Te obrazowe fragmenty to bodaj najbardziej interesujące (po ćwiczeniach zaproponowanych dla czytelnika) części tej książki, która może stanowić drogowskaz do Naszej dalszej pracy nad odpowiednim zarządzaniem złością.

Co istotne, mimo tego, że autor jest wieloletnim badaczem emocji (w tym przede wszystkim złości), jego wywód nie epatuje naukowym, niezrozumiałym słownictwem. Jest raczej skierowany do szerokiego grona odbiorców i ma poniekąd charakter terapeutyczny - pozwala zaakceptować występowanie tej emocji, oswoić ją i odpowiednio wykorzystać.

Jako chodzący przykład kobiety, która często się złości z wielkim zainteresowaniem sięgnęłam po tę pozycję i nie zawiodłam się. Poznałam czynniki wywołujące złość, zaczęłam bardziej świadomie postrzegać rolę tej emocji w moim życiu, a w przyszłości zamierzam wykorzystać w praktyce rady, które pozwalają zapanować nad złością i przekuć jej ogromny ładunek w coś pozytywnego.

Polecam tę wielce inspirującą lekturę, która pozwala Nam zajrzeć w głąb siebie i nieco podumać nad złością.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bellona.

AUTOR:

Ryan Martin

TYTUŁ:

Dlaczego się wściekamy

WYDAWNICTWO:

Bellona 

LICZBA STRON:

304



, ,

Chorwacki dramat rodziny Velów ["Czerwona woda"-Jurica Pavičić]

Silva zaginęła. Piękna nastolatka z Misty nie wróciła do domu po nocnej imprezie. Jej brat bliźniak nie wie, co się stało, a matka dziewczyny ma złe przeczucia. Tak rozpoczyna się powieść Juricy Pavičicia pt. Czerwona woda z oferty Oficyny Literackiej Noir sur Blanc, w przekładzie Leszka Małczaka, która ukazuje, jak nieprzewidywalny bywa ludzki los.

Zaginięcie nastolatki to tylko punkt wyjścia, przyczynek do tej przejmującej opowieści. Z każdą kolejną kartą doświadczamy czegoś znacznie głębszego. Otrzymujemy portret ludzi, których życie zatrzymało się w jednym momencie, choć powinno płynąć dalej. Chorwackie słońce, słony wiatr i zapach morza tworzą filmowe tło dla bólu, który nie znika. Trawi wnętrza bliskich zaginionej, zrywa więzi, odbiera wiarę. Nie ma tu hollywoodzkich fajerwerków. Jest cisza, napięcie, i to dziwne uczucie, że każde zdanie coś ukrywa, a prawda - zamiast się zbliżać - oddala się niepostrzeżenie.

Malownicza Chorwacja już zawsze będzie mi się kojarzyła z tą opowieścią. Dramat rodziny Velów, desperackie próby poszukiwań Silvy i europejskie krajobrazy, mijane z nadzieją na spotkanie odnalezionej, zrobiły na mnie niemałe wrażenie, ale jeszcze większe wywołała determinacja i braterska miłość, które motywowały Mate do działania. Z podziwem i zadumą pochylałam się nad kolejnymi przesłankami, które miały doprowadzić do spotkania bliźniąt, ale to dopiero zakończenie tej historii wbiło mnie w fotel.

Spodziewałam się bałkańskiego kryminału, a otrzymałam genialny thriller psychologiczny, który sprawia, że wielokrotnie wstrzymywałam oddech w napięciu i z zaciekawieniem, jak też potoczy się los powieściowej rodziny. Pavičić ujął mnie prostotą tej opowieści, w której duszny klimat małego miasteczka i jego mieszkańców mówi więcej niż niejeden rozległy opis. Ta zręcznie opowiedziana historia zasługuje na wszelkie pochwały, a już na pewno na to, by bez wahania po nią sięgnąć i dołączyć do poszukiwań młodej, obiecującej kobiety, która - jak się okazuje - również miała swoje sekrety.

Polecam, bo to klasa sama w sobie!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

AUTOR:

Jurica Pavičić

TYTUŁ:

Czerwona woda

WYDAWNICTWO:

Oficyna Literacka Noir sur Blanc

LICZBA STRON:

280 



, , , ,

piątek, 10 października 2025

Pamięć niejedno ma imię ["Abraxas"- Bogdan -Alexandru Stănescu]

Literatura rumuńska to dla mnie terra incognita. Nieco więcej wiem o rumuńskiej historii, zwłaszcza tej z ubiegłego stulecia. Z obawą, ale i z zaciekawieniem przystąpiłam do lektury wysoko ocenianej, monumentalnej powieści autorstwa Bogdana-Alexandru Stănescu pt. Abraxas, która ukazała się w ofercie Oficyny Literackiej Noir sur Blanc, w przekładzie Kazimierza Jurczaka. Teraz, kiedy przeczytałam ostatnią kartę tej historii, mogę śmiało dołączyć do grona wszystkich zachwyconych tą rozrastającą się na Naszych oczach opowieścią.

Rumuński prozaik i eseista podejmuje próbę zmierzenia się z pamięcią osobistą i zbiorową. Ponad 600 stron narracji o Michim Lucescu, który żyje na uboczu, w cieniu własnych traum i niepowodzeń, to jednocześnie wielowymiarowa opowieść o rumuńskiej historii społecznej i politycznej, nad którą co i rusz majaczy sylwetka „Słońca Karpat”.

Jednym z najważniejszych wątków jest relacja Michiego z matką, Księżniczką Ralu. To więź, która wyznacza rytm jego dorosłego życia, powracając w formie obsesji i poczucia winy. Autor kreśli obraz rodziny jako miejsca, gdzie uczucia rzadko bywają proste, a wspomnienia mogą być równie bolesne, co cenne.

Abraxas to powieść o pamięci. Jej narracja płynnie przechodzi między czasami i przestrzeniami, wplatając wątek wypraw krzyżowych, wizje postapokaliptyczne, literackie i fragmenty snów. Stănescu pokazuje, że pamięć to kalejdoskop, w którym obok realnych doświadczeń pojawiają się fantazje, zniekształcenia i twórcze wyobrażenia.

Mimo trudności interpretacyjnych, Abraxas pozostaje powieścią niezwykle ważną. Stawia pytania o to, jak kształtują nas historia i rodzina, co robimy z odziedziczonym po przodkach bólem i jak pamięć indywidualna i zbiorowa wpływają na teraźniejszość. To książka o dorastaniu w cieniu komunizmu, ale także uniwersalna opowieść o poszukiwaniu tożsamości i potrzebie ocalenia własnego „ja”.

Dla zainteresowanych literaturą Europy Środkowo-Wschodniej, tematyką traumy i pamięci, Abraxas będzie lekturą wymagającą, lecz głęboko satysfakcjonującą.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

AUTOR:

Bogdan -Alexandru Stănescu 

TYTUŁ:

Abraxas

WYDAWNICTWO:

Oficyna Literacka Noir sur Blanc

LICZBA STRON:

608





, , , , ,

czwartek, 9 października 2025

Strzeż się tego domu! ["We wrześniu ściany krwawią"- Carissa Orlando]

Ten dom zabija.

W tym domu wrzesień nabiera barw.
Do tego domu sprowadzili się Margaret i Hal, nie wiedząc, że we wrześniu jego ściany spływają krwią. Czy uda im się odnaleźć swoje miejsce pośród wielu innych „mieszkańców” dawnej rezydencji państwa Vale? Sprawdźcie sami w trakcie lektury powieści autorstwa Carrisy Orlando pt. We wrześniu ściany krwawią z oferty Wydawnictwa Akurat, w przekładzie Ewy Ziembińskiej.

Orlando połączyła w swej książce doświadczenia zawodowe z pracy psychologa z zamiłowaniem do horrorów i stworzyła opowieść, która stopniowo pobudza emocje czytelników obcujących z przerażającymi „lokatorami” wiktoriańskiego domu, w którym obowiązują pewne nietypowe zasady i bezwzględnie należy ich przestrzegać.

Margaret - główna bohaterka i niejako jedyna osoba „przystosowana” do życia w tym domu, to najbardziej kontrowersyjna postać tej opowieści. Jej nieustraszona postawa, próby oswojenia absurdalnej rzeczywistości, balansowanie na granicy normalności i szaleństwa momentami irytują czytelnika, który pojąć nie może pobudek, jakimi kieruje się ta mocno doświadczona przez życie kobieta. A może właśnie jej zachowanie to jedyny przejaw rozsądku w tym irracjonalnym otoczeniu?

Najmocniejszym elementem książki jest dla mnie panująca w tym domu atmosfera. Kolejne rozdziały sprawiają, że tajemniczość ustępuje w tej przestrzeni miejsca strachowi, który powoli wślizguje się w codzienność bohaterów. Typowa dla tego miejsca rutyna zostaje nagle przerwana przez zaginięcie i związane z nim śledztwo, które napędza narrację i sprawia, że do ostatniego momentu nie wiemy, jakie zakończenie przewidziano dla tych żywych i niekoniecznie żyjących bohaterów Naszej opowieści.

We wrześniu ściany krwawią to narracja, która robi piorunujące wrażenie. Sprawia, że na świat wychodzą Nasze „wewnętrzne potwory”. To też genialna opowieść o ludzkiej psychice, o pamięci i o tym, że najgorsze demony wcale nie muszą mieszkać za ścianą – często są dużo bliżej niż się tego spodziewamy.

Polecam, bo dawno nie czytałam niczego równie przerażającego! 🔥🔥

Za egzemplarz książki, otrzymany w ramach współpracy recenzenckiej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat.

AUTORKA:

Carissa Orlando

TYTUŁ:

We wrześniu ściany krwawią

WYDANICTWO:

Akurat

LICZBA STRON:

352

 



, , , , , , ,

środa, 8 października 2025

Zmiennokształtni atakują! ["Krew w piach"- Vladimir Wolff]

Ekspansja nie ustaje i niesie śmierć. W drugim już tomie kultowej serii pt. Kronika podboju, Vladimir Wolff stawia przed bohaterami jeszcze trudniejsze wyzwania, co i rusz testując ich psychiczne i fizyczne możliwości. Z jakim skutkiem? Przekonajcie się sami, biorąc do ręki książkę pt. „Krew w piachz oferty Wydawnictwa Warbook.

Tym razem akcja powieści toczy się na Ziemi, która znalazła się w poważnym niebezpieczeństwie. O tym, czy uda się powstrzymać zmiennokształtnych zadecyduje siła i odwaga mieszkańców Naszej planety, wybranych do tej trudnej i wyjątkowo ryzykownej misji. Ciężar odpowiedzialności spada na wielu, ale to Alan Tarnowski nadal pełni kluczową rolę pośród ludzkich i (jak się okazuje) nieludzkich protagonistów.

Największą siłą tej powieści są opisy. Wolff nie bawi się w patos, nie tworzy sztucznie heroicznych scen – zamiast tego mamy realizm i spore pokłady fantastyki. Operacje wojskowe występują tu na równi z rozległymi opisami wyglądu najeźdźców, a to wszystko w "sosie własnym", czyli pośród ziemskich konfliktów, które nie ustają, mimo potężnego zagrożenia.

Krew w piach to jednak nie tylko militarny realizm. To również refleksja nad człowiekiem i nad tym, co bylibyśmy w stanie zrobić, gdyby zaatakowała Nas obca cywilizacja. Bohaterowie są zmuszeni do podejmowania trudnych decyzji – czasem takich, które w normalnych warunkach byłyby nie do pomyślenia. Wolff pokazuje, jak cienka jest granica między odwagą a desperacją, między lojalnością a instynktem przetrwania. W tym tkwi największa siła książki – nie w samych opisach walki, ale w psychologicznym ciężarze, jaki odczuwamy razem z postaciami.

Najnowsza książka Wolffa przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom literatury, która łączy aspekty militarne z science-fiction, ale też tym, którzy lubią historie zmuszające do myślenia. Jeśli szukacie czegoś mocnego, co zostawi w Was ślad, zdecydowanie polecam.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Warbook.

AUTOR:

Vladimir Wolff

TYTUŁ:

Krew w piach

SERIA:

Kronika podboju

WYDAWNICTWO:

Warbook

LICZBA STRON:

368
 



, , , , , , ,

wtorek, 7 października 2025

Reporterskim okiem o konflikcie izraelsko-palestyńskim ["Izrael-Palestyna. Pokój czy święta wojna"- Mario Vargas Llosa]

Ten konflikt trwa już ponad siedemdziesiąt lat. Działania zbrojne pomiędzy Izraelem a Palestyną to niekończąca się opowieść, która momentami jeszcze bardziej przybiera na sile. O tym, jak wygląda sytuacja w samym sercu tego tętniącego wojną obszaru opowiada Nam Mario Vargas Llosa, w zbiorze reportaży pt. Izrael-Palestyna. Pokój czy święta wojna z oferty Wydawnictwa Znak, w tłumaczeniu Barbary Jaroszuk i Krzysztofa Iszkowskiego.

Mario Vargas Llosa, laureat Nagrody Nobla, znany jako mistrz fikcji, tym razem staje się reporterem, obserwatorem i moralistą. Choć jego narracja nie stroni od polityki, przypomina raczej intelektualną i emocjonalną podroż, w trakcie której autor próbuje zrozumieć, dlaczego w Ziemi Świętej tak trudno o pojednanie.

Piętnaście dni. Tyle potrzebował Llosa, by poczuć na własnej skórze choć ułamek tego, czego doświadczają Palestyńczycy z rąk wrogiego im Izraela. Wkraczając do stref objętych działaniami zbrojnymi, rozmawiając z przedstawicielami obu stron konfliktu, chłonąc niepokojącą atmosferę tych miejsc, autor przygotował grunt pod 8 interesujących artykułów i równie ciekawy aneks, przybliżając Nam polityczne uwarunkowania i ideologiczne animozje, które od lat nie pozwalają obu stronom choć zbliżyć się do pokoju.

W trakcie lektury tych reportaży, miałam momentami wrażenie, że to nie opowieści o konkretnym miejscu, lecz parabole o świecie, który sam nie umie się pojednać. Autor nie daje nadziei na szybkie i pokojowe rozwiązania, ale pokazuje, że zrozumienie drugiego człowieka — nawet wrogo nastawionego — jest jedyną drogą do jakiegokolwiek pokoju. Llosa nie moralizuje, nie poucza — raczej zaprasza do myślenia. Jego reportaże przypominają, że literatura, nawet ta najbardziej zaangażowana, może być przestrzenią spotkania. I może właśnie w tym tkwi największa wartość tej książki — w próbie rozmowy, która w świecie pełnym murów brzmi jak akt odwagi.

Polecam, zwłaszcza miłośnikom reportaży i literatury zaangażowanej, bo taką właśnie jest ten niezmiernie aktualny i ważny dla współczesnego świata zbiór.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

AUTOR:

Mario Vargas Llosa

TYTUŁ:

Izrael-Palestyna. Pokój czy święta wojna

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

176 



, , , , , ,