czwartek, 2 kwietnia 2026

Wielkie zmiany i mała Maja ["Maja i czas motyli"- Radek Rak]

Rozstanie rodziców to dla dziecka zawsze ogromne przeżycie. A jeśli dodamy do tego opiekę naprzemienną i „Dom pod Dębami”, do którego wraz z tatą wprowadza się nieco zagubiona w całej sytuacji 11-latka, otrzymamy poruszający punkt wyjścia do niezwykle wartościowej opowieści dla młodych (i nieco starszych) czytelników. To właśnie od takiej sceny zaczyna się książka pt. „Maja i czas motyli” autorstwa Radka Raka, z oferty Wydawnictwa Powergraph.

Historia Mai jest subtelna, a jednocześnie niezwykle aktualna. Autor z dużą wrażliwością pokazuje emocje dziecka, które musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości: między dwoma domami, dwoma światami, ze szkolnymi problemami i wciąż jeszcze nie do końca poukładanymi uczuciami. Jej zagubienie, niepewność i próby zrozumienia sytuacji brzmią autentycznie dla każdego, kto choć raz doświadczył dotkliwej dla niego życiowej zmiany.

To jednak nie tylko opowieść o rozstaniu dwojga ludzi i jego konsekwencjach. W książce pojawia się wiele ciekawostek natury biologicznej, które nie dominują nad fabułą, ale pięknie ją uzupełniają. Ta pasja Naszej bohaterki odżywa na nowo właśnie wtedy, gdy spędza coraz więcej czasu na łonie natury. Ze szczególnym zaangażowaniem pielęgnuje ona motyle, które stają się symbolem przemiany, dojrzewania i akceptacji tego, co trudne. Dzięki nim historia nabiera lekkości i metaforycznego wymiaru, który pozwala młodemu czytelnikowi spojrzeć na własne emocje z innej perspektywy.

Nie sposób nie wspomnieć także o warstwie wizualnej. Ilustracje wykonane przez Aleksandrę Krzanowską doskonale współgrają z tekstem, budując atmosferę spokoju i delikatności. Tekst i obraz razem tworzą spójną, piękną całość, która zachęca do zatrzymania się na chwilę i uważnej lektury.

„Maja i czas motyli” to książka, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. Mądra, empatyczna i potrzebna, szczególnie dziś, gdy tak wiele dzieci mierzy się z podobnymi doświadczeniami. To lektura, która nie tylko opowiada historię pewnej dziewczynki, ale też pozwala czytelnikom ją na swój sposób przeżyć i zrozumieć.

Gorąco polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Powergraph.

AUTOR:

Radek Rak

TYTUŁ:

Maja i czas motyli

WYDAWNICTWO:

Powergraph

LICZBA STRON:

272
 



, , , ,

środa, 1 kwietnia 2026

Węgierski więzień Auschwitz ["Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz"- Tomasz Plaskota]

Profesor László Kiss był węgierskim chemikiem, specjalizującym się w elektrochemii i wieloletnim wykładowcą na Uniwersytecie w Budapeszcie. Mało kto z jego otoczenia wiedział jednak, że w czasach II wojny światowej ów ceniony przez środowisko naukowe badacz był ofiarą Holocaustu i doświadczył medycznych eksperymentów na bliźniętach zlecanych przez Josefa Mengele. Naukowiec ten opowiedział o swojej przeszłości w wywiadzie udzielonym Tomaszowi Plaskocie i tak powstała książka pt. „Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz” z oferty Wydawnictwa Replika.

Nim dowiemy się, co przeżył profesor Kiss w obozowym piekle, Plaskota poprowadzi Nas przez historyczne ścieżki niemieckiej okupacji w Europie, opowie o funkcjonowaniu machiny wojennej i przedstawi życie codzienne więźniów KL Auschwitz. Przytoczy również epizody z historii Węgier, zwłaszcza te dotyczące lokalnej społeczności żydowskiej i pokaże, w jaki sposób węgierscy Żydzi stali się ofiarami Holocaustu.

Wspomnienia Kissa nie tylko dokumentują okrucieństwo obozowego życia, lecz także ukazują, jak cienka granica dzieli naukę od jej wypaczenia w służbie ideologii. To relacja niezwykle osobista: pełna bólu i poczucia utraty, ale jednocześnie naznaczona niezwykłą siłą przetrwania.

Narracja nie jest przesadnie literacka ani upiększona, co tylko wzmacnia jej wiarygodność. Czytelnik obcuje z żywym świadkiem historii, który, mimo upływu lat, wciąż odczuwał skutki traumatycznych doświadczeń. Szczególnie poruszające są fragmenty opisujące eksperymenty medyczne - przedstawione w sposób rzeczowy, a przez to jeszcze bardziej przerażający.

Forma wywiadu-rzeki pozwala na stopniowe odkrywanie przeszłości bohatera. Pytania są wyważone i nienachalne, co daje przestrzeń do refleksji i pozwala czytelnikowi samodzielnie przetwarzać przekazywane treści, choć ich tematyka jest niezwykle ciężka.

„Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz” to nie tylko świadectwo jednostki, lecz także przestroga dla przyszłych pokoleń. Warto po nią sięgnąć, by docenić wartość człowieczeństwa w obliczu niewyobrażalnego cierpienia.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

AUTOR:

Tomasz Plaskota

TYTUŁ:

Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz

WYDAWNICTWO:

Replika

LICZBA STRON:

368 



, , , , , ,

niedziela, 29 marca 2026

Nieznane losy Polaków na Syberii ["Syberia po polsku. Odkrywcy, biznesmeni, ludzie sukcesu"-Sławomir Koper]

Kraina skuta lodem. Miejsce zsyłek i kaźni Polaków w czasach carskich i sowieckich. Taki negatywny obraz Syberii wykreowany został przez historię i tych, którzy ją tworzyli. Sławomir Koper zmierzył się z tym stereotypowym ujęciem syberyjskich krajobrazów i stworzył książkę o Polakach, którzy złotymi zgłoskami zapisali się w dziejach tej krainy. Z tego poszukiwania śladów polskości na Syberii powstała książka pt. „Syberia po polsku. Odkrywcy, biznesmeni, ludzie sukcesu” z oferty Wydawnictwa Fronda.

Narracja ta prezentuje mało znane, często zaskakujące historie ludzi, którzy mimo trudnych warunków potrafili nie tylko przetrwać na Syberii, ale również odcisnąć swoje piętno na tej surowej ziemi. Koper, odchodząc od martyrologicznej wizji, pokazuje Syberię jako przestrzeń działania, odwagi i przedsiębiorczości Polaków. To właśnie ten kontrast między powszechnym wyobrażeniem a często nieznaną rzeczywistością stanowi największą siłę tej książki.

Mimo że „Syberia po polsku” porusza tematy historyczne, książkę czyta się niemal jak zbiór reportaży czy opowieści przygodowych. Każdy rozdział odsłania inny fragment tej „polskiej Syberii”: od odkrywców takich jak Mikołaj Przewalski, przez zesłańców, jak wielki podróżnik Jan Prosper Witkiewicz czy wybitny naukowiec Benedykt Dybowski, po ludzi sukcesu pokroju Władysława Kowalskiego, którzy odnaleźli się w zupełnie nowym świecie. Jedni z nich tworzyli nowe osady, jak Nicefor Czernichowski, inni - jak Ferdynand Antoni Ossendowski - utrwalali syberyjskie ziemie na kartach swojej twórczości. Bywali i tacy, którzy sprawiali, że przez jakiś czas w niektórych rejonach szeroko pojętej Syberii mówiło się po polsku.

„Syberia po polsku” to pozycja, która nie tylko poszerza wiedzę historyczną o nieznane lub niesłusznie marginalizowane epizody z Naszej przeszłości, ale też zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo jednostkowe losy potrafią zmieniać utarte narracje. To książka dla tych, którzy chcą spojrzeć na Syberię z innej perspektywy, tej mniej oczywistej, a zdecydowanie bardziej inspirującej. 🔥🔥

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Fronda.

AUTOR:

Sławomir Koper

TYTUŁ:

Syberia po polsku. Odkrywcy, biznesmeni, ludzie sukcesu

WYDAWNICTWO:

Fronda

LICZBA STRON:

360
 



, , , ,

sobota, 28 marca 2026

Maryja - w życiu i na obrazie ["Maryja. Ilustrowana biografia Najświętszej Maryi Panny"- ks. Andrzej Zwoliński]

Biografia biografii nierówna. Bywają takie, oparte na źródłach historycznych, takie czerpiące z relacji osób bliskich portretowanej i takie, które bazując na niewielkiej puli dostępnych informacji tworzą opowieść niejako „ex silentio”. Do tego trzeciego typu opowieści biograficznych należy książka ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego pt. „Maryja. ilustrowana biografia Najświętszej Maryi Panny” z oferty Wydawnictwa Fronda.

Autor próbuje opowiedzieć Nam historię życia Matki Bożej, postaci głęboko zakorzenionej w misterium wiary. Ewangelie pozostawiają czytelnika zaledwie z kilkoma scenami z jej udziałem - zwiastowaniem, nawiedzeniem, narodzeniem Chrystusa, weselem w Kanie czy obecnością pod krzyżem. Reszta należy do przestrzeni teologicznej refleksji, tradycji Kościoła (w tym apokryfów) oraz objawień i pobożności wiernych. Zwoliński porusza się właśnie na styku tych trzech światów: historii, duchowości i religijnej wyobraźni.

Książka momentami przypomina raczej medytację niż klasyczną biografię. Autor prowadzi czytelnika przez kolejne etapy życia Maryi, zatrzymując się przy ważnych scenach, dopowiadając kontekst kulturowy, a także przywołując liczne tradycje i legendy. Ten styl narracji może budzić skojarzenia z kazaniem, co dla części odbiorców będzie atutem, dla innych jednak może okazać się pewnym ograniczeniem.

Niekwestionowaną zaletą są natomiast ilustracje oparte na obrazach ukazujących sceny religijne z udziałem Maryi, które nadają książce charakter niemal albumowy. Wprowadzają one atmosferę kontemplacji i przypominają, że postać ta przez wieki inspirowała artystów, teologów i zwykłych wiernych.

„Maryja. Ilustrowana biografia Najświętszej Maryi Panny” prowadzi raczej ku duchowej refleksji niż ku historycznej pewności. Dla czytelnika wierzącego może być to lektura budująca i inspirująca; dla bardziej krytycznego odbiorcy pozostanie interesującym, choć momentami stricte kaznodziejskim spojrzeniem na jedną z najważniejszych postaci chrześcijaństwa.


Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Fronda.

AUTOR:

ks. prof. Andrzej Zwoliński

TYTUŁ:

Maryja. Ilustrowana biografia Najświętszej Maryi Panny

WYDAWNICTWO:

Fronda

LICZBA STRON:

384
 



, , , , , , ,

piątek, 27 marca 2026

Japonia oczami wędrowca ["Gdzie rosną cedry. Zapiski z wędrówki przez Japonię"- Craig Mod]

Co i rusz odkrywam za sprawą literatury cienie i blaski Japonii, ale w takiej pieszej podróży po półwyspie Kii jeszcze nie byłam. Na szczęście Craig Mod, autor książki pt. „Gdzie rosną cedry. Zapiski z wędrówki przez Japonię” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova zechciał podzielić się z czytelnikami swoimi wrażeniami z niezwykłej wyprawy po kraju, który od ponad dwudziestu lat niezmiennie zdumiewa i zachwyca jej autora.

Mod - Amerykanin na emigracji, wyrusza w drogę, która jest czymś więcej niż tylko turystyczną przygodą. Jego wędrówka przez półwysep Kii to spotkanie z Japonią mniej znaną: cichą, spokojną, mniej zasobną, głęboko zakorzenioną w tradycji. Autor przemierza szlaki prowadzące przez górskie ścieżki, niewielkie miejscowości, kissy i świątynne kompleksy, dzięki czemu czytelnik może niemal poczuć zapach tytułowych cedrowych lasów i wilgotnego powietrza po deszczu.

Nasz piechur przygląda się Japonii z wielką uwagą. W jego zapiskach nie ma pośpiechu. Zamiast tego jest miejsce na wyznania skierowane do Bryana (przyjaciela z dzieciństwa),na rozmowy z mieszkańcami, obserwowanie codzienności, subtelne fotografie i refleksję nad tym, jak współczesność przenika się w Japonii z wielowiekową tradycją. Człowiek potrafi tu dostrzec niezwykłość w drobnych gestach, prostych potrawach czy chwilach ciszy spędzonych w przydrożnej gospodzie.

„Gdzie rosną cedry” to także książka o samotności w drodze: tej dobrej, która pomaga usłyszeć własne myśli. Mod opisuje trud wędrówki, zmęczenie, a czasem zwątpienie, ale jednocześnie pokazuje, jak rytm marszu porządkuje myśli i pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy. Jego refleksje są osobiste, często retrospektywne, ale nigdy nachalne. Przeważa w nich doświadczenie wędrówki i poszukiwania spokoju.

To lektura powolna, kontemplacyjna, idealna dla tych, którzy w literaturze podróżniczej szukają czegoś więcej niż tylko opisów miejsc. Craig Mod zaprasza czytelników do wspólnej wędrówki: takiej, która pozwala odkryć to, co w Japonii najpiękniejsze - naturalną prostotę. 🌿📚

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTOR:

Craig Mod

TYTUŁ:

Gdzie rosną cedry. Zapiski z wędrówki przez Japonię

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

368 




, , , , ,

czwartek, 26 marca 2026

Symbioza słowa i obrazu ["Nie mówi się takich rzeczy"-Hanna Krall, Zbigniew Libera]

Ten duet uzupełnia się doskonale. Tu reportersko-literacki duch spotyka artystę, fotografika i performera w jednym. Wytworem tej owocnej współpracy Hanny Krall i Zbigniewa Libery jest wyjątkowa książka pt. „Nie mówi się takich rzeczy” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova.

Autorzy kreują świat opowieści w oszczędnej, lecz niezwykle gęstej znaczeniowo formie. Krall, wierna swojemu stylowi, operuje skrótem, niedopowiedzeniem i ciszą między słowami. Libera natomiast dopełnia tę narrację swoim wizualnym komentarzem, który nie tyle ilustruje tekst, co wchodzi z nim w dialog. To spotkanie dwóch wrażliwości daje efekt nieoczywisty i poruszający.

Książka dotyka tematów trudnych: pamięci, traumy, śmierci, przemilczeń oraz granic tego, co można, a czego „nie mówi się” w przestrzeni publicznej i prywatnej. Krall po raz kolejny opowiada o sprawach najcięższych z niezwykłą delikatnością, unikając patosu i zbędnej dosłowności. Jej bohaterowie często mówią półsłówkami, a jednak ich historie wybrzmiewają z ogromną siłą.

Warstwa wizualna Libery wprowadza element refleksji. Jego prace nie są łatwe w odbiorze. Wymagają od czytelnika zatrzymania się i interpretacji. Czasem kontrastują z tekstem, innym razem go pogłębiają, ale nigdy nie pozostają obojętne. Dzięki temu książka staje się doświadczeniem wielowymiarowym, angażującym nie tylko intelekt, ale i wyobraźnię oraz emocje odbiorcy.

Ciekawa w tej publikacji jest również jej struktura: fragmentaryczna, rwana, co paradoksalnie wzmacnia jej autentyczność. Czytelnik ma wrażenie obcowania z czymś intymnym, jakby zaglądał w przestrzeń, do której zwykle nie ma dostępu. Przestrzeń, która choć traktuje o wydarzeniach minionych, sprzed kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu i kilkuset lat ożywa na nowo pod piórem Hanny Krall.

„Nie mówi się takich rzeczy” to książka, która w czasach nadmiaru słów i uproszczeń przypomina o sile milczenia, niedopowiedzenia i uważnego słuchania. To również dowód na to, że współpraca reprezentantów różnych dziedzin sztuki może przynieść efekt wykraczający poza ich sumę.

Polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTORZY:

Hanna Krall, Zbigniew Libera

TYTUŁ:

Nie mówi się takich rzeczy

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

124
 



, , , , ,

środa, 25 marca 2026

Japoński kalendarz a wewnętrzna równowaga ["72 pory roku. Kalendarz japoński drogą do odporności psychicznej i siły"- Antonio Antefermo]

Czy dostrzegacie subtelne przeobrażenia natury w trakcie zmian pór roku? Jeśli tak, to macie w sobie uważność i wrażliwość tak cenione w kulturach Wschodu. O japońskiej uważności świadczy sposób pojmowania roku jako struktury 72 mikrosezonów, z których każdy wnosi do świata przyrody coś wyjątkowego. Antonio Antefermo połączył ów cykl kalendarzowy z psychologią i sztuką medytacji, i tak powstała niezwykła książka pt. „72 pory roku. Kalendarz japoński drogą do odporności psychicznej i siły” z oferty Wydawnictwa Otwartego, w przekładzie Tomasza Kwietnia.

Ta narracja wnosi do Naszego życia dużo spokoju. Każdy z mikrosezonów staje się pretekstem do zatrzymania się na chwilę i przyjrzenia się nie tylko kwitnieniu drzewa wiśni, kiełkowaniu bambusa czy odlotom dzikich gęsi na północ, ale również własnym emocjom i codziennym nawykom. To rodzaj prozy, która się nie narzuca, a raczej zaprasza do dialogu z samym sobą.

Krótkie rozdziały, inspirowane zmieniającą się przyrodą, można czytać powoli, refleksyjnie. Antefermo „wyposaża” je w autorskie haiku oraz ćwiczenia kontemplacyjne i zachęca, by dawkować te treści zgodnie z własnym tempem. Dzięki temu lektura staje się niezapomnianym doświadczeniem, a nie tylko intelektualnym przyswajaniem wiedzy.

Warto zwrócić uwagę na połączenie filozofii Wschodu z elementami psychologii. Antefermo pokazuje, jak uważność, akceptacja i życie w zgodzie z naturalnym rytmem mogą wpływać na Naszą odporność psychiczną. Daje czytelnikom inspiracje do małych zmian, które z czasem mogą przynieść realne efekty.

Zarówno język, jak i forma książki sprzyjają wyciszeniu. To idealna propozycja dla osób zmęczonych nadmiarem bodźców i poszukujących chwili oddechu. Jednocześnie nie jest to lektura banalna, skłania do rozważań i zadawania sobie ważnych pytań.

„72 pory roku” to książka, do której warto wracać w różnych momentach życia. Jej uniwersalność sprawia, że za każdym razem można odkryć w niej coś nowego. To spokojna, mądra i pięknie napisana opowieść o tym, jak żyć bardziej świadomie: w harmonii ze światem i samym sobą.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

AUTOR:

Antonio Antefermo

TYTUŁ:

72 pory roku. Kalendarz japoński drogą do odporności psychicznej i siły

WYDAWNICTWO:

Otwarte

LICZBA STRON:

352 



, , , , , ,

wtorek, 24 marca 2026

Znikające kobiety ["Nie ma mnie"-Małgorzata Sobieszczańska]

W jednym z warszawskich parków znaleziono zwłoki dziewczyny. Ich identyfikację utrudnia brak… głowy. Do tego w różnych częściach Polski odnotowano zaginięcia młodych kobiet. Czy śledczy powiążą te sprawy i trafnie wytypują zarówno ofiarę, jak i jej zabójcę? Tego dowiecie się z powieści autorstwa Małgorzaty Sobieszczańskiej pt. „Nie ma mnie” z oferty Wydawnictwa Lira.

Narracja przypomina układankę, której elementy, początkowo pojawiające się dosyć chaotycznie, stopniowo układają się w całość, pozostawiając jednocześnie wiele pytań bez odpowiedzi aż do samego finału. Każdy kolejny podjęty przez czytelnika trop okazuje się chybiony, a krąg podejrzanych stale się zacieśnia i to właśnie robi największe wrażenie na odbiorcy.

Nasi śledczy, czyli Magda, Aneta i January zmagają się nie tylko ze sprawami kryminalnymi, ale również z własnymi problemami i nieciekawą przeszłością. Równie interesujące są tu ofiary - ich historie, choć fragmentaryczne, wywołują emocje i skłaniają do refleksji nad powodami, dla których człowiek momentami chciałby zniknąć.

Dużym atutem powieści jest również tempo akcji. Nie ma tu zbędnych dłużyzn, jest za to dużo napięcia. Każdy rozdział wnosi coś nowego, a cała struktura nabiera sensu dopiero wtedy, kiedy spojrzymy na nią jak na sieć relacji - tych wartościowych i takich, których nie chcielibyśmy utrzymywać.

Również zakończenie tej historii jest satysfakcjonujące i dobrze przemyślane. Autorka unika banalnych rozwiązań i chwała jej za to! Serwuje Nam finał, który z jednej strony zamyka główną intrygę, a z drugiej pozostawia w Nas pewien niepokój.

„Nie ma mnie” to propozycja dla miłośników thrillerów, którzy cenią sobie nie tylko dynamiczną akcję, ale także (a może przede wszystkim) psychologiczną głębię i dobrze skonstruowaną fabułę. To książka, która wciąga, intryguje, uczy poszukiwania tropów i nie pozwala czytelnikom wybierać dróg „na skróty”.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lira.

AUTORKA:

Małgorzata Sobieszczańska

TYTUŁ:

Nie ma mnie

WYDAWNICTWO:

Lira

LICZBA STRON:

400
 



, , , , ,

poniedziałek, 23 marca 2026

Czy znasz swojego męża? ["W obronie męża"- Marcel Moss]

Już po raz 36. @marcelmoss.autor zaprasza Nas do świata pełnego intryg, mrocznych faktów i sekretów skrzętnie skrywanych przez bohaterów. Tym razem jednak chodzi o adoptowane dziecko, a właściwie o przybranego ojca dziewczynki, który niemal w mgnieniu oka z troskliwego rodzica staje się podejrzanym o molestowanie dorosłym. Jeśli jesteście ciekawi, jak rozwinie się ten trudny, choć emocjonujący wątek, sięgnijcie koniecznie po najnowszą powieść Marcela Mossa pt. „W obronie męża” z oferty Wydawnictwa Filia.

Autor potrafi grać na emocjach czytelnika jak mało kto. Już od pierwszych stron czujemy narastające napięcie, które nie opuszcza nas aż do samego finału. Historia została skonstruowana w taki sposób, byśmy nieustannie zadawali sobie pytanie: po której stronie leży prawda? Moss umiejętnie podsuwa tropy, by za chwilę je podważyć, wprowadzając chaos i niepewność, które doskonale oddają wewnętrzny stan bohaterów.

Postacie są tu niejednoznaczne, pełne sprzeczności i bardzo ludzkie. Przybrany ojciec - Szymon, który z dnia na dzień traci wszystko, budzi zarówno współczucie, jak i podejrzliwość. Z kolei jego żona - Laura staje przed dramatycznym wyborem: zaufać mężowi czy uwierzyć dowodom, które zdają się go pogrążać. Relacje między bohaterami są napięte, momentami wręcz duszne, co tylko potęguje atmosferę niepokoju.

Motyw oskarżenia o tak poważne przestępstwo jak molestowanie seksualne został przedstawiony w sposób wyważony, ale jednocześnie bardzo poruszający. Zmusza czytelnika do refleksji nad tym, jak łatwo można kogoś osądzić i jak cienka bywa granica między prawdą a manipulacją.

„W obronie męża” to thriller, który dostarcza rozrywki, ale jednocześnie zostawia czytelnika z szeregiem pytań i wątpliwości. To historia o zaufaniu, strachu i konsekwencjach pochopnych osądów. Jeśli lubicie książki, które trzymają w napięciu a do tego angażują emocjonalnie, najnowsza powieść Mossa zdecydowanie powinna znaleźć się na Waszej liście.

Będę nieobiektywna, bo przepadam za powieściami tego autora, ale ta jest prawdziwą „wisienką na torcie” zwanym jego twórczością. 🍒🎂

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

AUTOR:

Marcel Moss

TYTUŁ:

W obronie męża

WYDAWNICTWO:

Filia

LICZBA STRON:

336

 



, , , , ,

niedziela, 22 marca 2026

Spotkania z filozofią ["Alicja w Krainie Idei"- Roger Pol Droit]

Wkrocz do świata filozofów i stań oko w oko z tymi, którzy od wieków poszukiwali odpowiedzi na fundamentalne pytania. Wystarczy tylko usiąść wygodnie i podążać śladem bohaterki książki Rogera-Pola Droita pt. „Alicja w Krainie Idei” z oferty Wydawnictwa Znak Koncept, w przekładzie Beaty Geppert.

Podróż Alicji - niespokojnej duszy i nieco zagubionej w świecie nastolatki - nie jest zwykłą wędrówką przez stulecia. To intelektualna przygoda, w której każdy krok prowadzi ku kolejnym pytaniom, często bardziej intrygującym niż odpowiedzi.

Autentycznie zachwyca sposób, w jaki autor splata lekkość narracji z ciężarem filozoficznych rozważań. Dzięki temu nawet najbardziej zawiłe koncepcje stają się przystępne i - co najważniejsze - wyjątkowo aktualne.

Spotkania z wielkimi myślicielami jak np. Sokrates, Budda czy Marek Aureliusz są tu dialogiem - czasem zaskakującym, czasem prowokującym, a momentami wręcz rozbrajająco prostym. Droit niejako uwalnia filozofowanie. Pokazuje, że filozofia nie musi być zamknięta w akademickich murach, a może być Naszym sposobem patrzenia na świat.

„Alicja w Krainie Idei” to połączenie baśniowości, którą znacie z „Alicji w Krainie Czarów” i historii filozofii: od jej zarania aż po wiek XX. To wyjątkowo ciekawy mariaż i satysfakcjonujący nawet dla tych, którzy jak ja, nie zachwycali się w dzieciństwie światem z powieści Lewisa Carolla. Postaci różowych myszek, Kangura czy Wróżki Sprzeciw trafiają do mnie znacznie bardziej i - co najważniejsze - przydają sensu poszczególnym epizodom tej filozoficznej podróży.

Ta książka, słusznie zestawiana w jednym szeregu ze „Światem Zofii”, przypadnie do gustu osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z filozofią, ale i tym, którzy już ją znają i chcą przypomnieć sobie, dlaczego kiedyś ich zachwyciła. To lektura, która nie narzuca odpowiedzi, lecz subtelnie zachęca do ich szukania.

I może właśnie w tym tkwi jej największa wartość: w umiejętności budzenia ciekawości. Bo po zamknięciu książki trudno nie zadać sobie choć jednego pytania więcej niż przed jej otwarciem.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Koncept.

AUTOR:

Roger-Pol Droit

TYTUŁ:

Alicja w Krainie Idei

WYDAWNICTWO:

Znak Koncept 

LICZBA STRON:

528



, , , , , , , ,

piątek, 20 marca 2026

Lesińska na tropie ["Zima pożegnanych"-Anna Kańtoch]

Anna Kańtoch już po raz czwarty zaprasza Nas do świata Krystyny Lesińskiej, emerytowanej policjantki, która ma dużo wolnego czasu i jeszcze więcej chęci, by pomagać ludziom w potrzebie. „Zima pożegnanych” z oferty Wydawnictwa Marginesy to zwieńczenie serii, która podbiła serca czytelników. Tym razem jej bohaterka, chcąc pomóc sąsiadowi, przeprowadza „na własną rękę” śledztwo, którego wynik może okazać się niemałym zaskoczeniem.

Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie odnajduje się w kameralnych historiach kryminalnych. Krystyna Lesińska to bohaterka, która od razu wzbudza Naszą sympatię. Jest uparta, dociekliwa, momentami zadziorna, ale jednocześnie niezwykle empatyczna. Kocha swoje dzieci i wnuki, a jej uważność i sposób patrzenia na świat powodują, że nawet pozornie drobne sprawy nabierają znaczenia.

W „Zimie pożegnanych” tempo wydarzeń jest spokojniejsze niż w wielu współczesnych kryminałach. Zamiast spektakularnych zwrotów akcji, musimy przygotować się na powolne odkrywanie prawdy, rozmowy z sąsiadami, obserwacje codzienności i stopniowe łączenie kolejnych elementów układanki. Wiele satysfakcji przynosi Nam jednak podążanie tropem Lesińskiej, której nastawienie sprawia, że czujemy się potrzebni.

Zimowa, miejska sceneria Katowic i okolic Legnicy a w niej zwykli ludzie z ich problemami tworzą bardzo realistyczne tło dla całej historii. Autorka pokazuje, że dramaty i tajemnice są bliżej niż Nam się wydaje: w mieszkaniach sąsiadów, w niedopowiedzianych historiach czy w przeszłości, która nie zawsze chce zostać zapomniana. Porusza też ważny wątek stalkingu i prawa do prywatności, które w dobie powszechnej cyfryzacji bywa notorycznie naruszane. A stąd tylko o krok do tragedii.

„Zima pożegnanych” to kolejny udany tom tej kryminalnej serii. Wiele wątków wyjaśnia (sprawa Romana, brata Krystyny), ale i pozostawia pole do domysłów. To kryminał dla tych, którzy oprócz intrygi cenią sobie także dobrze zarysowane postaci, wiarygodne relacje i historię, która mogłaby się wydarzyć w Naszym sąsiedztwie.

Gorąco polecam! 🔥🔥🔥

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy.

AUTORKA:

Anna Kańtoch

TYTUŁ:

Zima pożegnanych

WYDAWNICTWO:

Marginesy

LICZBA STRON:

312
 



, , , , ,

środa, 18 marca 2026

Licho wie, gdzie znajdziesz stwory ["Słowiańskie stwory"- Anna Stasiak]

Mitologia słowiańska może być fascynująca, zwłaszcza gdy „pod lupę” weźmiemy wszelkie stwory i potwory, którymi od setek lat straszy się dzieci. Anna Stasiak popularyzatorka wiedzy o dawnej słowiańszczyźnie dokonała niemożliwego. Stworzyła piękną, bogato ilustrowaną opowieść pt. „Słowiańskie stwory” z oferty Wydawnictwa Znak Emotikon, dzięki której najmłodsi czytelnicy nie tylko dowiedzą się, jakie stwory żyją w lesie, na polach, na cmentarzu, pod ziemią, w wodzie czy w Naszych domach, ale również poznają ich wygląd i zwyczaje. A to wszystko za sprawą niecodziennego przewodnika.

Małe Licho, które zerka na Nas z okładki i pojawia się na wielu stronach, pokazuje małym czytelnikom świat dawnych wierzeń w sposób lekki, przystępny i pełen humoru. Zamiast straszyć, oswaja to, co nieznane. Każde kolejne spotkanie z tajemniczym stworzeniem przypomina tu krótką, barwną opowieść, która pobudza wyobraźnię i zachęca do dalszego odkrywania słowiańskich tajemnic.

Genialne ilustracje wykonane przez Wioletę Herczyńską przyciągają wzrok już od pierwszej strony. Są kolorowe, dopracowane i pełne detali, a jednocześnie zachowują lekko bajkowy charakter. Dzięki nim młodzi czytelnicy mogą łatwiej wyobrazić sobie dziesiątki bohaterów tych opowieści, m.in: włochatego Rokitę, pulchnego Beboka i jego przepastny wór, niebezpieczną Południcę czy urokliwe Rusałki i Wiły. Połączenie świetnie poprowadzonej narracji ze wspaniałymi Ilustracjami sprawia, że książkę ogląda się z taką samą przyjemnością, z jaką się ją czyta.

„Słowiańskie stwory” to doskonały przykład tego, że edukacja może iść w parze z dobrą zabawą. Książka nie tylko rozwija wyobraźnię, ale też przybliża fragmenty Naszej kultury i dawnych wierzeń, o których często zapominamy. Jej lektura stanowić może początek fascynacji słowiańską mitologią.

Jeśli więc szukacie książki pięknej wizualnie, mądrej i idealnej dla czytelników, którzy lubią się bać, ta publikacja zdecydowanie trafi w ich gust. To podróż do świata, w którym za każdym drzewem, w każdej chacie i na każdej leśnej ścieżce może kryć się jakaś niezwykła historia.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon.

AUTORKA:

Anna Stasiak

TYTUŁ:

Słowiańskie stwory

WYDAWNICTWO:

Znak Emotikon

LICZBA STRON:

112



, , , , ,

wtorek, 17 marca 2026

Błyskawiczna podróż przez stulecia historii ["Bardzo krótka historia świata"-Emma Marriott]

Popieram wszelkie formy popularyzacji przeszłości i mam świadomość, że ludzie, zwłaszcza młodzi, czytają coraz mniej. I tu z pomocą przychodzą książki takie jak „Bardzo krótka historia świata” autorstwa Emmy Marriott, z oferty Wydawnictwa RM, w przekładzie Ignacego Kurowskiego, która w skondensowanej formie prezentuje wydarzenia z niemal pięciu tysiącleci Naszych dziejów.

Brytyjska autorka, znana z popularnonaukowych publikacji historycznych, postawiła sobie za cel przedstawienie czytelnikowi kluczowych epizodów z przeszłości, począwszy od czasów starożytnych aż po II połowę wieku XX i trzeba przyznać, że całkiem dobrze wywiązała się z tego zadania. Poszczególne rozdziały tworzą chronologiczną mozaikę, w której wielkie wydarzenia polityczne i militarne przeplatają się z losami jednostek rzadziej wzmiankowanych podręcznikach. Dzięki temu historia świata jawi się jako złożony, wieloaspektowy proces, który realnie wpływał na codzienne życie ludzi.

Nie oznacza to jednak, że książka pozbawiona jest słabszych punktów. Przy tak szeroko zakrojonym zakresie czasowym niektóre epoki i obszary potraktowane zostały dość pobieżnie. I tak, nie znajdziemy tu zbyt wiele informacji o dziejach Polski i Polaków, jest to jednak cena, jaką płaci się za syntetyczne ujęcie tematu, a autorka nie ukrywa, że jej ambicją było zarysowanie panoramy dziejów a nie tworzenie szczegółowej monografii.

Choć narracja pozostaje wyraźnie eurocentryczna, zasygnalizowano istnienie innych punktów widzenia i, w miarę możliwości, je przedstawiono. W rozdziałach poświęconych XIX i XX wiekowi wyraźnie wybrzmiewają pytania o odpowiedzialność i sposób opowiadania historii w czasach współczesnych, co nadaje książce dodatkowy, refleksyjny wymiar.

„Bardzo krótka historia świata” może stanowić dobre wprowadzenie do historii dla czytelników mniej zaawansowanych, a dla bardziej obeznanych - inspirację do dalszych poszukiwań. Ta narracja zachęca do zadawania pytań o sens oraz ciągłość dziejów. W tym właśnie tkwi jej największa siła.

Polecam tę historię w pigułce. 💊

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

AUTORKA:

Emma Marriott

TYTUŁ:

Bardzo krótka historia świata

WYDAWNICTWO:

RM

LICZBA STRON:

176
 



, , , ,