środa, 15 kwietnia 2026

Rzut oka na judaizm ["Alefbet judaizmu, czyli dwadzieścia dwie krótkie o nim opowieści"- Aga Cahn]

22 litery hebrajskiego alfabetu, za pomocą których według tradycji kabalistycznej Bóg stworzył świat i 22 eseje, dzięki którym poznajemy istotne aspekty judaizmu. Tyle właśnie tekstów składa się na zbiór autorstwa Agi Cahn pt. „Alefbet judaizmu, czyli dwadzieścia dwie krótkie o nim opowieści” z oferty Wydawnictwa Znak.

Już sam ten pomysł - uporządkowanie wielowiekowej tradycji według alfabetu - wydaje się nie tylko elegancki, ale też głęboko symboliczny. Litery stają się tu kluczami do znaczeń, a krótkie formy to uchylone nieco drzwi do świata, który często bywa upraszczany albo niezrozumiany.

Eseje Cahn, pierwotnie publikowane na łamach „Sedna”, przypominają raczej rozmowy: czasem osobiste, czasem bardziej erudycyjne, ale zawsze przystępne. To szczególnie ważne, bo judaizm wciąż funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako zbiór stereotypów, a nie żywa, zróżnicowana tradycja. Autorka nie wyczerpuje tematu, ale wybiera z niego to, co znaczące: święta, symbole, język, codzienność.

Czytając „Alefbet judaizmu”, trudno nie myśleć o współczesnym kontekście politycznym. Napięcie wokół Izraela, wzrost antysemityzmu we współczesnym świecie, a także spory o pamięć historyczną sprawiają, że każda próba rzetelnego opowiedzenia o judaizmie nabiera dodatkowego znaczenia. Książka Cahn nie jest komentarzem politycznym, ale jej spokojny, rzeczowy ton stanowi przeciwwagę dla uproszczonych narracji obecnych w debacie publicznej. Pokazuje judaizm jako doświadczenie kulturowe, religijne i ludzkie - nie jako hasło w odwiecznym sporze.

Autorka nie moralizuje. Nie narzuca interpretacji, nie buduje ostrych tez. Potrafi żartować z przedstawianych zagadnień i przygląda się z uwagą procesowi transformacji współczesnej wersji judaizmu. Uczy czytelnika patrzenia, a nie oceniania.

„Alefbet judaizmu” jest formą wprowadzenie do tradycji judaistycznej, ale również gestem uważności wobec świata, który łatwo upraszcza to, co złożone. Cenny to i ciekawy zbiór, który możemy czytać na wyrywki, podając pod rozwagę poszczególne, zawarte w nim kwestie.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

AUTORKA:

Aga Cahn

TYTUŁ:

Alefbet judaizmu, czyli dwadzieścia dwie krótkie o nim opowieści

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

264 



, , , , , , ,

wtorek, 14 kwietnia 2026

W poszukiwaniu praojca języków świata ["Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata"-Laura Spinney]

Szukamy śladów pierwszych ludzi. Na podstawie badań archeologicznych analizujemy miejsca, w których żyli a także ich tradycje i zwyczaje. Równie fascynujący okazuje się język, którym posługiwali się nasi przodkowie. O korzeniach języków z rodziny indoeuropejskiej interesująco opowiada Laura Spinney w książce „Proto. Jak nasz język dotarł na krańce świata”, wydanej przez Wydawnictwo Znak Horyzont, w przekładzie Grzegorza Kuleszy.

Ta książka to pasjonująca podróż do przeszłości, w której język staje się kluczem do zrozumienia historii ludzkości. Autorka podejmuje próbę odtworzenia dziejów języka praindoeuropejskiego - hipotetycznego przodka wielu współczesnych języków. Co istotne, robi to w sposób przystępny, łącząc ustalenia z pogranicza językoznawstwa i archeologii.

Spinney udowadnia, że język nie rozwija się w próżni i jest ściśle powiązany z migracjami ludów, zmianami klimatycznymi czy rozwojem technologii. Czytelnik poznaje różne hipotezy dotyczące pochodzenia Indoeuropejczyków, w tym teorię stepową oraz anatolijską, a także dowody, które je wspierają lub podważają. I trzeba przyznać, że ta wielość hipotez zachęca do krytycznego myślenia.

Zamiast suchego wykładu, otrzymujemy tu opowieść pełną ciekawostek i przykładów, które ułatwiają zrozumienie nawet bardziej złożonych zagadnień. Spinney potrafi w logiczny sposób wyjaśnić mechanizmy zmian językowych, rekonstruowania słów czy pokrewieństw między językami. To sprawia, że książka jest atrakcyjna zarówno dla osób zainteresowanych nauką, jak i dla szukających dobrej, popularnonaukowej lektury.

Nie oznacza to jednak, że narracja ta pozbawiona jest wyzwań. Momentami nadmiar informacji może przytłoczyć, zwłaszcza czytelników niezaznajomionych z podstawami językoznawstwa lub archeologii. Mimo to autorka stara się prowadzić wywód w sposób uporządkowany, a liczne przykłady pomagają Nam utrzymać uwagę.

„Proto” to książka, która zmienia sposób patrzenia na język, bo na jej kartach staje się on cennym świadectwem historii, migracji i kontaktów między ludźmi. Takim, o którym warto przeczytać.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont.

AUTORKA:

Laura Spinney

TYTUŁ:

Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata

WYDAWNICTWO:

Znak Horyzont

LICZBA STRON:

448
 



, , , , , ,

wtorek, 7 kwietnia 2026

Wycieczka do prosektorium ["Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią"-Małgorzata Węglarz]

Zapraszam do prosektorium. Przed Wami sekcja zwłok i liczne rozmowy z tymi, którzy każdego dnia oglądają podobne obrazy. Małgorzata Węglarz, autorka książki pt. „Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią” z oferty Wydawnictwa Pascal już po raz kolejny odsłania przed czytelnikami kulisy codziennego obcowania ze zmarłym. Tym razem jednak zagląda nawet tam, gdzie nie chcielibyśmy się znaleźć.

Słuchamy podcastów true crime, oglądamy seriale kryminalne, ale czy tak naprawdę wiemy, jak wygląda praca techników kryminalistycznych i medyków sądowych? Węglarz nie pozostawia złudzeń. Rzeczywistość jest znacznie mniej efektowna niż telewizyjne produkcje, za to o wiele bardziej wymagająca psychicznie i fizycznie. Zgon to nie tylko zagadka do rozwiązania, ale przede wszystkim codzienna konfrontacja z ludzką tragedią, cierpieniem i niejednoznacznością śmierci.

Ten reportaż to wielowymiarowy obraz ludzi, którzy - choć pracują „po drugiej stronie życia” - pozostają niezwykle uważni na jego wartość. Ich opowieści bywają szokujące, momentami trudne do udźwignięcia, ale jednocześnie przepełnione są specyficznym humorem, który okazuje się niezbędnym mechanizmem obronnym.

Wbrew pozorom nie ma w tej pracy ciągłej sensacji - jest rutyna, procedury i odpowiedzialność. Jest też zmęczenie i próba zachowania równowagi między pracą a życiem prywatnym. Węglarz pokazuje, że za każdym ciałem stoi czyjaś historia, a za każdym specjalistą człowiek, który musi nauczyć się funkcjonować w cieniu śmierci.

„Niech żyją zwłoki” to z pewnością lektura nie dla każdego. Rekomendowałabym ją osobom o mocniejszych nerwach, ale też tym, którzy chcą zajrzeć głębiej - poza nagłówki i fabularne schematy. To opowieść o pracy, która dla większości z Nas pozostaje niewidzialna, a jednocześnie absolutnie niezbędna. Tak jak śmierć jest nieodłączną częścią życia.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Pascal.

AUTORKA:

Małgorzata Węglarz

TYTUŁ:

Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią

WYDAWNICTWO:

Pascal

LICZBA STRON:

288
 



, , , , ,

piątek, 3 kwietnia 2026

Rena - przeciwieństwo Witolda ["Starsza siostra. Biografia Ireny Gombrowicz"-Aleksandra Gąsowska]

Religijna, pełna powagi, niezwykle skupiona na społecznych potrzebach kobiet, a przy tym nieco zapomniana przez historię - starsza siostra Witolda Gombrowicza powraca na kartach książki Aleksandry Gąsowskiej pt. „Starsza siostra. Biografia Ireny Gombrowicz” z oferty Wydawnictwa Znak.

Ta narracja, zbudowana na bazie rozmaitych świadectw epoki, w której przyszło żyć Renie (bo tak nazywali ją bliscy) Gombrowicz, a także na publikowanych w prasie dowodach jej talentu publicystycznego i literackiego, pozwala odtworzyć niezwykłą sylwetkę kobiety, która całe swoje życie poświęciła służbie - Bogu, innym kobietom i potrzebującym. Autorka z dużą wrażliwością i dbałością o szczegół rekonstruuje codzienność swojej bohaterki, nie pomijając przy tym kontekstu społecznego i kulturowego, który w znacznym stopniu ukształtował jej postawę.

Ofiarny wizerunek Ireny, oddanej bez reszty sprawie, którą uważała za słuszną, wyraźnie kontrastuje z życiorysem jej młodszego brata - mistrza groteski i ironii. Ten kontrast nie jest jednak przedstawiony w sposób sensacyjny czy uproszczony. Wręcz przeciwnie, Gąsowska zdaje się unikać łatwych ocen, pozostawiając czytelnikowi przestrzeń do własnych refleksji. Pokazuje, jak różne drogi życiowe mogą wyrastać z tych samych korzeni, jak odmiennie można rozumieć obowiązek, wolność czy sens życia.

Niezwykle ciekawa, choć jedynie zasygnalizowana w kilku miejscach, jest relacja bratersko-siostrzana. Oparta na szacunku, wzajemnej trosce i nieustającym wsparciu - nawet jeśli realizowanym na odległość i w odmiennych światach wartości. To jeden z tych wątków, który aż prosi się o pogłębienie, ponieważ kryje w sobie ogromny potencjał interpretacyjny i emocjonalny.

Nie znajdziemy tu zbędnej egzaltacji ani taniego patosu - zamiast tego dostajemy opowieść spokojną, przemyślaną i pełną szacunku. To biografia, która nie tylko przywraca pamięć o zapomnianej postaci, lecz także skłania do refleksji nad rolą kobiet w historii oraz nad tym, jak łatwo ich dokonania mogą zostać zepchnięte na margines.

Z pełnym przekonaniem, polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

AUTORKA:

Aleksandra Gąsowska

TYTUŁ:

Starsza siostra. Biografia Ireny Gombrowicz

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

364 



, , , , ,

czwartek, 2 kwietnia 2026

Chodzące nieszczęście ["Bubka"-Julia M. Maj]

Brzydka, mało zdolna, z przykurczoną rączką - Bubka to chodzące nieszczęście. Niechciana, niekochana, niedoceniana. Taką bohaterkę, którą nikt by się nie zainteresował, gdyby nie ta książka, wykreowała Julia M. Maj w powieści pt. „Bubka”, z oferty Wydawnictwa Relacja.

Ów odważny krok autorki się opłacił, bo od losów Bubki oderwać się nie można. Tyle nieszczęścia i zaledwie jedna młoda dziewczyna, sprzedawczyni kurczaków z rożna w niewielkiej budce przy jeziorze. To ona mierzy się ze stratą bliskich, po której próbuje posklejać swoje życie z kawałków nie jednej, ale różnych układanek.

I choć brzmi to jak zapowiedź historii ciężkiej, przytłaczającej i bez cienia nadziei, „Bubka” zaskakuje czymś zupełnie innym. Ta opowieść cicho i konsekwentnie prowadzi czytelnika przez codzienność dziewczyny, dla której każdy dzień jest małą walką. O godność, o zauważenie, o choćby odrobinę ciepła.

Bubka nie jest bohaterką „do lubienia”. Bywa irytująca, momentami trudna w odbiorze. Ale właśnie to sprawia, że wydaje się prawdziwa. Nie ma w niej sztuczności ani literackiego wygładzenia. Jest za to surowość, która boli, ale jednocześnie przyciąga.

Autorka świetnie radzi sobie z budowaniem atmosfery. Małe - dosłownie i w przenośni - miasteczko, jezioro, budka z kurczakami – tworzą tło, które z jednej strony jest zwyczajne, a z drugiej staje się niemal klaustrofobiczne. To przestrzeń, z której trudno uciec, tak samo jak trudno Bubce uciec od samej siebie. Jest jeszcze wąż Borys 🐍, który co prawda nie ucieka, ale zostaje porwany, a przy tym mówi o sobie do czytelnika - i to rzeczy ważne!

„Bubka” to książka o samotności wśród ludzi, ale też o cichym pragnieniu bycia dostrzeżonym. O tym, że nawet najbardziej „niewidzialni” mają w sobie barwne (w tym przypadku różowe) historie warte opowiedzenia. A czasem wystarczy odrobina uwagi, by czyjeś życie potoczyło się inaczej.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Relacja.

AUTORKA:

Julia M. Maj

TYTUŁ:

Bubka

WYDAWNICTWO:

Relacja

LICZBA STRON:

256
 



, , ,

Wielkie zmiany i mała Maja ["Maja i czas motyli"- Radek Rak]

Rozstanie rodziców to dla dziecka zawsze ogromne przeżycie. A jeśli dodamy do tego opiekę naprzemienną i „Dom pod Dębami”, do którego wraz z tatą wprowadza się nieco zagubiona w całej sytuacji 11-latka, otrzymamy poruszający punkt wyjścia do niezwykle wartościowej opowieści dla młodych (i nieco starszych) czytelników. To właśnie od takiej sceny zaczyna się książka pt. „Maja i czas motyli” autorstwa Radka Raka, z oferty Wydawnictwa Powergraph.

Historia Mai jest subtelna, a jednocześnie niezwykle aktualna. Autor z dużą wrażliwością pokazuje emocje dziecka, które musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości: między dwoma domami, dwoma światami, ze szkolnymi problemami i wciąż jeszcze nie do końca poukładanymi uczuciami. Jej zagubienie, niepewność i próby zrozumienia sytuacji brzmią autentycznie dla każdego, kto choć raz doświadczył dotkliwej dla niego życiowej zmiany.

To jednak nie tylko opowieść o rozstaniu dwojga ludzi i jego konsekwencjach. W książce pojawia się wiele ciekawostek natury biologicznej, które nie dominują nad fabułą, ale pięknie ją uzupełniają. Ta pasja Naszej bohaterki odżywa na nowo właśnie wtedy, gdy spędza coraz więcej czasu na łonie natury. Ze szczególnym zaangażowaniem pielęgnuje ona motyle, które stają się symbolem przemiany, dojrzewania i akceptacji tego, co trudne. Dzięki nim historia nabiera lekkości i metaforycznego wymiaru, który pozwala młodemu czytelnikowi spojrzeć na własne emocje z innej perspektywy.

Nie sposób nie wspomnieć także o warstwie wizualnej. Ilustracje wykonane przez Aleksandrę Krzanowską doskonale współgrają z tekstem, budując atmosferę spokoju i delikatności. Tekst i obraz razem tworzą spójną, piękną całość, która zachęca do zatrzymania się na chwilę i uważnej lektury.

„Maja i czas motyli” to książka, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. Mądra, empatyczna i potrzebna, szczególnie dziś, gdy tak wiele dzieci mierzy się z podobnymi doświadczeniami. To lektura, która nie tylko opowiada historię pewnej dziewczynki, ale też pozwala czytelnikom ją na swój sposób przeżyć i zrozumieć.

Gorąco polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Powergraph.

AUTOR:

Radek Rak

TYTUŁ:

Maja i czas motyli

WYDAWNICTWO:

Powergraph

LICZBA STRON:

272
 



, , , ,

środa, 1 kwietnia 2026

Węgierski więzień Auschwitz ["Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz"- Tomasz Plaskota]

Profesor László Kiss był węgierskim chemikiem, specjalizującym się w elektrochemii i wieloletnim wykładowcą na Uniwersytecie w Budapeszcie. Mało kto z jego otoczenia wiedział jednak, że w czasach II wojny światowej ów ceniony przez środowisko naukowe badacz był ofiarą Holocaustu i doświadczył medycznych eksperymentów na bliźniętach zlecanych przez Josefa Mengele. Naukowiec ten opowiedział o swojej przeszłości w wywiadzie udzielonym Tomaszowi Plaskocie i tak powstała książka pt. „Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz” z oferty Wydawnictwa Replika.

Nim dowiemy się, co przeżył profesor Kiss w obozowym piekle, Plaskota poprowadzi Nas przez historyczne ścieżki niemieckiej okupacji w Europie, opowie o funkcjonowaniu machiny wojennej i przedstawi życie codzienne więźniów KL Auschwitz. Przytoczy również epizody z historii Węgier, zwłaszcza te dotyczące lokalnej społeczności żydowskiej i pokaże, w jaki sposób węgierscy Żydzi stali się ofiarami Holocaustu.

Wspomnienia Kissa nie tylko dokumentują okrucieństwo obozowego życia, lecz także ukazują, jak cienka granica dzieli naukę od jej wypaczenia w służbie ideologii. To relacja niezwykle osobista: pełna bólu i poczucia utraty, ale jednocześnie naznaczona niezwykłą siłą przetrwania.

Narracja nie jest przesadnie literacka ani upiększona, co tylko wzmacnia jej wiarygodność. Czytelnik obcuje z żywym świadkiem historii, który, mimo upływu lat, wciąż odczuwał skutki traumatycznych doświadczeń. Szczególnie poruszające są fragmenty opisujące eksperymenty medyczne - przedstawione w sposób rzeczowy, a przez to jeszcze bardziej przerażający.

Forma wywiadu-rzeki pozwala na stopniowe odkrywanie przeszłości bohatera. Pytania są wyważone i nienachalne, co daje przestrzeń do refleksji i pozwala czytelnikowi samodzielnie przetwarzać przekazywane treści, choć ich tematyka jest niezwykle ciężka.

„Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz” to nie tylko świadectwo jednostki, lecz także przestroga dla przyszłych pokoleń. Warto po nią sięgnąć, by docenić wartość człowieczeństwa w obliczu niewyobrażalnego cierpienia.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

AUTOR:

Tomasz Plaskota

TYTUŁ:

Byłem ofiarą doktora Mengele. W medycznym piekle Auschwitz

WYDAWNICTWO:

Replika

LICZBA STRON:

368 



, , , , , ,

wtorek, 31 marca 2026

Ojciec synowi ["Dlaczego Ci to zrobiłem?"- Łukasz Stanek]

Takiej prozy jeszcze nie czytałam!
Narrator - mężczyzna, działacz klimatyczny, a przede wszystkim ojciec kieruje swoją opowieść do syna, który kiedyś będzie dorosły oraz do wszystkich dorosłych, którzy są rodzicami i tych, którzy z różnych powodów nimi nie będą. Książka Łukasza Stanka pt. „Dlaczego Ci to zrobiłem?” z oferty Wydawnictwa NEWHOMERS to ważny głos w dyskusji o świecie, w którym my byliśmy dziećmi i o tym, w którym przyszło żyć Naszemu potomstwu.

To opowieść, której nie sposób czytać gdzieś „obok siebie”, bez emocji, bez zadawania pytań. Autor bardzo świadomie prowadzi narrację w formie intymnego wyznania: chwilami przypominającego list, chwilami spowiedź, a momentami niemal akt oskarżenia. I choć adresatem jest syn, szybko staje się jasne, że słowa te są skierowane do Nas wszystkich.

Najbardziej uderzyła mnie szczerość tej historii. Bez upiększeń, bez prób wybielania własnych decyzji. Narrator, syn bytomskiej ziemi, przedstawia siebie jako człowieka uwikłanego w system, który jednocześnie próbował zmieniać i współtworzył. Ta dwoistość jest niezwykle ludzka i przez to tak bolesna. Czy można być jednocześnie świadomym i bezsilnym? Czy można wiedzieć i mimo to nie zrobić wystarczająco dużo?

To także książka o odpowiedzialności zarówno tej indywidualnej, jak zbiorowej. O tym, jak łatwo rozmywa się ona w codzienności, w wygodzie, w przekonaniu, że „ktoś inny zrobi więcej”. Autor zmusza do zatrzymania się i spojrzenia na własne wybory z wyjątkowo niewygodnej perspektywy.

Po lekturze długo nie mogłam powstrzymać natłoku myśli. To nie jest książka, którą się odkłada i zapomina. Ona zostaje gdzieś głęboko, w pytaniach, w lekkim dyskomforcie, który jednak wydaje się niezmiernie potrzebny.

„Dlaczego Ci to zrobiłem?” to poruszająca i bardzo aktualna opowieść. Nie tylko o klimacie, ale przede wszystkim o relacjach, odpowiedzialności i trudnej miłości do przyszłych pokoleń. Warto ją przeczytać, nawet jeśli chwilami nie będzie to łatwe doświadczenie.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Newhomers.

AUTOR:

Łukasz Stanek

TYTUŁ:

Dlaczego Ci to zrobiłem?

WYDAWNICTWO:

NEWHOMERS

LICZBA STRON:

272
 



, , , , , ,

poniedziałek, 30 marca 2026

Bożydar Niebożę ["Małe Licho i tajemnica Niebożątka"-Marta Kisiel]

Książki dla dzieci nie muszą być nudne. Ba, niektóre są tak świetne, że pochłaniają bez reszty nawet dorosłych. Takie narracje tworzy Marta Kisiel, autorka książki pt. „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” z oferty Wydawnictwa Mięta, czyli pierwszej z serii przygód Małego Licha, które de facto jest aniołem stróżem równie małego Bożydara Antoniego Jekiełłka.

Już od pierwszych stron czytelnik trafia rzadko uczęszczaną ścieżką do domu Bożka, a więc do świata pełnego ciepła, humoru i lekkiej nuty absurdu, który jest znakiem rozpoznawczym autorki. Historia skupia się na relacji między Bożydarem a mieszkańcami tego osobliwego pensjonatu z tytułowym Małym Lichem na czele. Choć z pozoru to zwyczajna opowieść o chłopcu i jego codzienności, szybko okazuje się, że rzeczywistość skrywa znacznie więcej tajemnic. Tytułowe Niebożątko, dziecko człowieka i widma to wyjątkowy uczeń w szkole i niezwykły przypadek w literaturze, a ponadto ciekawy przykład na to, że takie połączenia są możliwe. I nic nie szkodzi, że tylko w bajkach.

Małe Licho to postać absolutnie urocza - nieco nieporadne, przestraszone, a jednocześnie pełne oddania i troski. Jego relacja z Bożydarem jest szczera i autentyczna, co sprawia, że czytelnik szybko się z nimi zżywa. A w tym osobliwym domu znajdziemy więcej takich gagatków.

Choć mamy tu historię skierowaną do dzieci, nie brakuje w niej momentów nieco mroczniejszych, które dodają całości charakteru i sprawiają, że fabuła staje się bardziej angażująca. Wszystko jednak pozostaje w bezpiecznych granicach, bez obaw o strach i przerażenie u Naszych małych czytelników.

„Małe Licho i tajemnica Niebożątka” to książka, która udowadnia, że literatura dziecięca może być inteligentna, zabawna i poruszająca jednocześnie. Wznowienie tego cyklu w nowej oprawie graficznej to bardzo dobra decyzja. Książka nie tylko cieszy oko, ale sprawdzi się też jako propozycja zarówno do samodzielnej lektury, jak i do wspólnego czytania z dzieckiem.

Marta Kisiel stworzyła historię, do której chce się wracać i to niezależnie od wieku.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mięta.

AUTORKA:

Marta Kisiel

TYTUŁ:

Małe Licho i tajemnica Niebożątka

CYKL:

Małe Licho

TOM:

1

WYDAWNICTWO:

Mięta

LICZBA STRON:

208 



, , , ,

niedziela, 29 marca 2026

Nieznane losy Polaków na Syberii ["Syberia po polsku. Odkrywcy, biznesmeni, ludzie sukcesu"-Sławomir Koper]

Kraina skuta lodem. Miejsce zsyłek i kaźni Polaków w czasach carskich i sowieckich. Taki negatywny obraz Syberii wykreowany został przez historię i tych, którzy ją tworzyli. Sławomir Koper zmierzył się z tym stereotypowym ujęciem syberyjskich krajobrazów i stworzył książkę o Polakach, którzy złotymi zgłoskami zapisali się w dziejach tej krainy. Z tego poszukiwania śladów polskości na Syberii powstała książka pt. „Syberia po polsku. Odkrywcy, biznesmeni, ludzie sukcesu” z oferty Wydawnictwa Fronda.

Narracja ta prezentuje mało znane, często zaskakujące historie ludzi, którzy mimo trudnych warunków potrafili nie tylko przetrwać na Syberii, ale również odcisnąć swoje piętno na tej surowej ziemi. Koper, odchodząc od martyrologicznej wizji, pokazuje Syberię jako przestrzeń działania, odwagi i przedsiębiorczości Polaków. To właśnie ten kontrast między powszechnym wyobrażeniem a często nieznaną rzeczywistością stanowi największą siłę tej książki.

Mimo że „Syberia po polsku” porusza tematy historyczne, książkę czyta się niemal jak zbiór reportaży czy opowieści przygodowych. Każdy rozdział odsłania inny fragment tej „polskiej Syberii”: od odkrywców takich jak Mikołaj Przewalski, przez zesłańców, jak wielki podróżnik Jan Prosper Witkiewicz czy wybitny naukowiec Benedykt Dybowski, po ludzi sukcesu pokroju Władysława Kowalskiego, którzy odnaleźli się w zupełnie nowym świecie. Jedni z nich tworzyli nowe osady, jak Nicefor Czernichowski, inni - jak Ferdynand Antoni Ossendowski - utrwalali syberyjskie ziemie na kartach swojej twórczości. Bywali i tacy, którzy sprawiali, że przez jakiś czas w niektórych rejonach szeroko pojętej Syberii mówiło się po polsku.

„Syberia po polsku” to pozycja, która nie tylko poszerza wiedzę historyczną o nieznane lub niesłusznie marginalizowane epizody z Naszej przeszłości, ale też zmusza do refleksji nad tym, jak bardzo jednostkowe losy potrafią zmieniać utarte narracje. To książka dla tych, którzy chcą spojrzeć na Syberię z innej perspektywy, tej mniej oczywistej, a zdecydowanie bardziej inspirującej. 🔥🔥

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Fronda.

AUTOR:

Sławomir Koper

TYTUŁ:

Syberia po polsku. Odkrywcy, biznesmeni, ludzie sukcesu

WYDAWNICTWO:

Fronda

LICZBA STRON:

360
 



, , , ,

sobota, 28 marca 2026

Maryja - w życiu i na obrazie ["Maryja. Ilustrowana biografia Najświętszej Maryi Panny"- ks. Andrzej Zwoliński]

Biografia biografii nierówna. Bywają takie, oparte na źródłach historycznych, takie czerpiące z relacji osób bliskich portretowanej i takie, które bazując na niewielkiej puli dostępnych informacji tworzą opowieść niejako „ex silentio”. Do tego trzeciego typu opowieści biograficznych należy książka ks. prof. Andrzeja Zwolińskiego pt. „Maryja. ilustrowana biografia Najświętszej Maryi Panny” z oferty Wydawnictwa Fronda.

Autor próbuje opowiedzieć Nam historię życia Matki Bożej, postaci głęboko zakorzenionej w misterium wiary. Ewangelie pozostawiają czytelnika zaledwie z kilkoma scenami z jej udziałem - zwiastowaniem, nawiedzeniem, narodzeniem Chrystusa, weselem w Kanie czy obecnością pod krzyżem. Reszta należy do przestrzeni teologicznej refleksji, tradycji Kościoła (w tym apokryfów) oraz objawień i pobożności wiernych. Zwoliński porusza się właśnie na styku tych trzech światów: historii, duchowości i religijnej wyobraźni.

Książka momentami przypomina raczej medytację niż klasyczną biografię. Autor prowadzi czytelnika przez kolejne etapy życia Maryi, zatrzymując się przy ważnych scenach, dopowiadając kontekst kulturowy, a także przywołując liczne tradycje i legendy. Ten styl narracji może budzić skojarzenia z kazaniem, co dla części odbiorców będzie atutem, dla innych jednak może okazać się pewnym ograniczeniem.

Niekwestionowaną zaletą są natomiast ilustracje oparte na obrazach ukazujących sceny religijne z udziałem Maryi, które nadają książce charakter niemal albumowy. Wprowadzają one atmosferę kontemplacji i przypominają, że postać ta przez wieki inspirowała artystów, teologów i zwykłych wiernych.

„Maryja. Ilustrowana biografia Najświętszej Maryi Panny” prowadzi raczej ku duchowej refleksji niż ku historycznej pewności. Dla czytelnika wierzącego może być to lektura budująca i inspirująca; dla bardziej krytycznego odbiorcy pozostanie interesującym, choć momentami stricte kaznodziejskim spojrzeniem na jedną z najważniejszych postaci chrześcijaństwa.


Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Fronda.

AUTOR:

ks. prof. Andrzej Zwoliński

TYTUŁ:

Maryja. Ilustrowana biografia Najświętszej Maryi Panny

WYDAWNICTWO:

Fronda

LICZBA STRON:

384
 



, , , , , , ,

piątek, 27 marca 2026

Japonia oczami wędrowca ["Gdzie rosną cedry. Zapiski z wędrówki przez Japonię"- Craig Mod]

Co i rusz odkrywam za sprawą literatury cienie i blaski Japonii, ale w takiej pieszej podróży po półwyspie Kii jeszcze nie byłam. Na szczęście Craig Mod, autor książki pt. „Gdzie rosną cedry. Zapiski z wędrówki przez Japonię” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova zechciał podzielić się z czytelnikami swoimi wrażeniami z niezwykłej wyprawy po kraju, który od ponad dwudziestu lat niezmiennie zdumiewa i zachwyca jej autora.

Mod - Amerykanin na emigracji, wyrusza w drogę, która jest czymś więcej niż tylko turystyczną przygodą. Jego wędrówka przez półwysep Kii to spotkanie z Japonią mniej znaną: cichą, spokojną, mniej zasobną, głęboko zakorzenioną w tradycji. Autor przemierza szlaki prowadzące przez górskie ścieżki, niewielkie miejscowości, kissy i świątynne kompleksy, dzięki czemu czytelnik może niemal poczuć zapach tytułowych cedrowych lasów i wilgotnego powietrza po deszczu.

Nasz piechur przygląda się Japonii z wielką uwagą. W jego zapiskach nie ma pośpiechu. Zamiast tego jest miejsce na wyznania skierowane do Bryana (przyjaciela z dzieciństwa),na rozmowy z mieszkańcami, obserwowanie codzienności, subtelne fotografie i refleksję nad tym, jak współczesność przenika się w Japonii z wielowiekową tradycją. Człowiek potrafi tu dostrzec niezwykłość w drobnych gestach, prostych potrawach czy chwilach ciszy spędzonych w przydrożnej gospodzie.

„Gdzie rosną cedry” to także książka o samotności w drodze: tej dobrej, która pomaga usłyszeć własne myśli. Mod opisuje trud wędrówki, zmęczenie, a czasem zwątpienie, ale jednocześnie pokazuje, jak rytm marszu porządkuje myśli i pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy. Jego refleksje są osobiste, często retrospektywne, ale nigdy nachalne. Przeważa w nich doświadczenie wędrówki i poszukiwania spokoju.

To lektura powolna, kontemplacyjna, idealna dla tych, którzy w literaturze podróżniczej szukają czegoś więcej niż tylko opisów miejsc. Craig Mod zaprasza czytelników do wspólnej wędrówki: takiej, która pozwala odkryć to, co w Japonii najpiękniejsze - naturalną prostotę. 🌿📚

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTOR:

Craig Mod

TYTUŁ:

Gdzie rosną cedry. Zapiski z wędrówki przez Japonię

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

368 




, , , , ,

czwartek, 26 marca 2026

Symbioza słowa i obrazu ["Nie mówi się takich rzeczy"-Hanna Krall, Zbigniew Libera]

Ten duet uzupełnia się doskonale. Tu reportersko-literacki duch spotyka artystę, fotografika i performera w jednym. Wytworem tej owocnej współpracy Hanny Krall i Zbigniewa Libery jest wyjątkowa książka pt. „Nie mówi się takich rzeczy” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova.

Autorzy kreują świat opowieści w oszczędnej, lecz niezwykle gęstej znaczeniowo formie. Krall, wierna swojemu stylowi, operuje skrótem, niedopowiedzeniem i ciszą między słowami. Libera natomiast dopełnia tę narrację swoim wizualnym komentarzem, który nie tyle ilustruje tekst, co wchodzi z nim w dialog. To spotkanie dwóch wrażliwości daje efekt nieoczywisty i poruszający.

Książka dotyka tematów trudnych: pamięci, traumy, śmierci, przemilczeń oraz granic tego, co można, a czego „nie mówi się” w przestrzeni publicznej i prywatnej. Krall po raz kolejny opowiada o sprawach najcięższych z niezwykłą delikatnością, unikając patosu i zbędnej dosłowności. Jej bohaterowie często mówią półsłówkami, a jednak ich historie wybrzmiewają z ogromną siłą.

Warstwa wizualna Libery wprowadza element refleksji. Jego prace nie są łatwe w odbiorze. Wymagają od czytelnika zatrzymania się i interpretacji. Czasem kontrastują z tekstem, innym razem go pogłębiają, ale nigdy nie pozostają obojętne. Dzięki temu książka staje się doświadczeniem wielowymiarowym, angażującym nie tylko intelekt, ale i wyobraźnię oraz emocje odbiorcy.

Ciekawa w tej publikacji jest również jej struktura: fragmentaryczna, rwana, co paradoksalnie wzmacnia jej autentyczność. Czytelnik ma wrażenie obcowania z czymś intymnym, jakby zaglądał w przestrzeń, do której zwykle nie ma dostępu. Przestrzeń, która choć traktuje o wydarzeniach minionych, sprzed kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu i kilkuset lat ożywa na nowo pod piórem Hanny Krall.

„Nie mówi się takich rzeczy” to książka, która w czasach nadmiaru słów i uproszczeń przypomina o sile milczenia, niedopowiedzenia i uważnego słuchania. To również dowód na to, że współpraca reprezentantów różnych dziedzin sztuki może przynieść efekt wykraczający poza ich sumę.

Polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTORZY:

Hanna Krall, Zbigniew Libera

TYTUŁ:

Nie mówi się takich rzeczy

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

124
 



, , , , ,