czwartek, 26 marca 2026

Symbioza słowa i obrazu ["Nie mówi się takich rzeczy"-Hanna Krall, Zbigniew Libera]

Ten duet uzupełnia się doskonale. Tu reportersko-literacki duch spotyka artystę, fotografika i performera w jednym. Wytworem tej owocnej współpracy Hanny Krall i Zbigniewa Libery jest wyjątkowa książka pt. „Nie mówi się takich rzeczy” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova.

Autorzy kreują świat opowieści w oszczędnej, lecz niezwykle gęstej znaczeniowo formie. Krall, wierna swojemu stylowi, operuje skrótem, niedopowiedzeniem i ciszą między słowami. Libera natomiast dopełnia tę narrację swoim wizualnym komentarzem, który nie tyle ilustruje tekst, co wchodzi z nim w dialog. To spotkanie dwóch wrażliwości daje efekt nieoczywisty i poruszający.

Książka dotyka tematów trudnych: pamięci, traumy, śmierci, przemilczeń oraz granic tego, co można, a czego „nie mówi się” w przestrzeni publicznej i prywatnej. Krall po raz kolejny opowiada o sprawach najcięższych z niezwykłą delikatnością, unikając patosu i zbędnej dosłowności. Jej bohaterowie często mówią półsłówkami, a jednak ich historie wybrzmiewają z ogromną siłą.

Warstwa wizualna Libery wprowadza element refleksji. Jego prace nie są łatwe w odbiorze. Wymagają od czytelnika zatrzymania się i interpretacji. Czasem kontrastują z tekstem, innym razem go pogłębiają, ale nigdy nie pozostają obojętne. Dzięki temu książka staje się doświadczeniem wielowymiarowym, angażującym nie tylko intelekt, ale i wyobraźnię oraz emocje odbiorcy.

Ciekawa w tej publikacji jest również jej struktura: fragmentaryczna, rwana, co paradoksalnie wzmacnia jej autentyczność. Czytelnik ma wrażenie obcowania z czymś intymnym, jakby zaglądał w przestrzeń, do której zwykle nie ma dostępu. Przestrzeń, która choć traktuje o wydarzeniach minionych, sprzed kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu i kilkuset lat ożywa na nowo pod piórem Hanny Krall.

„Nie mówi się takich rzeczy” to książka, która w czasach nadmiaru słów i uproszczeń przypomina o sile milczenia, niedopowiedzenia i uważnego słuchania. To również dowód na to, że współpraca reprezentantów różnych dziedzin sztuki może przynieść efekt wykraczający poza ich sumę.

Polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTORZY:

Hanna Krall, Zbigniew Libera

TYTUŁ:

Nie mówi się takich rzeczy

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

124
 



, , , , ,

środa, 25 marca 2026

Japoński kalendarz a wewnętrzna równowaga ["72 pory roku. Kalendarz japoński drogą do odporności psychicznej i siły"- Antonio Antefermo]

Czy dostrzegacie subtelne przeobrażenia natury w trakcie zmian pór roku? Jeśli tak, to macie w sobie uważność i wrażliwość tak cenione w kulturach Wschodu. O japońskiej uważności świadczy sposób pojmowania roku jako struktury 72 mikrosezonów, z których każdy wnosi do świata przyrody coś wyjątkowego. Antonio Antefermo połączył ów cykl kalendarzowy z psychologią i sztuką medytacji, i tak powstała niezwykła książka pt. „72 pory roku. Kalendarz japoński drogą do odporności psychicznej i siły” z oferty Wydawnictwa Otwartego, w przekładzie Tomasza Kwietnia.

Ta narracja wnosi do Naszego życia dużo spokoju. Każdy z mikrosezonów staje się pretekstem do zatrzymania się na chwilę i przyjrzenia się nie tylko kwitnieniu drzewa wiśni, kiełkowaniu bambusa czy odlotom dzikich gęsi na północ, ale również własnym emocjom i codziennym nawykom. To rodzaj prozy, która się nie narzuca, a raczej zaprasza do dialogu z samym sobą.

Krótkie rozdziały, inspirowane zmieniającą się przyrodą, można czytać powoli, refleksyjnie. Antefermo „wyposaża” je w autorskie haiku oraz ćwiczenia kontemplacyjne i zachęca, by dawkować te treści zgodnie z własnym tempem. Dzięki temu lektura staje się niezapomnianym doświadczeniem, a nie tylko intelektualnym przyswajaniem wiedzy.

Warto zwrócić uwagę na połączenie filozofii Wschodu z elementami psychologii. Antefermo pokazuje, jak uważność, akceptacja i życie w zgodzie z naturalnym rytmem mogą wpływać na Naszą odporność psychiczną. Daje czytelnikom inspiracje do małych zmian, które z czasem mogą przynieść realne efekty.

Zarówno język, jak i forma książki sprzyjają wyciszeniu. To idealna propozycja dla osób zmęczonych nadmiarem bodźców i poszukujących chwili oddechu. Jednocześnie nie jest to lektura banalna, skłania do rozważań i zadawania sobie ważnych pytań.

„72 pory roku” to książka, do której warto wracać w różnych momentach życia. Jej uniwersalność sprawia, że za każdym razem można odkryć w niej coś nowego. To spokojna, mądra i pięknie napisana opowieść o tym, jak żyć bardziej świadomie: w harmonii ze światem i samym sobą.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.

AUTOR:

Antonio Antefermo

TYTUŁ:

72 pory roku. Kalendarz japoński drogą do odporności psychicznej i siły

WYDAWNICTWO:

Otwarte

LICZBA STRON:

352 



, , , , , ,

wtorek, 24 marca 2026

Znikające kobiety ["Nie ma mnie"-Małgorzata Sobieszczańska]

W jednym z warszawskich parków znaleziono zwłoki dziewczyny. Ich identyfikację utrudnia brak… głowy. Do tego w różnych częściach Polski odnotowano zaginięcia młodych kobiet. Czy śledczy powiążą te sprawy i trafnie wytypują zarówno ofiarę, jak i jej zabójcę? Tego dowiecie się z powieści autorstwa Małgorzaty Sobieszczańskiej pt. „Nie ma mnie” z oferty Wydawnictwa Lira.

Narracja przypomina układankę, której elementy, początkowo pojawiające się dosyć chaotycznie, stopniowo układają się w całość, pozostawiając jednocześnie wiele pytań bez odpowiedzi aż do samego finału. Każdy kolejny podjęty przez czytelnika trop okazuje się chybiony, a krąg podejrzanych stale się zacieśnia i to właśnie robi największe wrażenie na odbiorcy.

Nasi śledczy, czyli Magda, Aneta i January zmagają się nie tylko ze sprawami kryminalnymi, ale również z własnymi problemami i nieciekawą przeszłością. Równie interesujące są tu ofiary - ich historie, choć fragmentaryczne, wywołują emocje i skłaniają do refleksji nad powodami, dla których człowiek momentami chciałby zniknąć.

Dużym atutem powieści jest również tempo akcji. Nie ma tu zbędnych dłużyzn, jest za to dużo napięcia. Każdy rozdział wnosi coś nowego, a cała struktura nabiera sensu dopiero wtedy, kiedy spojrzymy na nią jak na sieć relacji - tych wartościowych i takich, których nie chcielibyśmy utrzymywać.

Również zakończenie tej historii jest satysfakcjonujące i dobrze przemyślane. Autorka unika banalnych rozwiązań i chwała jej za to! Serwuje Nam finał, który z jednej strony zamyka główną intrygę, a z drugiej pozostawia w Nas pewien niepokój.

„Nie ma mnie” to propozycja dla miłośników thrillerów, którzy cenią sobie nie tylko dynamiczną akcję, ale także (a może przede wszystkim) psychologiczną głębię i dobrze skonstruowaną fabułę. To książka, która wciąga, intryguje, uczy poszukiwania tropów i nie pozwala czytelnikom wybierać dróg „na skróty”.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lira.

AUTORKA:

Małgorzata Sobieszczańska

TYTUŁ:

Nie ma mnie

WYDAWNICTWO:

Lira

LICZBA STRON:

400
 



, , , , ,

poniedziałek, 23 marca 2026

Czy znasz swojego męża? ["W obronie męża"- Marcel Moss]

Już po raz 36. @marcelmoss.autor zaprasza Nas do świata pełnego intryg, mrocznych faktów i sekretów skrzętnie skrywanych przez bohaterów. Tym razem jednak chodzi o adoptowane dziecko, a właściwie o przybranego ojca dziewczynki, który niemal w mgnieniu oka z troskliwego rodzica staje się podejrzanym o molestowanie dorosłym. Jeśli jesteście ciekawi, jak rozwinie się ten trudny, choć emocjonujący wątek, sięgnijcie koniecznie po najnowszą powieść Marcela Mossa pt. „W obronie męża” z oferty Wydawnictwa Filia.

Autor potrafi grać na emocjach czytelnika jak mało kto. Już od pierwszych stron czujemy narastające napięcie, które nie opuszcza nas aż do samego finału. Historia została skonstruowana w taki sposób, byśmy nieustannie zadawali sobie pytanie: po której stronie leży prawda? Moss umiejętnie podsuwa tropy, by za chwilę je podważyć, wprowadzając chaos i niepewność, które doskonale oddają wewnętrzny stan bohaterów.

Postacie są tu niejednoznaczne, pełne sprzeczności i bardzo ludzkie. Przybrany ojciec - Szymon, który z dnia na dzień traci wszystko, budzi zarówno współczucie, jak i podejrzliwość. Z kolei jego żona - Laura staje przed dramatycznym wyborem: zaufać mężowi czy uwierzyć dowodom, które zdają się go pogrążać. Relacje między bohaterami są napięte, momentami wręcz duszne, co tylko potęguje atmosferę niepokoju.

Motyw oskarżenia o tak poważne przestępstwo jak molestowanie seksualne został przedstawiony w sposób wyważony, ale jednocześnie bardzo poruszający. Zmusza czytelnika do refleksji nad tym, jak łatwo można kogoś osądzić i jak cienka bywa granica między prawdą a manipulacją.

„W obronie męża” to thriller, który dostarcza rozrywki, ale jednocześnie zostawia czytelnika z szeregiem pytań i wątpliwości. To historia o zaufaniu, strachu i konsekwencjach pochopnych osądów. Jeśli lubicie książki, które trzymają w napięciu a do tego angażują emocjonalnie, najnowsza powieść Mossa zdecydowanie powinna znaleźć się na Waszej liście.

Będę nieobiektywna, bo przepadam za powieściami tego autora, ale ta jest prawdziwą „wisienką na torcie” zwanym jego twórczością. 🍒🎂

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

AUTOR:

Marcel Moss

TYTUŁ:

W obronie męża

WYDAWNICTWO:

Filia

LICZBA STRON:

336

 



, , , , ,

niedziela, 22 marca 2026

Spotkania z filozofią ["Alicja w Krainie Idei"- Roger Pol Droit]

Wkrocz do świata filozofów i stań oko w oko z tymi, którzy od wieków poszukiwali odpowiedzi na fundamentalne pytania. Wystarczy tylko usiąść wygodnie i podążać śladem bohaterki książki Rogera-Pola Droita pt. „Alicja w Krainie Idei” z oferty Wydawnictwa Znak Koncept, w przekładzie Beaty Geppert.

Podróż Alicji - niespokojnej duszy i nieco zagubionej w świecie nastolatki - nie jest zwykłą wędrówką przez stulecia. To intelektualna przygoda, w której każdy krok prowadzi ku kolejnym pytaniom, często bardziej intrygującym niż odpowiedzi.

Autentycznie zachwyca sposób, w jaki autor splata lekkość narracji z ciężarem filozoficznych rozważań. Dzięki temu nawet najbardziej zawiłe koncepcje stają się przystępne i - co najważniejsze - wyjątkowo aktualne.

Spotkania z wielkimi myślicielami jak np. Sokrates, Budda czy Marek Aureliusz są tu dialogiem - czasem zaskakującym, czasem prowokującym, a momentami wręcz rozbrajająco prostym. Droit niejako uwalnia filozofowanie. Pokazuje, że filozofia nie musi być zamknięta w akademickich murach, a może być Naszym sposobem patrzenia na świat.

„Alicja w Krainie Idei” to połączenie baśniowości, którą znacie z „Alicji w Krainie Czarów” i historii filozofii: od jej zarania aż po wiek XX. To wyjątkowo ciekawy mariaż i satysfakcjonujący nawet dla tych, którzy jak ja, nie zachwycali się w dzieciństwie światem z powieści Lewisa Carolla. Postaci różowych myszek, Kangura czy Wróżki Sprzeciw trafiają do mnie znacznie bardziej i - co najważniejsze - przydają sensu poszczególnym epizodom tej filozoficznej podróży.

Ta książka, słusznie zestawiana w jednym szeregu ze „Światem Zofii”, przypadnie do gustu osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z filozofią, ale i tym, którzy już ją znają i chcą przypomnieć sobie, dlaczego kiedyś ich zachwyciła. To lektura, która nie narzuca odpowiedzi, lecz subtelnie zachęca do ich szukania.

I może właśnie w tym tkwi jej największa wartość: w umiejętności budzenia ciekawości. Bo po zamknięciu książki trudno nie zadać sobie choć jednego pytania więcej niż przed jej otwarciem.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Koncept.

AUTOR:

Roger-Pol Droit

TYTUŁ:

Alicja w Krainie Idei

WYDAWNICTWO:

Znak Koncept 

LICZBA STRON:

528



, , , , , , , ,

piątek, 20 marca 2026

Lesińska na tropie ["Zima pożegnanych"-Anna Kańtoch]

Anna Kańtoch już po raz czwarty zaprasza Nas do świata Krystyny Lesińskiej, emerytowanej policjantki, która ma dużo wolnego czasu i jeszcze więcej chęci, by pomagać ludziom w potrzebie. „Zima pożegnanych” z oferty Wydawnictwa Marginesy to zwieńczenie serii, która podbiła serca czytelników. Tym razem jej bohaterka, chcąc pomóc sąsiadowi, przeprowadza „na własną rękę” śledztwo, którego wynik może okazać się niemałym zaskoczeniem.

Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie odnajduje się w kameralnych historiach kryminalnych. Krystyna Lesińska to bohaterka, która od razu wzbudza Naszą sympatię. Jest uparta, dociekliwa, momentami zadziorna, ale jednocześnie niezwykle empatyczna. Kocha swoje dzieci i wnuki, a jej uważność i sposób patrzenia na świat powodują, że nawet pozornie drobne sprawy nabierają znaczenia.

W „Zimie pożegnanych” tempo wydarzeń jest spokojniejsze niż w wielu współczesnych kryminałach. Zamiast spektakularnych zwrotów akcji, musimy przygotować się na powolne odkrywanie prawdy, rozmowy z sąsiadami, obserwacje codzienności i stopniowe łączenie kolejnych elementów układanki. Wiele satysfakcji przynosi Nam jednak podążanie tropem Lesińskiej, której nastawienie sprawia, że czujemy się potrzebni.

Zimowa, miejska sceneria Katowic i okolic Legnicy a w niej zwykli ludzie z ich problemami tworzą bardzo realistyczne tło dla całej historii. Autorka pokazuje, że dramaty i tajemnice są bliżej niż Nam się wydaje: w mieszkaniach sąsiadów, w niedopowiedzianych historiach czy w przeszłości, która nie zawsze chce zostać zapomniana. Porusza też ważny wątek stalkingu i prawa do prywatności, które w dobie powszechnej cyfryzacji bywa notorycznie naruszane. A stąd tylko o krok do tragedii.

„Zima pożegnanych” to kolejny udany tom tej kryminalnej serii. Wiele wątków wyjaśnia (sprawa Romana, brata Krystyny), ale i pozostawia pole do domysłów. To kryminał dla tych, którzy oprócz intrygi cenią sobie także dobrze zarysowane postaci, wiarygodne relacje i historię, która mogłaby się wydarzyć w Naszym sąsiedztwie.

Gorąco polecam! 🔥🔥🔥

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy.

AUTORKA:

Anna Kańtoch

TYTUŁ:

Zima pożegnanych

WYDAWNICTWO:

Marginesy

LICZBA STRON:

312
 



, , , , ,

środa, 18 marca 2026

Licho wie, gdzie znajdziesz stwory ["Słowiańskie stwory"- Anna Stasiak]

Mitologia słowiańska może być fascynująca, zwłaszcza gdy „pod lupę” weźmiemy wszelkie stwory i potwory, którymi od setek lat straszy się dzieci. Anna Stasiak popularyzatorka wiedzy o dawnej słowiańszczyźnie dokonała niemożliwego. Stworzyła piękną, bogato ilustrowaną opowieść pt. „Słowiańskie stwory” z oferty Wydawnictwa Znak Emotikon, dzięki której najmłodsi czytelnicy nie tylko dowiedzą się, jakie stwory żyją w lesie, na polach, na cmentarzu, pod ziemią, w wodzie czy w Naszych domach, ale również poznają ich wygląd i zwyczaje. A to wszystko za sprawą niecodziennego przewodnika.

Małe Licho, które zerka na Nas z okładki i pojawia się na wielu stronach, pokazuje małym czytelnikom świat dawnych wierzeń w sposób lekki, przystępny i pełen humoru. Zamiast straszyć, oswaja to, co nieznane. Każde kolejne spotkanie z tajemniczym stworzeniem przypomina tu krótką, barwną opowieść, która pobudza wyobraźnię i zachęca do dalszego odkrywania słowiańskich tajemnic.

Genialne ilustracje wykonane przez Wioletę Herczyńską przyciągają wzrok już od pierwszej strony. Są kolorowe, dopracowane i pełne detali, a jednocześnie zachowują lekko bajkowy charakter. Dzięki nim młodzi czytelnicy mogą łatwiej wyobrazić sobie dziesiątki bohaterów tych opowieści, m.in: włochatego Rokitę, pulchnego Beboka i jego przepastny wór, niebezpieczną Południcę czy urokliwe Rusałki i Wiły. Połączenie świetnie poprowadzonej narracji ze wspaniałymi Ilustracjami sprawia, że książkę ogląda się z taką samą przyjemnością, z jaką się ją czyta.

„Słowiańskie stwory” to doskonały przykład tego, że edukacja może iść w parze z dobrą zabawą. Książka nie tylko rozwija wyobraźnię, ale też przybliża fragmenty Naszej kultury i dawnych wierzeń, o których często zapominamy. Jej lektura stanowić może początek fascynacji słowiańską mitologią.

Jeśli więc szukacie książki pięknej wizualnie, mądrej i idealnej dla czytelników, którzy lubią się bać, ta publikacja zdecydowanie trafi w ich gust. To podróż do świata, w którym za każdym drzewem, w każdej chacie i na każdej leśnej ścieżce może kryć się jakaś niezwykła historia.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon.

AUTORKA:

Anna Stasiak

TYTUŁ:

Słowiańskie stwory

WYDAWNICTWO:

Znak Emotikon

LICZBA STRON:

112



, , , , ,

wtorek, 17 marca 2026

Błyskawiczna podróż przez stulecia historii ["Bardzo krótka historia świata"-Emma Marriott]

Popieram wszelkie formy popularyzacji przeszłości i mam świadomość, że ludzie, zwłaszcza młodzi, czytają coraz mniej. I tu z pomocą przychodzą książki takie jak „Bardzo krótka historia świata” autorstwa Emmy Marriott, z oferty Wydawnictwa RM, w przekładzie Ignacego Kurowskiego, która w skondensowanej formie prezentuje wydarzenia z niemal pięciu tysiącleci Naszych dziejów.

Brytyjska autorka, znana z popularnonaukowych publikacji historycznych, postawiła sobie za cel przedstawienie czytelnikowi kluczowych epizodów z przeszłości, począwszy od czasów starożytnych aż po II połowę wieku XX i trzeba przyznać, że całkiem dobrze wywiązała się z tego zadania. Poszczególne rozdziały tworzą chronologiczną mozaikę, w której wielkie wydarzenia polityczne i militarne przeplatają się z losami jednostek rzadziej wzmiankowanych podręcznikach. Dzięki temu historia świata jawi się jako złożony, wieloaspektowy proces, który realnie wpływał na codzienne życie ludzi.

Nie oznacza to jednak, że książka pozbawiona jest słabszych punktów. Przy tak szeroko zakrojonym zakresie czasowym niektóre epoki i obszary potraktowane zostały dość pobieżnie. I tak, nie znajdziemy tu zbyt wiele informacji o dziejach Polski i Polaków, jest to jednak cena, jaką płaci się za syntetyczne ujęcie tematu, a autorka nie ukrywa, że jej ambicją było zarysowanie panoramy dziejów a nie tworzenie szczegółowej monografii.

Choć narracja pozostaje wyraźnie eurocentryczna, zasygnalizowano istnienie innych punktów widzenia i, w miarę możliwości, je przedstawiono. W rozdziałach poświęconych XIX i XX wiekowi wyraźnie wybrzmiewają pytania o odpowiedzialność i sposób opowiadania historii w czasach współczesnych, co nadaje książce dodatkowy, refleksyjny wymiar.

„Bardzo krótka historia świata” może stanowić dobre wprowadzenie do historii dla czytelników mniej zaawansowanych, a dla bardziej obeznanych - inspirację do dalszych poszukiwań. Ta narracja zachęca do zadawania pytań o sens oraz ciągłość dziejów. W tym właśnie tkwi jej największa siła.

Polecam tę historię w pigułce. 💊

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

AUTORKA:

Emma Marriott

TYTUŁ:

Bardzo krótka historia świata

WYDAWNICTWO:

RM

LICZBA STRON:

176
 



, , , ,

poniedziałek, 16 marca 2026

Za kulisami wojny ["Wielkie strategie wojskowe"-Jeremy Black]

„Chcesz pokoju, szykuj się do wojny” - ta sentencja przypisywana Wegecjuszowi dobitnie wskazuje potrzebę posiadania strategii wojskowej przez państwo, które realnie ocenia potencjalne zagrożenia. Nim jednak powstał termin „strategia” i pisma o niej traktujące, upłynęło wiele stuleci. O XVIII-wiecznych początkach teorii strategicznych i ich licznych przeobrażeniach interesująco opowiada Jeremy Black, autor książki pt. „Wielkie strategie wojskowe” z oferty Wydawnictwa RM w przekładzie Mateusza Gwoździa.

Publikacja ta stanowi klarowne, a zarazem bogate w treść wprowadzenie do historii myśli strategicznej od XVIII aż do XXI wieku. Strategia nie jest tu jedynie domeną dowódców na polu bitwy, lecz wynikiem złożonego procesu, w którym splatają się polityka, gospodarka, kultura oraz technologia.

Autor nie ogranicza się wyłącznie do znanych europejskich koncepcji strategicznych. Dostrzega znaczenie innych regionów świata, ich doświadczeń militarnych i ukazuje bardziej globalny obraz rozwoju strategii wojskowej. Podkreśla również, jak ogromny wpływ na sposób prowadzenia wojen miały zmiany technologiczne: od rewolucji przemysłowej, aż po współczesne narzędzia cyfrowe.

Jeremy Black w przystępny sposób wyjaśnia złożone procesy i idee militarne. Dzięki temu publikacja może zainteresować zarówno amatorów historii wojskowości, jak i czytelników poszukujących syntetycznego ujęcia tematu. Kolejne rozdziały tworzą logiczną całość, pozwalając prześledzić, jak zmieniało się rozumienie pojęcia strategii wraz z przemianami świata.

„Wielkie strategie wojskowe” to więcej niż tylko historyczny przegląd koncepcji strategicznych. To inspirująca próba zrozumienia mechanizmów rządzących globalnym bezpieczeństwem. Ta narracja skłania do refleksji nad tym, jak doświadczenia przeszłości wpływają na sposób myślenia o konfliktach z perspektywy XXI wieku.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

AUTOR:

Jeremy Black

TYTUŁ:

Wielkie strategie wojskowe

WYDAWNICTWO:

RM

LICZBA STRON:

448 



, , , ,

niedziela, 15 marca 2026

Wizerunek człowieka masowego ["Bunt mas"-José Ortega y Gasset]

Są takie książki, których treść jest ponadczasowa. Ich autorzy to wnikliwi obserwatorzy rzeczywistości, ale też wizjonerzy, których horyzonty poznawcze sięgają dalej niż by się spodziewali. Do takich twórców należy hiszpański filozof i socjolog José Ortega y Gasset, twórca nieśmiertelnego „Buntu mas”, czyli eseju o umasowieniu społeczeństwa, którego wznowienie ukazało się niedawno nakładem Wydawnictwa Materia w nowym tłumaczeniu autorstwa niezawodnego Wojciecha Charchalisa.

Książka, która po raz pierwszy ukazała się drukiem w 1930 roku, nadal pozostaje ważnym głosem pośród wszelkich analiz dotyczących przemian nowoczesnego społeczeństwa. Ortega y Gasset opisuje narodziny „człowieka masowego”, czyli jednostki przeciętnej, zadowolonej z własnej przeciętności i niechętnej wobec autorytetów, elit czy wysiłku intelektualnego. Filozof nie potępia samych mas jako takich, lecz raczej mentalność, która sprawia, że przeciętność zaczyna być dominantą i wyznaczać normy kulturowe.

Największą siłą „Buntu mas” jest zdolność autora do uchwycenia procesów społecznych, które również dziś wydają się zaskakująco aktualne. Jego zdaniem rozwój techniki, demokratyzacja życia publicznego i rosnący dobrobyt prowadzą do postawy roszczeniowej i przekonania, że człowiekowi po prostu wszystko się należy.

Czytając ten esej dziś, trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele diagnoz Ortegi można odnieść do współczesnej kultury mediów społecznościowych, uproszczonej debaty publicznej czy nieufności wobec eksperckiej wiedzy. „Bunt mas” nie jest jednak jedynie pesymistycznym pamfletem na czasy współczesne autorowi i te, które nadejdą. To raczej próba zrozumienia mechanizmów rządzących społeczeństwem i swego rodzaju apel o odpowiedzialność elit, które są gotowe brać na siebie trud myślenia, tworzenia i przewodzenia innym.

„Bunt mas” zmusza do refleksji nad kondycją współczesnej cywilizacji, dlatego, mimo upływu lat wciąż pozostaje lekturą niezwykle potrzebną. To książka nie tylko dla miłośników filozofii, lecz dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć rzeczywistość społeczną, w której żyjemy. 📚🧠

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Materia.

AUTOR:
José Ortega y Gasset

TYTUŁ:

WYDAWNICTWO:
Materia 

LICZBA STRON:
300




, , , , ,

sobota, 14 marca 2026

Janka, pilotka na medal ["Lotniczka. Opowieść o Janinie Lewandowskiej, jedynej kobiecie zamordowanej w Katyniu"- Agata Puścikowska]

Wychowana w rodzinie z generalskimi tradycjami. Córka Józefa Dowbór-Muśnickiego, wielkiego przywódcy jedynego zwycięskiego w historii Polaków powstania wielkopolskiego. Wojskowy dryl odziedziczyła w genach, a jako dorosła kobieta mimowolnie poszła w ślady ojca. Wybrała wyjątkowo niemęską, jak na tamte czasy, drogę pilotki szybowca i spadochroniarki. Jednak jej nazwisko przetrwało nie dzięki zasługom w przestworzach, a za sprawą zbrodni katyńskiej, której stała się ofiarą. Pamieć o Janinie Lewandowskiej w sposób niezwykle ciekawy przywraca Agata Puścikowska, autorka książki pt. „Lotniczka. Opowieść o Janinie Lewandowskiej, jedynej kobiecie zamordowanej w Katyniu” z oferty Wydawnictwa Znak.

Ta książka nie tylko przypomina tragiczną historię jedynej kobiety zamordowanej w Katyniu, ale przede wszystkim próbuje ukazać jej prawdziwe oblicze. Lewandowska jest tu córką wymagającego ojca, utalentowaną pianistką i śpiewaczką, odważną młodą kobietą, pasjonatką lotnictwa i osobą, która mimo niespokojnych czasów, zdecydowała się podążać za swoimi marzeniami.

Historyczne fakty łączą się w tej narracji z elementami beletryzowanej opowieści, dzięki czemu książkę czyta się momentami jak poruszającą powieściową biografię, a nie zbiór suchych faktów. Puścikowska korzysta z archiwów, wspomnień i relacji bliskich, tworząc z nich opowieść o kobiecie silnej, ambitnej i niezwykle nowoczesnej - jak na realia dwudziestolecia międzywojennego.

Autorka świetnie oddaje atmosferę pionierskiego okresu polskiego lotnictwa: ekscytację, odwagę i poczucie wolności, które towarzyszyły młodym pilotom. Dzięki temu czytelnik może zobaczyć bohaterkę nie tylko przez pryzmat tragicznej śmierci, ale również tego, co osiągnęła za życia.

„Lotniczka” to ważna lekcja pamięci. Przypomina o kobiecie, która przez lata pozostawała w cieniu historii. Na szczęście dla czytelników, Janina Lewandowska powraca na należne jej miejsce: nie tylko jako ofiara zbrodni katyńskiej, ale przede wszystkim jako wyjątkowa kobieta, pionierka i symbol odwagi.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

AUTORKA:

Agata Puścikowska

TYTUŁ:

Lotniczka. Opowieść o Janinie Lewandowskiej, jedynej kobiecie zamordowanej w Katyniu

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

400 



, , , , , , ,

piątek, 13 marca 2026

W kręgu ofiar Szeptacza ["Stosy kości"-J.D. Kirk]

Jeden spacer po lesie może doprowadzić do tragedii. Podczas takiej leśnej wyprawy ginie bez śladu siedmioletni Connor Reid, a jego zaginięcie przypomina o zbrodniach sprzed lat, o które oskarżono niejakiego Szeptacza. Czy i tym razem ów seryjny morderca dopuścił się czynów zabronionych, dowiecie się z najnowszej powieści J.D. Kirka pt. „Stosy kości” z oferty Wydawnictwa Prószyński i S-ka, w przekładzie Łukasza Praskiego.

Zaginięcie dziecka zawsze budzi ogromne emocje, ale w tej powieści potęgują je zbrodnie na dzieciach, które mimo upływu lat, nie ulegają przedawnieniu. Demony przeszłości znów upominają się o swoje a jedynym ich pogromcą może być inspektor Jack Logan. Zna "modus operandi" sprzed lat, ale czy to wystarczy, aby wskazać sprawcę porwania małego Reida? Sprawdźcie sami, jak wiele sekretów może mieć stosunkowo niewielka społeczność.

Zwykle z dużą ostrożnością podchodzę do tego, co zapowiada blurb z okładki książki, ale w tym przypadku muszę się z nim zgodzić. „Stosy kości” to powieść, której nie odłożycie na półkę zanim nie dowiecie się, kto jest sprawcą tego całego zamieszania, a trzeba przyznać, że wytypować go wcale nie jest tak łatwo.

Szkocka pogoda i lokalny koloryt dodają uroku tej opowieści. Leśne ostępy, domki w sercu lasu czy pojawiające w najmniej oczekiwanym momencie owce stanowią detale budują klimat tej opowieści. Szkoda tylko, że niektóre z tych lokalizacji stały się miejscami zbrodni.

Jeśli lubicie thrillery kryminalne a jeszcze nie czytaliście żadnej książki tego szkockiego autora, to gorąco polecam Wam „Stosy kości”, bo inspektor Jack Logan tylko czeka na to, by pochwalić się przed Wami swoim tymczasowym zespołem dochodzeniowym i jego zaskakującymi wynikami.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

AUTOR:

J.D. Kirk

TYTUŁ:

Stosy kości

SERIA:

Inspektor Jack Logan

WYDAWNICTWO:

Prószyński i S-ka

LICZBA STRON:

336
 



, , , , ,

czwartek, 12 marca 2026

Tragedia na letnim obozie ["Zanim prawda wypłynie" - Stella M. Sit]

Upalne lato i obóz w Haksonville. Do grona stałych bywalczyń dołącza kilka nowych osób, w tym Emma Clarke, którą rodzice przywożą tu, by „wylogowała się z sieci”, podczas gdy sami wybierają się w podróż do Europy. Spokojna atmosfera i domki położone w pobliżu jeziora nie zapowiadają nieszczęścia. Aż do dnia, w którym dochodzi do tragedii. Opowieść o nastolatkach, które próbują dociec, co tak naprawdę stało się w Haksonville oferuje Nam Stella M. Sit, autorka książki pt. „Zanim prawda wypłynie” z oferty Wydawnictwa IBIS.

Kulisy funkcjonowania letniego obozu dla nastolatków przywodzą na myśl ujęcia z amerykańskich filmów. Zwyczajny obóz wakacyjny staje się miejscem, w którym sekrety zaczynają wychodzić na powierzchnię, a relacje między bohaterkami okazują się znacznie bardziej skomplikowane, niż można było przypuszczać. Stella M. Sit umiejętnie prowadzi czytelnika przez historię pełną niedopowiedzeń, drobnych wskazówek i momentów, które sprawiają, że z każdą kolejną stroną rośnie ciekawość dotycząca tego, co naprawdę wydarzyło się tego feralnego dnia nad jeziorem.

Moją uwagę zwróciły bohaterki powieści, a zwłaszcza Emma, Spencer, Dan, Megan i Sandy. Każda z nich ma własny charakter, problemy i tajemnice, które wpływają na sposób postrzegania tragedii. Emma dopiero poznaje nowe środowisko i właśnie dlatego staje się dla czytelnika swoistym przewodnikiem po obozowej rzeczywistości. Razem z nią odkrywamy kolejne elementy układanki i próbujemy zrozumieć, komu można ufać, a kto ma coś do ukrycia.

„Zanim prawda wypłynie” to historia o wakacyjnej przyjaźni, letnich romansach, krępujących sekretach i tragicznych konsekwencjach ukrywanych prawd. Pokazuje, że czasem to, co widzimy na pierwszy rzut oka, jest tylko fragmentem znacznie bardziej złożonej historii. To wciągająca młodzieżowa opowieść z elementami tajemnicy, która potrafi zaskoczyć i skłonić do refleksji nad tym, jak dobrze tak naprawdę znamy innych ludzi.

Jeśli lubicie historie z wakacyjnym klimatem, nutą napięcia i zagadką, którą odkrywa się krok po kroku, ta książka zdecydowanie może Was zainteresować. 

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Ibis.  

AUTORKA:

Stella M. Sit

TYTUŁ:

Zanim prawda wypłynie

WYDAWNICTWO:

IBIS

LICZBA STRON:

328

 



, , , , , ,