niedziela, 31 maja 2026

Kwatera Główna w Mazurskim lesie ["Wilczy Szaniec. Sekrety tajnej kwatery Hitlera na Mazurach"-Felix Bohr]

Jest takie miejsce, dziś na mapie Polski, które przeszło do historii. W czasach II wojny światowej położony w Prusach Wschodnich Rastenburg stał się sercem niemieckiego sztabu operacyjnego z samym Führerem na czele. Wolfsschanze, czyli Wilczy Szaniec, niegdyś tajna Kwatera Główna Hitlera, po dziś dzień budzi zainteresowanie pasjonatów historii. Do takich osób należy Felix Bohr, historyk i dziennikarz „Der Spiegel”, który w książce pt. „Wilczy Szaniec. Sekrety tajnej kwatery Hitlera na Mazurach” z oferty @wydawnictwo_history z zacięciem opowiada o genezie tego miejsca i jego funkcjonowaniu w trakcie trwania Operacji Barbarossa.

Autor stworzył znacznie więcej niż tylko kronikę wojennych wydarzeń. To przede wszystkim fascynujący reportaż historyczny, który pozwala czytelnikowi zajrzeć za kulisy jednego z najbardziej strzeżonych kompleksów III Rzeszy. Bohr z dużą swobodą porusza się między faktami, wspomnieniami świadków i materiałami archiwalnymi, budując wielowymiarowy obraz miejsca, które przez lata pozostawało owiane tajemnicą.

Na szczególne uznanie zasługuje warsztat autora. Widać ogrom pracy włożonej w rekonstrukcję historii Wilczego Szańca. Bohr nie ograniczył się do analizy dokumentów. Odwiedził także sam kompleks na Mazurach, dzięki czemu jego opowieść nabiera autentyczności i wyjątkowej plastyczności. Korzystając ze zdjęć, relacji świadków, pamiętników oraz wspomnień osób związanych z funkcjonowaniem kwatery, odtwarza codzienność tego miejsca z imponującą dbałością o szczegóły. Czytelnik może niemal zobaczyć gęsty mazurski las, betonowe bunkry i nieustanny ruch wojskowych samochodów oraz oficerów odpowiedzialnych za prowadzenie wojny.

„Wilczy Szaniec…” to pozycja dla wszystkich czytelników ceniących dobrze napisane reportaże historyczne. Felix Bohr udowadnia, że nawet o takich miejscach można opowiedzieć w sposób świeży, wnikliwy i angażujący. To książka, która przybliża dzieje słynnej kwatery Hitlera, a także pozwala lepiej zrozumieć mechanizmy funkcjonowania nazistowskiego aparatu wojennego oraz ludzi, którzy znaleźli się w jego cieniu.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu HI:STORY.

AUTOR:

Felix Bohr

TYTUŁ:

Wilczy Szaniec. Sekrety tajnej kwatery Hitlera na Mazurach

WYDAWNICTWO:

HI:STORY

LICZBA STRON:

328 



, , , , ,

sobota, 30 maja 2026

Unde malum? ["Tam, gdzie mrok zapada szybciej"-Wojciech Chmielarz]

W Paśle szybciej zapada zmrok, a w nim czai się zło - to ludzkie i to nie z tego świata. Mieszkańcy prowadzą szemrane interesy, podejmują niemoralne decyzje i obcują z fatalną siłą, która z każdym kolejnym zgonem w okolicy nabiera mocy. W tajemniczy klimat tego miejsca wprowadza najnowsza powieść autorstwa Wojciecha Chmielarza pt. „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” z oferty Wydawnictwa Marginesy.

Tym razem autor „Żmijowiska” oddał w ręce czytelników nie rasowy thriller, lecz pełnokrwistą powieść grozy, w której lęk sączy się powoli, niemal niezauważalnie, by z czasem zupełnie zawładnąć czytelnikiem. Ta narracja umiejętnie łączy realizm małej, bieszczadzkiej społeczności z elementami nadprzyrodzonymi, dzięki czemu granica między tym, co możliwe, a tym, co niewytłumaczalne, szybko zaczyna się zacierać.

Pasło jawi się jako miejsce duszne, mroczne i przepełnione tajemnicami. Opuszczone zakamarki, narastające poczucie osaczenia i świadomość, że każdy mieszkaniec może skrywać własne sekrety, sprawiają, że atmosfera grozy jest niemal namacalna. Czytelnik od pierwszych stron czuje, że nad tą miejscowością zawisło coś złowrogiego, a kolejne wydarzenia tylko potwierdzają te obawy.

Źródłem zła w tej opowieści okazują się nie tylko istoty nadprzyrodzone, ale również, a może przede wszystkim: ludzkie wybory, chciwość, zazdrość i moralne zepsucie. Budzący postrach w okolicy Szwed, lokalny potentat finansowy i jego zdegenerowany syn Leonidas czy skłócona z ojczymem maturzystka Tamara budują specyficzny klimat tej historii. Poprzez ich sylwetki, Chmielarz pokazuje, że prawdziwy horror rodzi się często w człowieku, a demony bywają jedynie odbiciem tego, co nosimy w sobie.

„Tam, gdzie zmrok zapada szybciej” to ciekawa propozycja dla miłośników mrocznych historii, którzy cenią sobie zarówno wartką akcję, jak i gęsty, niepokojący klimat. To, wyjątkowa w dorobku autora, powieść grozy z krwi i kości: duszna i poruszająca. Taka, która przypomina, że największy strach budzi nie to, co ukryte w ciemności, lecz to, co mieszka w Naszym wnętrzu.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy.

AUTOR:

Wojciech Chmielarz

TYTUŁ:

Tam, gdzie mrok zapada szybciej

WYDAWNICTWO:

Marginesy

LICZBA STRON:

632 



, , , ,

piątek, 29 maja 2026

Herstory w Oceanii ["Julia"-Sandra Newman]

Poznaliście historię Winstona Smitha z „Roku 1984”, teraz pora na wersję Julii. O tym, kim była kobieta, która zmieniła życie Starego Ponuraka i jaką rolę pełniła w rzeczywistości kontrolowanej przez W.B. dowiecie się z powieści autorstwa Sandry Newman pt. „Julia”, z oferty Wydawnictwa MUZA w przekładzie niezawodnej Kai Gucio.

Sandra Newman nie podejmuje z Orwellowskim dziełem walki, lecz prowadzi z nim fascynujący dialog. „Julia” jest literackim gestem odwagi, próbą oddania głosu bohaterce, która w oryginalnej narracji pozostawała przede wszystkim obiektem męskiego spojrzenia, symbolem buntu i pożądania. Newman przywraca Julii podmiotowość, tworząc przejmującą herstory osadzoną w świecie, który znamy aż za dobrze.

Julia nie jest w tej opowieści jedynie dodatkiem do historii Winstona. Staje się centrum opowieści, kobietą próbującą przetrwać w systemie, który kontroluje nie tylko myśli, lecz także ciało, seksualność i codzienność. Autorka pokazuje, jak doświadcza się terroru, kiedy jest się kobietą.

Newman znakomicie oddaje duszną atmosferę Oceanii, jednocześnie rozbudowując ją o nowe znaczenia. Znane miejsca i wydarzenia nabierają świeżości, bo oglądamy je z zupełnie innej perspektywy. Dzięki temu „Julia” nie jest jedynie literackim retellingiem, ale pełnoprawną reinterpretacją klasyki.

Godny pochwał jest również język tej powieści: gęsty, momentami niepokojąco intymny, a przy tym niezwykle sugestywny. Ogromna w tym zasługa Kai Gucio, której przekład zachowuje emocjonalną intensywność tekstu i pozwala w pełni zanurzyć się w opowiadanej historii.

„Julia” to książka potrzebna, bo przypomina, że każda opowieść ma więcej niż jedną perspektywę. Newman udowadnia, że nawet najbardziej znane historie można opowiedzieć na nowo. Z większą czułością i miejscem dla tych, których głos wcześniej pozostawał niesłyszany.

To nie tylko hołd dla „Roku 1984”, ale także błyskotliwa, poruszająca opowieść o kobiecej sile, która determinuje sposób przetrwania w świecie opartym na strachu, kontroli i przemocy.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu MUZA.

AUTORKA:
Sandra Newman

TYTUŁ:
Julia

WYDAWNICTWO:
MUZA S.A.

LICZBA STRON:
480




, , , , ,

czwartek, 28 maja 2026

Podróż przez uliczne smaki świata ["Street food. Historie i przepisy z ulic świata"-Marcelle Ratafia]

Czy podczas podróży po świecie lubicie poznawać miejscowe smaki i przystajecie przy ulicznych straganach, które wabią zapachem i barwnymi potrawami? Jeśli tak, mam dla Was książkę idealną! Taką, która odświeży Wasze gastronomiczne wspomnienia i pobudzi apetyt na poznanie kulinarnej historii uprawianego na całym świecie street foodu. Marcelle Ratafia w książce pt. „Street food. Historie i przepisy z ulic świata”, wydanej nakładem Wydawnictwa Znak Koncept zabiera Nas w wyjątkową podróż przez kontynenty i smaki, które dobrze znamy i których jeszcze nie mieliśmy okazji spróbować.

To publikacja, która smakuje jak wielodaniowa uczta. Każdy rozdział jest kolejnym przystankiem na kulinarnej mapie świata. Narracja prowadzi czytelnika przez gwarne targowiska Azji, pachnące przyprawami uliczki Bliskiego Wschodu, kolorowe stoiska Ameryki Północnej czy europejskie zaułki pełne lokalnych specjałów.

Każda potrawa niesie ze sobą opowieść o ludziach, ich wędrówkach i wymianie kulturowej. Czytając o ramenie, empanadach, falafelu czy donutach, odkrywamy historie migracji, handlu i spotkań różnych tradycji. To fascynująca lekcja historii podana w wyjątkowo przystępnej i smakowitej formie.

Ilustracje są tu pełne kolorów i detali, a jednocześnie zachowują nowoczesny charakter. Każda rozkładówka zachęca do zatrzymania się na chwilę, przyjrzenia się przedstawionym potrawom i zanurzenia się w atmosferze opisywanego miejsca. To książka, którą nie tylko się czyta, ale także ogląda z prawdziwą przyjemnością.

Nie zabrakło też przepisów, będących dopełnieniem opowiadanych historii. Są różnorodne, ciekawe i pozwalają odtworzyć w domowej kuchni smaki z najodleglejszych zakątków świata. Dzięki nim lektura nie kończy się na ostatniej stronie, lecz przenosi się do kuchni, gdzie można eksperymentować i odkrywać nowe aromaty.

„Street food…” to książka dla miłośników podróży, historii i dobrego jedzenia. Udowadnia, że jedzenie od zawsze było jednym z najważniejszych języków łączących ludzi ponad granicami i kulturami. To lektura, po którą warto sięgnąć z apetytem i otwartością na świat.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Koncept.

AUTORKA:

Marcelle Ratafia

TYTUŁ:

Street food. Historie i przepisy z ulic świata

WYDAWNICTWO:

Znak Koncept

LICZBA STRON:

320 



, , , , ,

środa, 27 maja 2026

W chłopskiej sypialni i nie tylko ["Życie seksualne chłopów"-Katarzyna Frankowska]

Wiele razy polecałam Wam już książki z serii „Ludowa Historia Polski”, które ukazują się nakładem Wydawnictwa RM. Tym razem przychodzę do Was z najnowszą pozycją z tej serii, autorstwa Katarzyny Frankowskiej z bloga Babskie Gusła, a mianowicie z narracją pt. „Życie seksualne chłopów”.

Mimo kontrowersyjnego - ale bez wątpienia chwytliwego - tematu i bezpruderyjnej treści, ta krótka, licząca niewiele ponad 200 stron, opowieść stanowi znakomity przyczynek do głębszej refleksji nad sposobami nawiązywania intymnych relacji pośród chłopstwa w minionych stuleciach oraz nad elementami obyczajowości charakterystycznymi dla tej grupy społecznej.

Autorka, bazując na pieśniach ludowych, badaniach etnograficznych czy zeznaniach z akt sądowych, prowadzi czytelnika przez świat dawnych wierzeń, przesądów i praktyk związanych z miłością, pożądaniem oraz małżeństwem wśród chłopów. Szczególnie interesująco przedstawia fragmenty poświęcone ludowym gusłom i wróżbom dotyczącym zamążpójścia czy rozkochania w sobie wybranka. Nie brak tu opowieści o ziołach, zaklęciach, wróżbach andrzejkowych czy praktykach mających zapewnić powodzenie w miłości.

Książka porusza też kwestie związane z dawnymi obrzędami matrymonialnymi. Czytelnik może dowiedzieć się, czym były dziewosłęby, zrękowiny czy przenosiny oraz jak wyglądał cały proces prowadzący do zawarcia małżeństwa na wsi. To niezwykle ciekawe świadectwo dawnych tradycji, które odeszły w zapomnienie. Frankowska pokazuje przy tym, że seksualność chłopów nie była tematem tabu, lecz naturalnym elementem ich życia społecznego i rodzinnego.

„Życie seksualne chłopów” to lektura napisana lekko i przystępnie, a jednocześnie w oparciu o źródła historyczne. Potrafi zaskoczyć, rozbawić, a nawet zawstydzić czytelnika, skłaniając go do refleksji nad tym, jak bardzo zmieniło się postrzeganie relacji i cielesności na przestrzeni lat.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

AUTORKA:

Katarzyna Frankowska

TYTUŁ:

Życie seksualne chłopów

WYDAWNICTWO:


LICZBA STRON:

264 



, , , ,

poniedziałek, 18 maja 2026

Klątwa byłego męża ["Riley Thorn i trup w ogrodzie"-Lucy Score]

Czasem człowiek potrzebuje lekkiej opowieści, która przyciąga czytelnika a jednocześnie nie przytłacza skomplikowaną fabułą. Taka jest powieść autorstwa Lucy Score pt. „Riley Thorn i trup w ogrodzie” z oferty Wydawnictwa Editio Red w przekładzie Olgierda Maja.

To kolejna już część przygód Riley Thorn, w której autorka serwuje czytelnikom mieszankę kryminału, humoru i szalonych sytuacji, które potrafią wywołać uśmiech na twarzach czytelników. W tej historii naprawdę dużo się dzieje - pojawia się były mąż Riley - Griffin Gentry a z nim nowe zagadki, sekrety i widmo zbrodni, które sprawia, że bohaterowie nie mają ani chwili wytchnienia.

Powieść Score to typowa komedia kryminalna, która ma przede wszystkim bawić i zapewniać rozrywkę. Dialogi są dynamiczne, momentami absurdalne, a relacje między bohaterami dodają całej historii uroku. Riley nadal pozostaje postacią pełną chaosu, ze szczególnym darem jasnowidzenia, który okazuje się przydatny jej chłopakowi Nickowi i prowadzonemu właśnie śledztwu.

Muszę jednak przyznać, że mimo wielu zabawnych wydarzeń i emocjonujących momentów, chwilami trudno było mi naprawdę wczuć się w emocje bohaterów. Akcja pędzi do przodu tak szybko, że nie zawsze jest przestrzeń na głębsze przeżywanie tego, co spotyka postacie. Nie przeszkadzało mi to jednak aż tak mocno, bo od początku czułam, że ta książka ma przede wszystkim dostarczyć dobrej zabawy i oderwać Nas od codzienności.

„Riley Thorn i trup w ogrodzie” to propozycja dla osób, które szukają lekkiej, niezobowiązującej historii z nutą kryminału i sporą dawką humoru. To książka, po którą warto sięgnąć po ciężkim dniu albo podczas leniwego popołudnia z kawą i kocem. Jeśli lubicie historie, w których dużo się dzieje, bohaterowie pakują się w coraz większe tarapaty, a całość utrzymana jest w lekkim tonie, to seria Riley Thorn może być strzałem w dziesiątkę.

Jeśli jednak nie przepadacie za taką konwencją, polecam inne książki tej autorki, zwłaszcza te, w których wątek kryminalny jest wiodący i zrealizowany tak, że aż dech zapiera.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Editio Red.

AUTORKA:

Lucy Score

TYTUŁ:

Riley Thorn i trup w ogrodzie

WYDAWNICTWO:

Editio Red

LICZBA STRON:

344
 



, , , ,

niedziela, 17 maja 2026

Współpraca popłaca ["Traktorek nie chce się dzielić"-Natalie Quintart]

Przygody Traktorka podbiły Naszą domową biblioteczkę. Z niecierpliwością czekaliśmy na kolejną książkową opowieść o Naszym ulubionym czerwonym pojeździe i wreszcie jest! „Traktorek nie chce się dzielić” autorstwa Natalie Quintart to nowość od Wydawnictwa Papilon, obok której żaden maluch nie przejdzie obojętnie.

Tym razem sympatyczny czterokołowy bohater musi zmierzyć się z problemem, który zna każde dziecko, czyli z niechęcią do dzielenia się z innymi swoją przestrzenią. W jego stodole zalęgły się bowiem jaskółki i wywołują niezłe zamieszanie. Czy Traktorkowi i uroczym ptakom uda się znaleźć nić porozumienia? Dowiecie się w trakcie lektury tej ciepłej i pouczającej opowieści.

Ogromnym atutem książki jest to, że nie moralizuje, a subtelnie pokazuje, jak ważna jest empatia i otwartość na innych. Dziecko razem z Traktorkiem przeżywa emocje, obserwuje jego zachowanie i samodzielnie wyciąga wnioski. To właśnie takie pouczające historie lubimy najbardziej: lekkie, pełne humoru, ale jednocześnie wartościowe i rozwijające.

Na uwagę zasługują jak zwykle przepiękne ilustracje, które mimowolnie przyciągają wzrok. Doskonale oddają one emocje bohaterów, dzięki czemu książka angażuje nawet najmłodszych czytelników. Nasz mały fan Traktorka co chwilę wraca do wybranych stron i z zainteresowaniem opowiada, co widzi na ilustracjach.

Seria o Traktorku konsekwentnie porusza ważne dziecięce tematy w sposób dostosowany do wieku odbiorców. Każda nowa część to okazja do rozmowy z dzieckiem o emocjach, relacjach i codziennych wyzwaniach. „Traktorek nie chce się dzielić” pokazuje, że dzielenie się może sprawiać radość, a wspólna zabawa jest o wiele bardziej przyjemna niż samotne wieczory.

To książka, którą warto mieć w dziecięcej biblioteczce. Mądra i pełna uroku opowieść, która z pewnością zachwyci miłośników Traktorka i stanie się ulubieńcem czytanym każdego wieczoru.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Papilon.

AUTORKA:

Natalie Quintart

TYTUŁ:

Traktorek nie chce się dzielić

WYDAWNICTWO:

Papilon

LICZBA STRON:

32 



, , , ,

sobota, 16 maja 2026

Korea Południowa oczami robotników ["Mater 2-10"-Hwang Sok-yong]

Dziś wybierzemy się w podróż do Korei Południowej, gdzie Lee Jin-o, główny bohater powieści autorstwa Hwang Sok-yonga pt. „Mater 2-10” z oferty Wydawnictwa Bo.wiem, w przekładzie Dominiki Chybowskiej-Jang, prowadzi nietypowy strajk okupacyjny. Nietypowy, ponieważ protestuje z wysokości nieczynnego komina fabryki, sprzeciwiając się likwidacji miejsc pracy - zarówno dla siebie, jak i swoich kolegów. Tylko czy czyn jednego człowieka może zmienić bieg historii? Przekonacie się sami podczas lektury tej wielopokoleniowej opowieści o koreańskim kulcie pracy i jego konsekwencjach dla zwykłych mieszkańców kraju.

Nigdy nie czytałam książki, która rozpoczyna się od defekacji. Hwang Sok-yong już od pierwszych stron pokazuje, że nie interesuje go literatura wygładzona i bezpieczna. Brutalnie sprowadza czytelnika na ziemię, do świata robotników, zmęczonych ciał, biedy i upokorzeń. To właśnie fizyczność staje się tutaj symbolem człowieka pozbawionego godności przez system, który przez dekady budował gospodarczą potęgę Korei Południowej kosztem zwykłych ludzi. „Mater 2-10” jest powieścią społeczną, ale jednocześnie niezwykle intymną. Obserwujemy nie tylko strajk Jin-o, lecz także historię kilku pokoleń naznaczonych ciężką pracą, politycznymi przemianami i ciągłą walką o przetrwanie.

Sam tytuł ma ogromne znaczenie, ponieważ „mater” oznacza parowóz z czasów japońskiej okupacji Korei. To bardzo mocny symbol w koreańskiej kulturze industrialnej - siły napędowej rozwoju, postępu i pracy, która ciągnie cały kraj do przodu. Bohaterowie przypominają tryby w wielkiej machinie gospodarczej: potrzebni tylko wtedy, gdy są wydajni. Hwang Sok-yong pokazuje, jak gwałtowna modernizacja Korei Południowej wpłynęła na relacje rodzinne, poczucie własnej wartości i psychikę społeczeństwa.

„Mater 2-10” czyta się momentami ciężko, ale właśnie dzięki temu ta opowieść zostaje w głowie na długo. To literatura zaangażowana społecznie, a jednocześnie bardzo ludzka, pełna gniewu, rozczarowania i cichej nadziei, że nawet pojedynczy protest może stać się początkiem zmiany.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bo.wiem.

AUTOR:

Hwang Sok-yong

TYTUŁ:

Mater 2-10

WYDAWNICTWO:

Bo.wiem

LICZBA STRON:

496
 



, , , , , ,

piątek, 15 maja 2026

["Dzieje Wikingów. Ludzie Północy w średniowiecznej Europie"-Piotr Pranke]

Normanowie, potocznie zwani Wikingami, mimo upływu stuleci cieszą się nieustającą popularnością. Choć ich dzieje polityczne i kulturalne stanowią interesujące, nie tylko literacko, tworzywo, rzadko znajduję narrację, która w sposób syntetyczny, a zarazem klarowny prezentowałaby losy tych dawnych mieszkańców Naszego kontynentu. Dlatego właśnie na szczególne wyróżnienie zasługuje książka autorstwa Piotra Pranke pt. „Dzieje Wikingów. Ludzie Północy w średniowiecznej Europie” z oferty Wydawnictwa SBM, czyli bogato ilustrowana opowieść o genezie, historii i tradycjach bodaj najbardziej znanych wojowników doby średniowiecza.

Publikacja ta jest udanym połączeniem walorów popularyzatorskich z rzetelnością naukową. Pranke kreśli szeroką panoramę świata skandynawskiego od czasów przedwikińskich po schyłek epoki ekspansji Normanów, a do tego umiejętne osadza wydarzenia militarne i polityczne w szerszym kontekście społecznym. W efekcie czytelnik otrzymuje nie tylko oparty na źródłach historycznych opis wypraw łupieżczych czy podbojów, lecz również wgląd w strukturę wspólnot rodowych, system wierzeń, organizację handlu oraz mechanizmy przemian kulturowych zachodzących w świecie Północy.

Na uwagę zasługuje również sposób demitologizacji utrwalonych stereotypów. Wikingowie nie jawią się tu jako brutalni najeźdźcy, a raczej sprawni żeglarze, kupcy czy rzemieślnicy. Autor konsekwentnie ukazuje ich wielowymiarowość, co znacząco podnosi wartość poznawczą tej narracji, zarówno dla odbiorcy początkującego, jak i dla czytelnika bardziej zaawansowanego.

Liczne ilustracje, fotografie zabytków oraz rekonstrukcje artefaktów stanowią integralne dopełnienie całości. Pozwalają lepiej zrozumieć realia życia codziennego, techniki wojenne czy założenia sztuki skandynawskiej. Przede wszystkim jednak sprawiają, że lektura książki staje się wyjątkowym doświadczeniem - nie tylko intelektualnym, ale i estetycznym.

„Dzieje Wikingów…” to książka wartościowa, świetnie opracowana i atrakcyjna edytorsko. Polecam ją wszystkim zainteresowanym historią Skandynawii oraz nowoczesną literaturą popularnonaukową.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu SBM.

AUTOR:

Piotr Pranke

TYTUŁ:

Dzieje Wikingów. Ludzie Północy w średniowiecznej Europie

WYDAWNICTWO:

SBM

LICZBA STRON:

208
 



, , , , , ,

czwartek, 7 maja 2026

Szekspir "na nowo odczytany" ["Shakespeare. Stwarzanie świata"- Stephen Greenblatt]

Cenimy dramaty Szekspira, ale czy znamy jego biografię? Choć tak wiele i tak wielu pisało o jego dziełach i o nim samym, wciąż odczuwamy informacyjny niedosyt, bo przecież niewiele zachowało się o tym wybitnym twórcy doby XVI wieku. I nagle pojawia się ktoś, kto potrafi zajmująco i z przekonaniem opowiadać o Szekspirze na podstawie jego tekstów, historycznych źródeł i wieloletnich badań historycznoliterackich. To Stephen Greenblatt, autor książki pt. „Shakespeare. Stwarzanie świata” z oferty Znak Literanova w przekładzie Barbary Kopeć-Umiastowskiej.

Greenblatt proponuje czytelnikowi opowieść, która splata fakty z interpretacją, a historyczne luki wypełnia uważną, ale zdyscyplinowaną wyobraźnią badacza. Autor nie ukrywa, gdzie kończą się twarde źródła, a zaczynają hipotezy - i właśnie ta uczciwość buduje czytelnicze zaufanie.

Biograf i badacz twórczości Szekspira czyta jego dzieła jako zapis doświadczeń epoki i samego twórcy. Dramaty przestają być jedynie kanonicznymi tekstami, a stają się żywą tkanką, reagującą na napięcia religijne, społeczne i polityczne Anglii elżbietańskiej. Greenblatt umiejętnie pokazuje, jak wydarzenia historyczne i osobiste mogły rezonować w wyobraźni dramaturga, a następnie znajdować odbicie w jego twórczości. Ukazuje Williama w różnych rolach: aktora, twórcy, syna, męża, ojca, a przede wszystkim człowieka, który osiągnął sukces dzięki swojemu talentowi a nie rodzinnym koneksjom.

Nie jest to jednak lektura wolna od ryzyka interpretacyjnego. Tam, gdzie źródła milczą, autor musi sięgać po rekonstrukcję i domysł. Dla jednych będzie to atut, dla innych potencjalna słabość. W moim odczuciu Greenblatt zachowuje jednak właściwe proporcje, a jego hipotezy są przekonujące właśnie dlatego, że wyrastają z głębokiej znajomości historycznego i literackiego kontekstu.

„Shakespeare. Stwarzanie świata” to książka dla tych, którzy chcą zbliżyć się do Szekspira nie tylko jako autora, lecz także jako człowieka. To opowieść o twórcy, którego życie pozostaje częściowo ukryte, ale którego dzieła mówią o nim więcej, niż mogłoby się wydawać.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTOR:

Stephen Greenblatt

TYTUŁ:

Shakespeare. Stwarzanie świata

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

464 



, , , ,

środa, 6 maja 2026

Poznać prawdę ["Być może się wydarzyło"- Lu Min]

Zaledwie albo aż 5 dni. Tyle czasu otrzymuje nasz bohater, by napisać reportaż życia. Sprawa jest ciekawa i wymagająca. Dotyczy samobójstwa młodziutkiej Mimi. Tylko czy wystarczy czasu, chęci i informacji, by ten tekst ujrzał światło dzienne? Przekonacie się w trakcie lektury książki autorstwa Lu Min pt. „Być może się wydarzyło”, z oferty Wydawnictwa Znak Literanova, w przekładzie Katarzyny Sarek.

Ta powieść to nie tylko próba odtworzenia ostatnich chwil Mimi, ale również (a może przede wszystkim) wnikliwy portret narratora, który stopniowo odsłania samego siebie. Zlecenie reporterskie staje się dla niego pretekstem do konfrontacji z własnymi lękami, ambicjami i ograniczeniami. Im głębiej wnika w historię dziewczyny, tym bardziej okazuje się, że nie tyle rekonstruuje jej los, ile buduje opowieść o własnej bezradności wobec prawdy.

Widzimy, jak reporter selekcjonuje fakty, jak ulega emocjom i jak interpretuje napotkane ślady. To sprawia, że książka zyskuje wymiar metatekstowy: jest refleksją nad samym procesem pisania i nad odpowiedzialnością, jaka się z nim wiąże. Czy można opowiedzieć czyjeś życie w sposób uczciwy? A może każda narracja jest w istocie autobiograficzna?

Autorka unika taniego dramatyzmu, zamiast tego buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia i fragmentaryczność. Czytelnik, podobnie jak narrator, zmuszony jest do składania historii z rozproszonych elementów, co wzmacnia poczucie niepewności i niejednoznaczności.

Czas - odgórnie ograniczony - pełni tu kluczową rolę. To nie tylko rama fabularna, lecz także źródło presji, która obnaża prawdziwe motywacje bohatera. Każda decyzja, każdy wybór tematu czy rozmówcy staje się znaczący. W miarę upływu czasu narrator coraz wyraźniej dostrzega, że nie zdąży dotrzeć do „obiektywnej prawdy”, jeśli taka w ogóle istnieje.

„Być może się wydarzyło” to książka wymagająca, ale satysfakcjonująca. Stawia pytania o naturę pamięci, prawdy i opowiadania. To opowieść o Mimi, lecz przede wszystkim o człowieku, który próbuje ją zrozumieć, a przy okazji odkrywa samego siebie.

Doskonała chińska proza, polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTORKA:

Lu Min

TYTUŁ:

Być może się wydarzyło

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

192 



, , , ,

poniedziałek, 4 maja 2026

Na rauszu przez stulecia ["Pijana historia świata"-Andrzej Fiedoruk]

Nareszcie jest! Lektura dla abstynentów i dla tych, co nie wylewają za kołnierz. Beletryzowana podróż przez tysiąclecia cywilizacji spożywających napoje alkoholowe. Przewodnikiem po świecie, w którym miód pitny leje się równie gęsto, co bimber jest Andrzej Fiedoruk, autor książki pt. „Pijana historia świata”, z oferty Wydawnictwa RM.

Fiedoruk serwuje swoją opowieść niczym dobrze skomponowany koktajl: najpierw lekki aperitif z Mezopotamii, gdzie piwo było walutą i darem bogów, potem mocniejsze nuty starożytnej Grecji i Rzymu, podlane winem z wielkich uczt. Każdy rozdział ma swój aromat - raz to dymna whisky północy, raz korzenny zapach arabskich trunków. Autor nie ogranicza się do suchych faktów, a raczej destyluje historię, oddzielając osad nudy od klarownej narracji.

Tę książkę przeżywa się jak dobrą biesiadę: od toastu do toastu, od anegdoty do anegdoty. Pomiędzy nimi dowiadujemy się, jak alkohol wpływał na politykę, religię i codzienne życie ludzi, a przy tym ani na moment nie tracimy wrażenia, że obcujemy z gawędą przy kominku, a nie akademickim wykładem.

Nie oznacza to jednak, że książka jest „rozwodniona”. Wręcz przeciwnie - ma solidną moc. Autor potrafi zaskoczyć, pokazując mniej oczywiste oblicza historii alkoholu: jego rolę w medycynie, handlu czy nawet konfliktach zbrojnych. Wszystko to podane z lekkością, która sprawia, że nawet bardziej wymagające fragmenty wchodzą gładko, bez konieczności „popijania”.

Styl Fiedoruka zasługuje na osobny toast. Jest barwny, obrazowy i pełen swady, a przy tym precyzyjny. Widać, że autor nie tylko dobrze zna temat, ale i czerpie z niego autentyczną przyjemność. To udziela się czytelnikowi i sprawia, że trudno odłożyć książkę przed ostatnią stroną.

„Pijana historia świata” to lektura, która bawi, uczy i pozostawia przyjemny „posmak”. Niezależnie od tego, czy ktoś sięga po kieliszek, czy tylko po dobrą książkę - tutaj znajdzie coś dla siebie. Wznieśmy więc toast za autora, który potrafił tak znakomicie połączyć historię z nutą wysokoprocentowej narracji.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

AUTOR:

Andrzej Fiedoruk

TYTUŁ:

Pijana historia świata

WYDAWNICTWO:

RM

LICZBA STRON:

352 



, , , ,

piątek, 1 maja 2026

Żuławy terapią dla duszy ["Tajemnica z przeszłości"-Sylwia Kubik]

Już po raz drugi z ogromną przyjemnością wyruszyłam na Żuławy szlakiem Ewy i Kamila - bohaterów powieści Sylwii Kubik pt. „Tajemnica z przeszłości”, czyli kolejnej części Cyklu Żuławskiego z oferty Wydawnictwa Emocje Plus Minus. Po tej lekturze jeszcze mocniej utwierdziłam się w przekonaniu, że to właśnie życie pisze najlepsze, choć nierzadko wyjątkowo bolesne scenariusze.

Druga odsłona serii pozwala Nam jeszcze lepiej poznać Ewę i Kamila oraz sekrety ich rodzin, które mimo upływu lat wciąż odciskają piętno na kolejnych pokoleniach. Naznaczeni trudnymi doświadczeniami, młodzi ludzie próbują odnaleźć ukojenie w swoich ramionach. Ich relacja nie opiera się jednak na prostych schematach, ponieważ po raz kolejny na ich drodze stają wyjątkowo niewygodni ludzie.

Autorka z ogromnym wyczuciem kreśli obraz tego niezwykłego regionu - spokojnego, malowniczego, a zarazem pełnego historii i tajemnic. To miejsce, w którym chce się zatrzymać na dłużej, chłonąć lokalny klimat i z uwagą śledzić zmagania bohaterów z przeciwnościami losu. Na pierwszy plan chwilami wysuwają się tu również postacie drugoplanowe: siostra Kamila czy znajoma Ewy, które nadają tej opowieści dodatkowej głębi i kolorytu.

„Tajemnica z przeszłości” to historia pokazująca, że od dawnych ran nie zawsze da się uciec, ale można nauczyć się z nimi żyć. To opowieść, która od pierwszych stron skradnie serca czytelników i sprawi, że jeszcze nieraz zapragniecie wracać na Żuławy, by ponownie przeżywać te literackie, pełne wzruszeń chwile. Jeśli szukacie książki pełnej emocji, rodzinnych sekretów i bohaterów z krwi i kości, drugi tom Cyklu Żuławskiego z pewnością spełni Wasze oczekiwania.

Czytajcie i zachwycajcie się tą historią, bo naprawdę jest tego warta! A potem, podobnie jak ja, rozejrzyjcie się za trzecim tomem tej serii.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Emocje Plus Minus.

AUTORKA:

Sylwia Kubik

TYTUŁ:

Tajemnica z przeszłości

CYKL:

Cykl Żuławski

TOM:

2

WYDAWNICTWO:

Emocje Plus Minus

LICZBA STRON:

320
 



, , , , ,