piątek, 6 marca 2026

Z miłości do kuchni ["Bufet"-Przemysław Klima]

Jest takie miejsce na kulinarnej mapie Krakowa, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością a kuchnia polska doprawiana jest europejskimi smakami. To „Bufet”, czyli restauracja marzeń stworzona przez Przemysława Klimę, która potrafi zaspokoić nawet najbardziej wymagające podniebienia. O tym, jaki jest sekret udanego biznesu i co pysznego możecie zjeść w tej restauracji przeczytacie w autorskiej narracji Przemysława Klimy pt. „Bufet” z oferty Wydawnictwa Znak JednymSłowem.

„Bufet” smakuje jak dobrze skomponowane menu degustacyjne: każdy rozdział to kolejny talerz pełen aromatów, wspomnień i doświadczeń szefa kuchni. Autor zaprasza czytelnika do swojego świata, gdzie oprócz przepisów, serwuje historie rodem z gastronomicznego zaplecza. To opowieść o pasji, determinacji i odwadze, które są niczym solidna baza bulionu: bez nich żadna kulinarna kompozycja nie miałaby głębi.

Narracja Klimy jest soczysta i wyrazista jak dobrze doprawiony sos. Czytając, można niemal poczuć zapach świeżo pieczonego chleba, usłyszeć stukot talerzy w restauracyjnej sali i zobaczyć napięcie panujące w kuchni tuż przed wydaniem dania. Autor nie lukruje rzeczywistości: zamiast słodkiej polewy dostajemy szczery obraz pracy w gastronomii, pełen gorących momentów, potknięć i triumfów.

„Bufet” to uczta dla tych, którzy kochają gastronomię „od kuchni”. Autor dzieli się refleksjami o smaku, jakości produktów i filozofii gotowania. Z jego słów wyłania się obraz restauracji jako miejsca, gdzie jedzenie staje się językiem emocji, a każdy posiłek może być małym dziełem sztuki. Co najważniejsze, czytelnicy również mogą stworzyć takie kulinarne „perełki”, bo przecież po to dołączono ciekawe przepisy na dania, drinki czy sosy, które ożywią Waszą kuchnię.

Ta książka pozostawia przyjemny posmak inspiracji. Sprawia, że czytelnik nabiera apetytu nie tylko na dobre jedzenie, ale także na spełnianie własnych marzeń i przede wszystkim: na wizytę w „Bufecie”, do której, podobnie jak do lektury, gorąco Was zachęcam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem.

AUTOR:

Przemysław Klima

TYTUŁ:

Bufet

WYDAWNICTWO:

Znak JednymSłowem

LICZBA STRON:

336
 



, , , , , ,

W gorących piaskach Tunezji ["Drżąca ręka fałszerza"-Patricia Highsmith]

Amerykanin w Tunezji. Z dala od swojej matki i partnerki, a jednak bliżej ludzi niż mu się wydaje. Jaki cel przyświeca Inghamowi na Czarny Lądzie przeczytacie w powieści Patricii Highsmith pt. „Drżąca ręka fałszerza” z oferty Oficyny Literackiej Noir sur Blanc - przełożył Robert Sudół.

Motyw pisarza, który zmienia otoczenie w celach zawodowych wydaje się już ograny, ale kiedy w grę wchodzą niespodziewanie zwroty akcji: samobójstwo, kradzieże i obezwładnienie włamywacza, robi się naprawdę gorąco. W tej upalnej i gęstej od dwuznaczności atmosferze ludzie zdolni są przekroczyć granice moralne i odkryć w sobie coś, o co dotąd nawet siebie nie podejrzewali.

Highsmith mistrzowsko buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia. Groza nie wynika tu z brutalnych opisów przemocy, lecz z atmosfery narastającej wokół paranoi. Każdy gest i spojrzenie może być odczytane jako sygnał zagrożenia. Obcość miejsca potęguje poczucie osaczenia, a różnice językowe i mentalne stają się katalizatorem nieporozumień.

Interesująca jest również ambiwalencja moralna wpisana w konstrukcję fabuły. Nie oferuje się tu czytelnikowi prostych odpowiedzi ani jednoznacznych ocen. Zamiast tego zmusza się go do nieustannego kwestionowania motywacji postaci. Czy Ingham jest ofiarą okoliczności, czy może jego decyzje wynikają z tłumionych impulsów? Czy egzotyczne otoczenie rzeczywiście jest źródłem zagrożenia, czy raczej lustrem, w którym odbijają się jego własne lęki?

„Drżąca ręka fałszerza” to powieść duszna, niepokojąca i niezwykle aktualna w swoim przesłaniu. Pokazuje, jak cienka jest granica między cywilizowaną powściągliwością a pierwotnym instynktem przetrwania. Highsmith udowadnia, że prawdziwy thriller rozgrywa się nie tyle w świecie zewnętrznym, ile w ludzkim umyśle.

Polecam, bo mam szczególną słabość do twórczości tej autorki. 👌

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

AUTORKA:

Patricia Highsmith

TYTUŁ:

Drżąca ręka fałszerza

WYDAWNICTWO:

Oficyna Literacka Noir sur Blanc

LICZBA STRON:

272 




, , , ,

czwartek, 5 marca 2026

Miłość silniejsza niż uprzedzenia ["Carol"-Patricia Highsmith]

Kiedy ta kobieta stanie na Twojej drodze, stracisz dla niej głowę. Nie oprzesz się urokowi, który wokół roztacza. Poczujesz potrzebę bycia zawsze obok niej. Mowa o tytułowej bohaterce powieści Patricii Highsmith - „Carol”, której wznowienie ukazało się niedawno nakładem Oficyny Literackiej Noir sur Blanc w przekładzie Krzysztofa Obłuckiego.

Patricia Highsmith, znana z mrocznych thrillerów psychologicznych, w „Carol” odsłania zupełnie inne oblicze. Z jednej strony to historia miłosna: intensywna, pełna napięcia i niepewności. Z drugiej: studium samotności, społecznych konwenansów i ceny, jaką płacimy za odwagę bycia sobą.

Spotkanie Therese i Carol jest przypadkowe, lecz naznaczone magnetycznym przyciąganiem. W tej powieści więcej dzieje się między wierszami niż w samych dialogach. Autorka doskonale oddaje stan zakochania: tę mieszaninę fascynacji, lęku i ekscytacji, kiedy każda chwila spędzona razem wydaje się jednocześnie darem i zagrożeniem.

Nie sposób czytać „Carol” bez uwzględnienia kontekstu czasu, w którym powstała. Lata 50. XX wieku w Stanach Zjednoczonych nie były przestrzenią sprzyjającą otwartości wobec związków jednopłciowych. Highsmith i w tej kwestii wykazała się odwagą. Co jednak najważniejsze, stworzyła historię, która nie kończy się moralnym potępieniem ani tragiczną karą. To opowieść o miłości, która domaga się prawa do istnienia, nawet jeśli świat próbuje ją zdusić.

„Carol” to powieść o spojrzeniach, które znaczą więcej niż słowa. O ciszy, w której rodzi się decyzja. O wyborze między bezpieczeństwem a prawdą o sobie. To także historia dojrzewania, nie tylko młodziutkiej Therese, ale i czytelnika, który konfrontuje się z pytaniem, ile jest gotów poświęcić w imię miłości.

Ta książka uwodzi powoli. Nie krzyczy, nie epatuje dramatyzmem. Jeśli pozwolisz jej się prowadzić, zrozumiesz, że to nie tylko opowieść o romansie. To historia o wolności, która zaczyna się od odwagi spojrzenia komuś prosto w oczy i powiedzenia mu: wybieram ciebie.

Polecam, bo dla mnie Highsmith w „Carol” wyprzedziła swoje czasy.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

AUTORKA:

Patricia Highsmith

TYTUŁ:

Carol

WYDAWNICTWO:

Oficyna Literacka Noir sur Blanc

LICZBA STRON:

320




, , , ,

środa, 4 marca 2026

Prawda o przeszłości ukryta w listach ["Tamtego dnia zgasło niebo"- Magdalena Stykała]

Klonowo, niewielka wieś w Borach Tucholskich, z charakterystycznym Czerwonym Wzgórzem. To tam toczy się akcja powieści Magdaleny Stykały pt. „Tamtego dnia zgasło niebo” z oferty Wydawnictwa Replika.

Mela i Zuza, dwie studentki architektury, postanawiają spędzić wakacje w rodzinnej miejscowości pierwszej z nich. Zamiast jednak oddawać się beztroskiemu wypoczynkowi, planują remont strychu. Podczas porządków natrafiają na pamiątkę z przeszłości, która okazuje się kluczem do rodzinnego sekretu. Szybko wychodzi na jaw, że zawartość odnalezionego artefaktu może mieć związek ze zwłokami żołnierza Wehrmachtu, znalezionymi w okolicy oraz z rodziną Roterbergów. Niespodziewanie potomek tego rodu pojawia się w orbicie zainteresowań Melanii, a dawne wydarzenia zaczynają rzucać długi cień na współczesność. Co tak naprawdę łączy przeszłość z teraźniejszością? Dlaczego polsko-niemieckie relacje sprzed dekad wciąż wpływają na losy bohaterów? Odpowiedzi kryją się na kartach tej opowieści.

Choć książkę czyta się niezwykle szybko, momentami trudno było mi w pełni zaangażować się emocjonalnie w przeżycia postaci. Być może silniejszy efekt przyniosłoby oddanie głosu Amelii i Lucasowi oraz pozwolenie im samodzielnie opowiedzieć swoją historię, zamiast relacjonować ją z perspektywy ponad półwiecza. Za to wątek rzekomej prababci Meli - stuletniej pani Emilii, świadka II wojny światowej i romansu swoje siostry wnosi do fabuły sporo głębi i zdecydowanie ratuje zakończenie tej wielowymiarowej narracji.

Atutem powieści jest również jej sugestywny klimat. Bezkresne lasy, odludne drogi i kameralna społeczność, w której wszyscy się znają, budują atmosferę niemal namacalnego napięcia. Cisza borów kontrastuje z burzą emocji rozgrywającą się w sercach bohaterów, potęgując wrażenie, że pod spokojną powierzchnią codzienności kryją się ludzkie dramaty.

Powieść Magdaleny Stykały to propozycja dla czytelników ceniących lekką literaturę obyczajową z wątkami historycznymi, romansowymi i dobrze zarysowanym tłem psychologicznym. Będzie idealna na długi, samotny wieczór albo bezsenną noc.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

AUTORKA:

Magdalena Stykała

TYTUŁ:

Tamtego dnia zgasło niebo

WYDAWNICTWO:

Replika

LICZBA STRON:

304 



, , , , ,

wtorek, 3 marca 2026

Portret psychologiczny mordercy ["Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala"- Renata Kuryłowicz]

Wizerunek tego bezwzględnego oprawcy i kanibala, który przed laty zamordował 17 mężczyzn został stosunkowo niedawno przypomniany za sprawą serialu o „kanibalu z Milwaukee” - Jeffreyu Dahmerze. Ukazano w nim jego „modus operandi”, niektóre zbrodnie i wybrane wątki z biografii sprawcy. Brakowało jednak psychologicznego portretu Dahmera, wskazówek, które mogłyby wyjaśniać (ale nie tłumaczyć) jego niektóre zachowania. Renata Kuryłowicz, znana twórczyni podcastu „Zbrodnie bez cenzury”, od lat gromadziła informacje na temat pochodzenia, wychowania i czynów, jakich dopuścił się ów morderca i oddała w ręce czytelników zajmującą lekturę pt. „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala” z oferty Wydawnictwa Znak JednymSłowem.

Książka oferuje możliwość wszechstronnego przyjrzenia się życiu i zbrodniom Dahmera. Autorka nie poprzestaje na sensacyjnym odtwarzaniu szczegółów zbrodni, zamiast tego proponuje pogłębioną analizę środowiska rodzinnego sprawcy oraz niepokojących sygnałów, które mogły zwiastować późniejsze tragedie.

Istotnym elementem narracji jest kontekst społeczno-kulturowy lat 70. i 80. XX wieku w USA. Piętnuje się tu marginalizację osób czarnoskórych oraz niedociągnięcia organów ścigania, które przyczyniły się do tego, że Dahmer długo pozostawał bezkarny. Te fragmenty są szczególnie poruszające, bo uświadamiają, że za statystykami kryją się realne ofiary oraz ich rodziny, których cierpienie trwało dłużej niż medialny rozgłos.

Kuryłowicz jako doświadczona twórczyni podcastów potrafi budować napięcie, ale nie przekracza granicy dobrego smaku. Opisy zbrodni są oszczędne i podporządkowane celowi analitycznemu. Dzięki temu książka może trafić nie tylko do miłośników gatunku, lecz także do czytelników zainteresowanych psychologią kryminalną i mechanizmami prowadzącymi do dewiacji.

„Jeffrey Dahmer bez cenzury…” to lektura pokazująca, że za medialnym wizerunkiem „potwora” kryje się człowiek o skomplikowanej historii. Takiej, o której warto przeczytać.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem.

AUTORKA:

Renata Kuryłowicz

TYTUŁ:

Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala

WYDAWNICTWO:

Znak JednymSłowem

LICZBA STRON:

256
 



, , , , , ,

Dekonstrukcja Sienkiewiczowskiego mitu historycznego ["Anty-Trylogia. Wzniecanie ognia"- Wojciech Górski]

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, ile w Trylogii Henryka Sienkiewicza jest prawdy historycznej, a ile literackiego zmyślenia, które rzeczywiście powstało „ku pokrzepieniu serc”? Wojciech Górski, autor książki pt. „Anty-Trylogia. Wzniecanie ognia” z oferty Wydawnictwa AD MONTEM dokładnie przeanalizował te proporcje i postanowił zmierzyć się z sienkiewiczowskim mitem i to na swój literacki sposób.

Już sam punkt wyjścia jest odważny. Zmierzyć się z dziełem tak mocno zakorzenionym w polskiej świadomości jak Trylogia to zadanie karkołomne. Górski proponuje czytelnikowi literacki eksperyment - dramat historyczny, który z jednej strony demitologizuje znane wydarzenia i postacie, z drugiej zaś pokazuje, jak bardzo zbiorowa wyobraźnia potrzebowała heroicznej narracji w czasach zaborów.

Autor ze swobodą porusza się między faktami a interpretacją, przyglądając się wojnom XVII wieku na chłodno i bez patosu. Tam, gdzie w „Ogniem i mieczem” dominował etos rycerski i wyraziste podziały na bohaterów oraz zdrajców, Górski wprowadza ambiwalencję, niejednoznaczność i psychologiczną głębię. Czasem przesuwa ciężar odpowiedzialności np. z Radziwiłła na Radziejowskiego i króla Jana Kazimierza Wazę. To sprawia, że historia przestaje być czarno-biała, a staje się skomplikowaną siecią interesów, błędów i dramatycznych wyborów.

Największą siłą książki jest jej krytyczne, ale nie napastliwe podejście do pierwowzoru. W swoich rozważaniach Górski pyta jednak, jaką cenę zapłaciliśmy za tę narrację: czy uproszczenia i przemilczenia nie utrwaliły stereotypów obecnych w polskim myśleniu o historii XVII wieku?

„Anty-Trylogia. Wzniecanie ognia” nie burzy pomników, ale proponuje, by spojrzeć na nie z innej strony, dostrzec pęknięcia i przekonać się, dlaczego zostały wzniesione. Dla czytelników takich jak ja - wychowanych na sienkiewiczowskich bohaterach - może to być doświadczenie mocno kontrowersyjne, lecz jednocześnie pouczające. Górski udowadnia, że rozmowa z tradycją nie musi oznaczać jej odrzucenia, ale pozwala lepiej zrozumieć zarówno przeszłość, jak i nas samych.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu AD MONTEM.

AUTOR:

Wojciech Górski

TYTUŁ:

Anty-Trylogia. Wzniecanie ognia

WYDAWNICTWO:

AD MONTEM

LICZBA STRON:

552
 



, , , , , ,

poniedziałek, 2 marca 2026

Odpoczynek to podstawa! ["Traktorek i odpoczynek"-Natalia Quintart]

Czy są tu jacyś mali miłośnicy maszyn rolniczych? Oto coś dla Was, „Traktorek i odpoczynek” autorstwa Natalie Quintart, z oferty Wydawnictwa Papilon w przekładzie Alicji Oczko, to najnowsza część przygód rezolutnego mieszkańca gospodarstwa o nazwie Duży Dąb, który tym razem uczy czytelników, jak ważne jest, by znaleźć czas dla siebie.
🚜
Traktorek spotyka na swej drodze Piotrusia - pociąg, a w zasadzie lokomotywę. Ów nieznajomy jest mocno skupiony na swojej pracy i nie ma nawet czasu na zabawę z Naszym czerwonym ulubieńcem. Mimo próśb, nie daje się namówić na odpoczynek, aż do czasu, kiedy przydarza mu się wypadek.
🚜
Natalie Quintart oddalała w ręce czytelników opowieść, która, niezależnie od wieku, niesie ważne przesłanie. Historia w prosty i zrozumiały sposób pokazuje, że nadmiar obowiązków i ciągły pośpiech mogą prowadzić do zmęczenia, a nawet niebezpiecznych sytuacji. Piotruś, przekonany o tym, że praca jest najważniejsza, ignoruje sygnały ostrzegawcze. Dopiero nieprzyjemne zdarzenie uświadamia mu, że odpoczynek nie jest stratą czasu, lecz niezbędnym elementem codzienności.
🚜
Mali czytelnicy z łatwością utożsamią się z bohaterami: zarówno z odpowiedzialnym, ale przemęczonym Piotrusiem, jak i empatycznym Traktorkiem, który z troską próbuje pomóc nowemu znajomemu. Personifikacja maszyn sprawia, że dzieci w naturalny sposób uczą się rozpoznawania emocji, potrzeb i granic: własnych oraz cudzych.
🚜
Warto podkreślić, że książka stwarza świetną okazję do rozmowy z dzieckiem o równowadze między obowiązkami a zabawą. W świecie, w którym nawet najmłodsi często mają „napięty grafik” zajęć, taka opowieść nabiera szczególnego znaczenia.
🚜
„Traktorek i odpoczynek” to propozycja idealna do wspólnego czytania przed snem. Ciepła, wartościowa i pięknie wydana książka, która nie tylko bawi, ale i uczy, że czasem warto zwolnić, by móc ruszyć dalej z nową energią.
🚜
Dodam tylko, że Traktorek przeżył już wiele innych wspaniałych przygód, o których przeczytacie w pozostałych tomach tej uwielbianej przez dzieci serii.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Papilon.

AUTORKA:

Natalie Quintart

TYTUŁ:

Traktorek i odpoczynek

WYDAWNICTWO:

Papilon

LICZBA STRON:

32

 



, , , , ,

niedziela, 1 marca 2026

Oswoić odchodzenie ["Kuchnia"- Banana Yoshimoto]

Macie swoje ulubione pomieszczenie w domu? Dla Mikage, bohaterki debiutanckiej książki Banany Yoshimoto pt. „Kuchnia” z oferty Wydawnictwa Literackiego, w przekładzie Anny Zielińskiej-Elliot, jest to kuchnia. Ta dziewczyna uwielbia nie tylko swoją kuchnię, po której do niedawna krzątała się jej babcia, ale też inne kuchnie, w cudzych domach.

Parafrazując klasyka: „pokaż mi swą kuchnię, a powiem Ci kim jesteś”.

A przecież nie jest to książka o jedzeniu. W każdym razie nie tylko o nim, choć posiłki i spożywanie herbaty urastają w tych dwóch opowieściach do rangi rytuału: podnoszącego na duchu, jednoczącego. To raczej historia odchodzenia i powolnego przepracowywania utraty bliskiej osoby. Autorka pokazuje czytelnikom, jak Mikage, Yuichi i Satsuki radzą sobie (lub nie) z żałobą, uciekając w to, co niegdyś jednoczyło ich ze zmarłym. W sugestywnych ujęciach codzienności, w momentach niedomówień czy podziwiania tokijskich widoków z wysokości 9 piętra jest cała głębia uczuć, z którymi mierzą się bohaterowie Yoshimoto.

Jest w prozie japońskiej pewien kontemplacyjny pierwiastek, który uwielbiam. Nie brakuje go również w „Kuchni”. Te dwie pozornie lekkie opowieści, w których jest miejsce na ironię a nawet odrobinę magii, niosą ze sobą bogaty bagaż ludzkich doświadczeń: transpłciowości, sieroctwa czy samotności.

Styl Yoshimoto jest oszczędny a jednak niezwykle poetycki. Kilka zdań wystarcza, by oddać samotność zasypiania w pustym mieszkaniu czy ulgę płynącą z czyjejś obecności przy stole. Emocje nie są tu przerysowane, lecz podsuwane czytelnikowi delikatnie, jak filiżanka ciepłej herbaty w chłodny wieczór.

„Kuchnia” jest opowieścią o dojrzewaniu do samodzielności. O momencie, w którym trzeba nauczyć się żyć mimo bólu. Yoshimoto pokazuje, że żałoba nie jest procesem linearnym, powraca falami. A jednak obok niej pojawia się coś nowego: uczucie, przyjaźń, cicha nadzieja.

To książka niepozorna objętościowo, ale gęsta emocjonalnie. Jest jak zapach gotowanego ryżu unoszący się w mieszkaniu: subtelny, a jednak nie do pomylenia z niczym innym.

Gorąco polecam tę literacką ucztę.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

AUTORKA:

Banana Yoshimoto

TYTUŁ:

Kuchnia

LICZBA STRON:

152

WYDAWNICTWO:

Literackie 




, , , , ,

sobota, 28 lutego 2026

O skutkach wojny w Bośni i Hercegowinie ["Jakbyś kamień jadła"-Wojciech Tochman]

Trzymam w rękach piąte już wydanie przejmującego reportażu o skutkach wojny w Bośni i Hercegowinie autorstwa Wojciecha Tochmana pt. „Jakbyś kamień jadła” z oferty Wydawnictwa Literackiego, poszerzone o dodatkowy rozdział, który powstał po kolejnej wizycie autora na tych terenach w 2025 roku i nadal nie mogę pojąć skali okrucieństwa, jakie człowiek potrafi wyrządzić drugiemu człowiekowi.

Ta książka nie pozwala na obojętność. Nie daje czytelnikowi komfortu dystansu ani bezpiecznego schronienia w przekonaniu, że to już przeszłość, zamknięty rozdział historii. Wręcz przeciwnie, uświadamia, że wojna nie kończy się wraz z podpisaniem porozumień, lecz trwa w ludziach, w ich ciałach, w pamięci i w ziemi, która wciąż kryje ludzkie szczątki.

Wojciech Tochman oddaje głos kobietom: matkom, żonom, córkom, które latami czekają na identyfikację ciał swoich bliskich. Tytułowe „jedzenie kamienia” staje się metaforą bólu, który niemal fizycznie zalega w gardle. To opowieść o ciszy po krzyku, o pustce po utracie, o codzienności budowanej na gruzach.

Reportaż koncentruje się na konsekwencjach masakry w Srebrenicy i innych zbrodni, które na zawsze naznaczyły Bośnię i Hercegowinę. Tochman pokazuje dramat ekshumacji masowych grobów i nieocenione działania dr Ewy Elwiry Klonowskiej w tym zakresie, proces identyfikacji ofiar oraz wieloletnie starania rodzin o godny pochówek. Mijają lata, zmieniają się rządy, świat idzie naprzód, a kobiety wciąż czekają. Na kość, na fragment ubrania, na potwierdzenie, że mogą wreszcie postawić nagrobek z imieniem.

Nowy rozdział, dopisany po wizycie autora w 2025 roku pokazuje, jak pamięć o wojnie funkcjonuje po latach oraz jak polityczne napięcia wciąż wpływają na relacje między mieszkańcami kraju. To bolesne uświadomienie, że trauma nie znika, zmienia jedynie swoją formę.

„Jakbyś kamień jadła” czyta się powoli, z przerwami, bo emocjonalny ciężar bywa przytłaczający. A jednak to lektura potrzebna. Uczy empatii i pokory wobec cudzej historii. Przypomina, że za statystykami kryją się konkretne twarze, imiona i niespełnione plany.

Bez wahania, polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

AUTOR:

Wojciech Tochman

TYTUŁ:

Jakbyś kamień jadła

WYDAWNICTWO:

Literackie

LICZBA STRON:

168 



, , , , , ,

piątek, 27 lutego 2026

Młody Wittgenstein i jego czasy ["Do pana kieruję moje milczenie"- Anna Arno]

Ludwig Wittgenstein, austriacki filozof, twórca „Traktatu logiczno-filozoficznego”, stał się nieśmiertelny dzięki swoim poglądom, ale czy znamy jego życiorys? Czy wiemy, jakie wydarzenia w życiu uczyniły z niego filozofa? Anna Arno w swoim eseju pt. „Do Pana kieruję moje milczenie. Spotkania, których nie było” z oferty Wydawnictwa Znak snuje dywagacje na temat młodości Wittgensteina, ukazując jego rodzinne korzenie i relacje z ludźmi, którzy z różnych powodów mogli wywrzeć lub wywarli wpływ na młodego filozofa.

„O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”.

Tego milczenia w życiu Wittgensteina było dużo. W momentach trudnych, w chwilach gdy umierali jego bracia, gdy sam zmagał się z myślami samobójczymi, gdy zgłosił się na ochotnika do służby wojskowej w czasie I wojny światowej. Z tego milczenia powstał jego traktat, pisany w świecie rozpadających się imperiów i wartości. Arno prowadzi czytelnika w głąb psychiki człowieka, który rozpaczliwie próbował nadać światu strukturę.

Ten esej to literacka próba zbliżenia się do tajemnicy. Autorka buduje opowieść z fragmentów, z niedopowiedzeń, z możliwych spotkań i rozmów, które mogły się wydarzyć, choć nie mamy na to dowodów. Wittgenstein raz jest tu młodym myślicielem, innym razem zagubionym chłopcem z niezwykle zamożnej, ale emocjonalnie skomplikowanej rodziny.

Wittgenstein, syn jednego z najbogatszych przemysłowców monarchii austro-węgierskiej, wychowany w atmosferze kultu sztuki i intelektu, jednocześnie dźwigał ciężar oczekiwań i surowości ojca. Autorka sugeruje, że jego późniejsze radykalne decyzje - rozdanie majątku, praca nauczyciela - były próbą odcięcia się od świata, który go ukształtował, ale i zranił.

„Do Pana kieruję moje milczenie” to książka oszczędna w słowach, wymagająca skupienia, ale niezwykle poruszająca. To opowieść o samotności wpisanej w geniusz, nie tylko Wittgensteina, ale i Rilkego czy Pasternaka. Esej Arno przypomina, że za każdym wielkim systemem filozoficznym stoi człowiek z krwi i kości, a jego milczenie bywa bardziej wymowne niż najbardziej precyzyjne zdania.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak

AUTORKA:

Anna Arno

TYTUŁ:

Do pana kieruję moje milczenie

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

288



, , , , , , , ,

czwartek, 26 lutego 2026

Modne koszmarki ["UGLY. Encyklopedia brzydkiej mody"- Karolina Żebrowska]

Doskonała, znakomita, porywająca opowieść o brzydkich trendach, które na przestrzeni wieków zawładnęły modą. Matką tej pięknie wydanej opowieści o modowych koszmarach jest Karolina Żebrowska, autorka książki pt. „UGLY. Encyklopedia brzydkiej mody”, z oferty Wydawnictwa Znak Horyzont.

Gotowi na obcowanie z brzydotą? No to zaczynamy!

Jak na encyklopedyczne ujęcie przystało, Żebrowska przyjmuje porządek alfabetyczny, by opowiedzieć czytelnikom o najbardziej kontrowersyjnych, żeby nie powiedzieć absurdalnych, trendach w modzie damskiej i męskiej, które z niewyjaśnionych przyczyn cieszyły się popularnością w średniowieczu, nowożytności, w dobie romantyzmu, a nawet (o ironio!) w II połowie XX wieku. Przygląda się z bliska nakryciom głowy, sukniom, obuwiu a nawet bieliźnie, stworzonym w przypływie pasji (a może szaleństwa?),demaskując tym samym ludzką próżność i odwieczną chęć podążania za trendami, choćby nie wiem, jak irracjonalne one były.

Przy lekturze tej książki bawiłam się wyśmienicie. Poznałam tak wiele modowych wynaturzeń, że aż trudno mi było ustalić, które z nich powinno uzyskać złoty medal w kategorii: brzydal wszech czasów. Mało gustowne saczki, gigantycznych rozmiarów henniny a może kurczące się w oczach dublety? Co dla Was będzie największym modowym koszmarem ever? Sprawdźcie sami, bo o tym trzeba przeczytać i, rzecz jasna, zobaczyć, zwłaszcza że autorka nie szczędzi czytelnikowi rycin, obrazów i fotografii (w tym własnego oblicza),przedstawiających te wszystkie modowe obrzydliwości.

Staranna edycja i przejrzysty układ sprawiają, że to książka, do której chce się wracać, by smakować wybrane hasła i dzielić się nimi z innymi. To idealna propozycja zarówno dla pasjonatów historii mody, jak i dla tych, którzy po prostu lubią dowcipne opowieści o ludzkiej kreatywności wymykającej się wszelkim normom estetycznym.

„UGLY” udowadnia, że brzydota w modzie nie jest jedynie estetyczną wpadką, lecz fascynującym świadectwem swoich czasów. A po tej lekturze, wierzcie mi na słowo, już nigdy nie spojrzycie na współczesne trendy z taką samą powagą.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont.

AUTORKA:

Karolina Żebrowska

TYTUŁ:

UGLY. Encyklopedia brzydkiej mody

WYDAWNICTWO:

Znak Horyzont

LICZBA STRON:

192 



, , , , , ,

środa, 25 lutego 2026

Dojrzewanie w powojennej Warszawie ["Lidka"-Maja Jaszewska]

Maja Jaszewska autorka książek pt. „Miłość w cieniu rewolucji” i „Wojenna sukienka” powraca z trzecią już częścią opowieści o losach wielopokoleniowej rodziny, która w wyniku historycznych zawirowań trafiła do Warszawy. Tytułowa bohaterka powieści „Lidka”, z oferty Wydawnictwa Emocje Plus Minus reprezentuje kolejne już pokolenie bohaterów, choć tym razem jej młodość przypadła na czasy komunizmu i powojennej odbudowy stolicy.

Autorka po raz kolejny zabiera nas w podróż, w której wielka historia splata się z codziennością. Lidka, córka Duni I Karola, dorasta w świecie pełnym sprzeczności. Z jednej strony słyszy rodzinne opowieści o wojennych traumach, z drugiej próbuje odnaleźć własny głos w rzeczywistości, która nie sprzyja indywidualizmowi.

To, co uderza mnie najmocniej, to niezwykła dbałość o tło obyczajowe. Warszawa jest tu żywym organizmem, miastem wciąż podnoszącym się z ruin, budującym swoją tożsamość na gruzach przeszłości. W blokowiskach, szkolnych korytarzach i kolejkach po podstawowe produkty pulsuje prawda tamtych lat.

Lidka jako bohaterka jest niezwykle autentyczna. Obserwujemy jej pierwsze zauroczenia, rozczarowania i decyzje, które mają konsekwencje na całe życie. Autorka pozwala jej popełniać błędy. Nie tworzy postaci krystalicznej, lecz prawdziwą dziewczynę z krwi i kości, która dojrzewa na oczach czytelnika.

W „Lidce” szczególnie wybrzmiewa temat dziedziczenia traum. To, co przemilczane w poprzednich pokoleniach, wraca w najmniej spodziewanych momentach. Sekrety rodzinne, wydarzenia historyczne, niedopowiedziane historie kształtują wybory bohaterów. Autorka z wyczuciem pokazuje, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jak trudno uwolnić się od ciężaru cudzych doświadczeń.

„Lidka” to opowieść o poszukiwaniu siebie, o potrzebie miłości i o sile rodzinnych więzi, które, choć czasem krępują, potrafią być też oparciem. To piękne domknięcie pewnego etapu rodzinnej sagi, dające czytelnikowi nadzieję na dalszy ciąg tej historii. Jeśli cenicie powieści obyczajowe osadzone w realiach XX wieku, ta książka z pewnością Was poruszy.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Emocje Plus Minus.

AUTORKA:

Maja Jaszewska

TYTUŁ:

Lidka

WYDAWNICTWO:

Emocje Plus Minus

LICZBA STRON:

392 




, , , , , , , ,

sobota, 21 lutego 2026

Pragnienia bywają zabójcze ["Niebezpieczne pragnienia"-Danka Braun]

Uważaj, czego pragniesz, bo pragnienie może zabić. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzą nielegalne praktyki, zazdrość i chęć zysku. A to wszystko w domu Orłowskich, rodziny prominentnej i jednocześnie piekielnie skomplikowanej. O ciągu niefortunnych zdarzeń w ich życiu przeczytacie w najnowszej powieści autorstwa Danki Braun pt. „Niebezpieczne pragnienia” z oferty Wydawnictwa Prozami.

Iza pragnie mieć dziecko, ale kto inny jest w ciąży. Szymon pragnie Izy, ale nadal sypia z Nicole. Nastoletni Eryk pragnie uwagi, ale zawsze pakuje się w kłopoty. Każdy z tych bohaterów ma swoje problemy i swoją historię, ale nici ich losu z jakiegoś powodu się ze sobą splatają. W cieniu rodzinnej kliniki, w zaciszu bogatego domu i gdzieś z dala od niego - na niemieckiej i szwedzkiej ziemi. Wszyscy błądzą podążając za swoimi pragnieniami, ale czy odnajdą siebie i wewnętrzny spokój?

„Niebezpieczne pragnienia” to nie tylko opowieść o rodzinnych konfliktach, ale również refleksja nad tym, jak silnie ludzkim życiem potrafią rządzić ambicje i ukryte tęsknoty. Autorka pokazuje, że pragnienia - nawet te z pozoru niewinne - mogą prowadzić do tragedii, jeśli wymkną się spod kontroli. Atmosfera narastającego zagrożenia sprawia, że czytelnik do końca nie ma pewności, komu może zaufać.

To propozycja dla miłośników thrillerów obyczajowych, w których napięcie budowane jest nie poprzez sensacyjne wydarzenia, lecz przede wszystkim przez złożone relacje międzyludzkie. Najnowsza powieść Danki Braun udowadnia, że największe dramaty rozgrywają się nie w mrocznych zaułkach, lecz za drzwiami eleganckich domów, gdzie pozory szczęścia skrywają prawdziwe emocjonalne burze.

Dla tych, którzy czytali poprzednie książki autorki, „Niebezpieczne pragnienia” będą stanowić dalszy ciąg przygód Poli Neri czy jej brata Szymona, dla niezaznajomionych z prozą autorki ta powieść może stać się pretekstem do zgłębienia jej dorobku, a uwierzcie mi: te powieści, choć z pozoru przypominają klasyczne „obyczajówki”, oferują czytelnikom niezapomniane wrażenia. 🔥🔥

Oczywiście polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prozami.

AUTORKA:

Danka Braun

TYTUŁ:

Niebezpieczne pragnienia

WYDAWNICTWO:

Prozami

LICZBA STRON:

368 



, , , , , ,