piątek, 20 marca 2026

Lesińska na tropie ["Zima pożegnanych"-Anna Kańtoch]

Anna Kańtoch już po raz czwarty zaprasza Nas do świata Krystyny Lesińskiej, emerytowanej policjantki, która ma dużo wolnego czasu i jeszcze więcej chęci, by pomagać ludziom w potrzebie. „Zima pożegnanych” z oferty Wydawnictwa Marginesy to zwieńczenie serii, która podbiła serca czytelników. Tym razem jej bohaterka, chcąc pomóc sąsiadowi, przeprowadza „na własną rękę” śledztwo, którego wynik może okazać się niemałym zaskoczeniem.

Autorka po raz kolejny udowadnia, że świetnie odnajduje się w kameralnych historiach kryminalnych. Krystyna Lesińska to bohaterka, która od razu wzbudza Naszą sympatię. Jest uparta, dociekliwa, momentami zadziorna, ale jednocześnie niezwykle empatyczna. Kocha swoje dzieci i wnuki, a jej uważność i sposób patrzenia na świat powodują, że nawet pozornie drobne sprawy nabierają znaczenia.

W „Zimie pożegnanych” tempo wydarzeń jest spokojniejsze niż w wielu współczesnych kryminałach. Zamiast spektakularnych zwrotów akcji, musimy przygotować się na powolne odkrywanie prawdy, rozmowy z sąsiadami, obserwacje codzienności i stopniowe łączenie kolejnych elementów układanki. Wiele satysfakcji przynosi Nam jednak podążanie tropem Lesińskiej, której nastawienie sprawia, że czujemy się potrzebni.

Zimowa, miejska sceneria Katowic i okolic Legnicy a w niej zwykli ludzie z ich problemami tworzą bardzo realistyczne tło dla całej historii. Autorka pokazuje, że dramaty i tajemnice są bliżej niż Nam się wydaje: w mieszkaniach sąsiadów, w niedopowiedzianych historiach czy w przeszłości, która nie zawsze chce zostać zapomniana. Porusza też ważny wątek stalkingu i prawa do prywatności, które w dobie powszechnej cyfryzacji bywa notorycznie naruszane. A stąd tylko o krok do tragedii.

„Zima pożegnanych” to kolejny udany tom tej kryminalnej serii. Wiele wątków wyjaśnia (sprawa Romana, brata Krystyny), ale i pozostawia pole do domysłów. To kryminał dla tych, którzy oprócz intrygi cenią sobie także dobrze zarysowane postaci, wiarygodne relacje i historię, która mogłaby się wydarzyć w Naszym sąsiedztwie.

Gorąco polecam! 🔥🔥🔥

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Marginesy.

AUTORKA:

Anna Kańtoch

TYTUŁ:

Zima pożegnanych

WYDAWNICTWO:

Marginesy

LICZBA STRON:

312
 



, , , , ,

czwartek, 19 marca 2026

W świecie człowieka masowego ["Bunt mas"-José Ortega y Gasset]

Są takie książki, których treść jest ponadczasowa. Ich autorzy to wnikliwi obserwatorzy rzeczywistości, ale też wizjonerzy, których horyzonty poznawcze sięgają dalej niż by się spodziewali. Do takich twórców należy hiszpański filozof i socjolog José Ortega y Gasset, twórca nieśmiertelnego „Buntu mas”, czyli eseju o umasowieniu społeczeństwa, którego wznowienie ukazało się niedawno nakładem Wydawnictwa Materia w nowym tłumaczeniu autorstwa niezawodnego Wojciecha Charchalisa.

Książka, która po raz pierwszy ukazała się drukiem w 1930 roku, nadal pozostaje ważnym głosem pośród wszelkich analiz dotyczących przemian nowoczesnego społeczeństwa. Ortega y Gasset opisuje narodziny „człowieka masowego”, czyli jednostki przeciętnej, zadowolonej z własnej przeciętności i niechętnej wobec autorytetów, elit czy wysiłku intelektualnego. Filozof nie potępia samych mas jako takich, lecz raczej mentalność, która sprawia, że przeciętność zaczyna być dominantą i wyznaczać normy kulturowe.

Największą siłą „Buntu mas” jest zdolność autora do uchwycenia procesów społecznych, które również dziś wydają się zaskakująco aktualne. Jego zdaniem rozwój techniki, demokratyzacja życia publicznego i rosnący dobrobyt prowadzą do postawy roszczeniowej i przekonania, że człowiekowi po prostu wszystko się należy.

Czytając ten esej dziś, trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele diagnoz Ortegi można odnieść do współczesnej kultury mediów społecznościowych, uproszczonej debaty publicznej czy nieufności wobec eksperckiej wiedzy. „Bunt mas” nie jest jednak jedynie pesymistycznym pamfletem na czasy współczesne autorowi i te, które nadejdą. To raczej próba zrozumienia mechanizmów rządzących społeczeństwem i swego rodzaju apel o odpowiedzialność elit, które są gotowe brać na siebie trud myślenia, tworzenia i przewodzenia innym.

„Bunt mas” zmusza do refleksji nad kondycją współczesnej cywilizacji, dlatego, mimo upływu lat wciąż pozostaje lekturą niezwykle potrzebną. To książka nie tylko dla miłośników filozofii, lecz dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć rzeczywistość społeczną, w której żyjemy. 📚🧠

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Materia.

AUTOR:
José Ortega y Gasset

TYTUŁ:
Bunt mas

WYDAWNICTWO:
Materia

LICZBA STRON:
300



 



, , , , ,

środa, 18 marca 2026

Licho wie, gdzie znajdziesz stwory ["Słowiańskie stwory"- Anna Stasiak]

Mitologia słowiańska może być fascynująca, zwłaszcza gdy „pod lupę” weźmiemy wszelkie stwory i potwory, którymi od setek lat straszy się dzieci. Anna Stasiak popularyzatorka wiedzy o dawnej słowiańszczyźnie dokonała niemożliwego. Stworzyła piękną, bogato ilustrowaną opowieść pt. „Słowiańskie stwory” z oferty Wydawnictwa Znak Emotikon, dzięki której najmłodsi czytelnicy nie tylko dowiedzą się, jakie stwory żyją w lesie, na polach, na cmentarzu, pod ziemią, w wodzie czy w Naszych domach, ale również poznają ich wygląd i zwyczaje. A to wszystko za sprawą niecodziennego przewodnika.

Małe Licho, które zerka na Nas z okładki i pojawia się na wielu stronach, pokazuje małym czytelnikom świat dawnych wierzeń w sposób lekki, przystępny i pełen humoru. Zamiast straszyć, oswaja to, co nieznane. Każde kolejne spotkanie z tajemniczym stworzeniem przypomina tu krótką, barwną opowieść, która pobudza wyobraźnię i zachęca do dalszego odkrywania słowiańskich tajemnic.

Genialne ilustracje wykonane przez Wioletę Herczyńską przyciągają wzrok już od pierwszej strony. Są kolorowe, dopracowane i pełne detali, a jednocześnie zachowują lekko bajkowy charakter. Dzięki nim młodzi czytelnicy mogą łatwiej wyobrazić sobie dziesiątki bohaterów tych opowieści, m.in: włochatego Rokitę, pulchnego Beboka i jego przepastny wór, niebezpieczną Południcę czy urokliwe Rusałki i Wiły. Połączenie świetnie poprowadzonej narracji ze wspaniałymi Ilustracjami sprawia, że książkę ogląda się z taką samą przyjemnością, z jaką się ją czyta.

„Słowiańskie stwory” to doskonały przykład tego, że edukacja może iść w parze z dobrą zabawą. Książka nie tylko rozwija wyobraźnię, ale też przybliża fragmenty Naszej kultury i dawnych wierzeń, o których często zapominamy. Jej lektura stanowić może początek fascynacji słowiańską mitologią.

Jeśli więc szukacie książki pięknej wizualnie, mądrej i idealnej dla czytelników, którzy lubią się bać, ta publikacja zdecydowanie trafi w ich gust. To podróż do świata, w którym za każdym drzewem, w każdej chacie i na każdej leśnej ścieżce może kryć się jakaś niezwykła historia.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon.

AUTORKA:

Anna Stasiak

TYTUŁ:

Słowiańskie stwory

WYDAWNICTWO:

Znak Emotikon

LICZBA STRON:

112



, , , , ,

wtorek, 17 marca 2026

Błyskawiczna podróż przez stulecia historii ["Bardzo krótka historia świata"-Emma Marriott]

Popieram wszelkie formy popularyzacji przeszłości i mam świadomość, że ludzie, zwłaszcza młodzi, czytają coraz mniej. I tu z pomocą przychodzą książki takie jak „Bardzo krótka historia świata” autorstwa Emmy Marriott, z oferty Wydawnictwa RM, w przekładzie Ignacego Kurowskiego, która w skondensowanej formie prezentuje wydarzenia z niemal pięciu tysiącleci Naszych dziejów.

Brytyjska autorka, znana z popularnonaukowych publikacji historycznych, postawiła sobie za cel przedstawienie czytelnikowi kluczowych epizodów z przeszłości, począwszy od czasów starożytnych aż po II połowę wieku XX i trzeba przyznać, że całkiem dobrze wywiązała się z tego zadania. Poszczególne rozdziały tworzą chronologiczną mozaikę, w której wielkie wydarzenia polityczne i militarne przeplatają się z losami jednostek rzadziej wzmiankowanych podręcznikach. Dzięki temu historia świata jawi się jako złożony, wieloaspektowy proces, który realnie wpływał na codzienne życie ludzi.

Nie oznacza to jednak, że książka pozbawiona jest słabszych punktów. Przy tak szeroko zakrojonym zakresie czasowym niektóre epoki i obszary potraktowane zostały dość pobieżnie. I tak, nie znajdziemy tu zbyt wiele informacji o dziejach Polski i Polaków, jest to jednak cena, jaką płaci się za syntetyczne ujęcie tematu, a autorka nie ukrywa, że jej ambicją było zarysowanie panoramy dziejów a nie tworzenie szczegółowej monografii.

Choć narracja pozostaje wyraźnie eurocentryczna, zasygnalizowano istnienie innych punktów widzenia i, w miarę możliwości, je przedstawiono. W rozdziałach poświęconych XIX i XX wiekowi wyraźnie wybrzmiewają pytania o odpowiedzialność i sposób opowiadania historii w czasach współczesnych, co nadaje książce dodatkowy, refleksyjny wymiar.

„Bardzo krótka historia świata” może stanowić dobre wprowadzenie do historii dla czytelników mniej zaawansowanych, a dla bardziej obeznanych - inspirację do dalszych poszukiwań. Ta narracja zachęca do zadawania pytań o sens oraz ciągłość dziejów. W tym właśnie tkwi jej największa siła.

Polecam tę historię w pigułce. 💊

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

AUTORKA:

Emma Marriott

TYTUŁ:

Bardzo krótka historia świata

WYDAWNICTWO:

RM

LICZBA STRON:

176
 



, , , ,

poniedziałek, 16 marca 2026

Za kulisami wojny ["Wielkie strategie wojskowe"-Jeremy Black]

„Chcesz pokoju, szykuj się do wojny” - ta sentencja przypisywana Wegecjuszowi dobitnie wskazuje potrzebę posiadania strategii wojskowej przez państwo, które realnie ocenia potencjalne zagrożenia. Nim jednak powstał termin „strategia” i pisma o niej traktujące, upłynęło wiele stuleci. O XVIII-wiecznych początkach teorii strategicznych i ich licznych przeobrażeniach interesująco opowiada Jeremy Black, autor książki pt. „Wielkie strategie wojskowe” z oferty Wydawnictwa RM w przekładzie Mateusza Gwoździa.

Publikacja ta stanowi klarowne, a zarazem bogate w treść wprowadzenie do historii myśli strategicznej od XVIII aż do XXI wieku. Strategia nie jest tu jedynie domeną dowódców na polu bitwy, lecz wynikiem złożonego procesu, w którym splatają się polityka, gospodarka, kultura oraz technologia.

Autor nie ogranicza się wyłącznie do znanych europejskich koncepcji strategicznych. Dostrzega znaczenie innych regionów świata, ich doświadczeń militarnych i ukazuje bardziej globalny obraz rozwoju strategii wojskowej. Podkreśla również, jak ogromny wpływ na sposób prowadzenia wojen miały zmiany technologiczne: od rewolucji przemysłowej, aż po współczesne narzędzia cyfrowe.

Jeremy Black w przystępny sposób wyjaśnia złożone procesy i idee militarne. Dzięki temu publikacja może zainteresować zarówno amatorów historii wojskowości, jak i czytelników poszukujących syntetycznego ujęcia tematu. Kolejne rozdziały tworzą logiczną całość, pozwalając prześledzić, jak zmieniało się rozumienie pojęcia strategii wraz z przemianami świata.

„Wielkie strategie wojskowe” to więcej niż tylko historyczny przegląd koncepcji strategicznych. To inspirująca próba zrozumienia mechanizmów rządzących globalnym bezpieczeństwem. Ta narracja skłania do refleksji nad tym, jak doświadczenia przeszłości wpływają na sposób myślenia o konfliktach z perspektywy XXI wieku.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

AUTOR:

Jeremy Black

TYTUŁ:

Wielkie strategie wojskowe

WYDAWNICTWO:

RM

LICZBA STRON:

448 



, , , ,

niedziela, 15 marca 2026

Wizerunek człowieka masowego ["Bunt mas"-José Ortega y Gasset]

Są takie książki, których treść jest ponadczasowa. Ich autorzy to wnikliwi obserwatorzy rzeczywistości, ale też wizjonerzy, których horyzonty poznawcze sięgają dalej niż by się spodziewali. Do takich twórców należy hiszpański filozof i socjolog José Ortega y Gasset, twórca nieśmiertelnego „Buntu mas”, czyli eseju o umasowieniu społeczeństwa, którego wznowienie ukazało się niedawno nakładem Wydawnictwa Materia w nowym tłumaczeniu autorstwa niezawodnego Wojciecha Charchalisa.

Książka, która po raz pierwszy ukazała się drukiem w 1930 roku, nadal pozostaje ważnym głosem pośród wszelkich analiz dotyczących przemian nowoczesnego społeczeństwa. Ortega y Gasset opisuje narodziny „człowieka masowego”, czyli jednostki przeciętnej, zadowolonej z własnej przeciętności i niechętnej wobec autorytetów, elit czy wysiłku intelektualnego. Filozof nie potępia samych mas jako takich, lecz raczej mentalność, która sprawia, że przeciętność zaczyna być dominantą i wyznaczać normy kulturowe.

Największą siłą „Buntu mas” jest zdolność autora do uchwycenia procesów społecznych, które również dziś wydają się zaskakująco aktualne. Jego zdaniem rozwój techniki, demokratyzacja życia publicznego i rosnący dobrobyt prowadzą do postawy roszczeniowej i przekonania, że człowiekowi po prostu wszystko się należy.

Czytając ten esej dziś, trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele diagnoz Ortegi można odnieść do współczesnej kultury mediów społecznościowych, uproszczonej debaty publicznej czy nieufności wobec eksperckiej wiedzy. „Bunt mas” nie jest jednak jedynie pesymistycznym pamfletem na czasy współczesne autorowi i te, które nadejdą. To raczej próba zrozumienia mechanizmów rządzących społeczeństwem i swego rodzaju apel o odpowiedzialność elit, które są gotowe brać na siebie trud myślenia, tworzenia i przewodzenia innym.

„Bunt mas” zmusza do refleksji nad kondycją współczesnej cywilizacji, dlatego, mimo upływu lat wciąż pozostaje lekturą niezwykle potrzebną. To książka nie tylko dla miłośników filozofii, lecz dla każdego, kto chce lepiej zrozumieć rzeczywistość społeczną, w której żyjemy. 📚🧠

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Materia.

AUTOR:
José Ortega y Gasset

TYTUŁ:

WYDAWNICTWO:
Materia 

LICZBA STRON:
300




, , , , ,

sobota, 14 marca 2026

Janka, pilotka na medal ["Lotniczka. Opowieść o Janinie Lewandowskiej, jedynej kobiecie zamordowanej w Katyniu"- Agata Puścikowska]

Wychowana w rodzinie z generalskimi tradycjami. Córka Józefa Dowbór-Muśnickiego, wielkiego przywódcy jedynego zwycięskiego w historii Polaków powstania wielkopolskiego. Wojskowy dryl odziedziczyła w genach, a jako dorosła kobieta mimowolnie poszła w ślady ojca. Wybrała wyjątkowo niemęską, jak na tamte czasy, drogę pilotki szybowca i spadochroniarki. Jednak jej nazwisko przetrwało nie dzięki zasługom w przestworzach, a za sprawą zbrodni katyńskiej, której stała się ofiarą. Pamieć o Janinie Lewandowskiej w sposób niezwykle ciekawy przywraca Agata Puścikowska, autorka książki pt. „Lotniczka. Opowieść o Janinie Lewandowskiej, jedynej kobiecie zamordowanej w Katyniu” z oferty Wydawnictwa Znak.

Ta książka nie tylko przypomina tragiczną historię jedynej kobiety zamordowanej w Katyniu, ale przede wszystkim próbuje ukazać jej prawdziwe oblicze. Lewandowska jest tu córką wymagającego ojca, utalentowaną pianistką i śpiewaczką, odważną młodą kobietą, pasjonatką lotnictwa i osobą, która mimo niespokojnych czasów, zdecydowała się podążać za swoimi marzeniami.

Historyczne fakty łączą się w tej narracji z elementami beletryzowanej opowieści, dzięki czemu książkę czyta się momentami jak poruszającą powieściową biografię, a nie zbiór suchych faktów. Puścikowska korzysta z archiwów, wspomnień i relacji bliskich, tworząc z nich opowieść o kobiecie silnej, ambitnej i niezwykle nowoczesnej - jak na realia dwudziestolecia międzywojennego.

Autorka świetnie oddaje atmosferę pionierskiego okresu polskiego lotnictwa: ekscytację, odwagę i poczucie wolności, które towarzyszyły młodym pilotom. Dzięki temu czytelnik może zobaczyć bohaterkę nie tylko przez pryzmat tragicznej śmierci, ale również tego, co osiągnęła za życia.

„Lotniczka” to ważna lekcja pamięci. Przypomina o kobiecie, która przez lata pozostawała w cieniu historii. Na szczęście dla czytelników, Janina Lewandowska powraca na należne jej miejsce: nie tylko jako ofiara zbrodni katyńskiej, ale przede wszystkim jako wyjątkowa kobieta, pionierka i symbol odwagi.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

AUTORKA:

Agata Puścikowska

TYTUŁ:

Lotniczka. Opowieść o Janinie Lewandowskiej, jedynej kobiecie zamordowanej w Katyniu

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

400 



, , , , , , ,

piątek, 13 marca 2026

W kręgu ofiar Szeptacza ["Stosy kości"-J.D. Kirk]

Jeden spacer po lesie może doprowadzić do tragedii. Podczas takiej leśnej wyprawy ginie bez śladu siedmioletni Connor Reid, a jego zaginięcie przypomina o zbrodniach sprzed lat, o które oskarżono niejakiego Szeptacza. Czy i tym razem ów seryjny morderca dopuścił się czynów zabronionych, dowiecie się z najnowszej powieści J.D. Kirka pt. „Stosy kości” z oferty Wydawnictwa Prószyński i S-ka, w przekładzie Łukasza Praskiego.

Zaginięcie dziecka zawsze budzi ogromne emocje, ale w tej powieści potęgują je zbrodnie na dzieciach, które mimo upływu lat, nie ulegają przedawnieniu. Demony przeszłości znów upominają się o swoje a jedynym ich pogromcą może być inspektor Jack Logan. Zna "modus operandi" sprzed lat, ale czy to wystarczy, aby wskazać sprawcę porwania małego Reida? Sprawdźcie sami, jak wiele sekretów może mieć stosunkowo niewielka społeczność.

Zwykle z dużą ostrożnością podchodzę do tego, co zapowiada blurb z okładki książki, ale w tym przypadku muszę się z nim zgodzić. „Stosy kości” to powieść, której nie odłożycie na półkę zanim nie dowiecie się, kto jest sprawcą tego całego zamieszania, a trzeba przyznać, że wytypować go wcale nie jest tak łatwo.

Szkocka pogoda i lokalny koloryt dodają uroku tej opowieści. Leśne ostępy, domki w sercu lasu czy pojawiające w najmniej oczekiwanym momencie owce stanowią detale budują klimat tej opowieści. Szkoda tylko, że niektóre z tych lokalizacji stały się miejscami zbrodni.

Jeśli lubicie thrillery kryminalne a jeszcze nie czytaliście żadnej książki tego szkockiego autora, to gorąco polecam Wam „Stosy kości”, bo inspektor Jack Logan tylko czeka na to, by pochwalić się przed Wami swoim tymczasowym zespołem dochodzeniowym i jego zaskakującymi wynikami.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

AUTOR:

J.D. Kirk

TYTUŁ:

Stosy kości

SERIA:

Inspektor Jack Logan

WYDAWNICTWO:

Prószyński i S-ka

LICZBA STRON:

336
 



, , , , ,

czwartek, 12 marca 2026

Tragedia na letnim obozie ["Zanim prawda wypłynie" - Stella M. Sit]

Upalne lato i obóz w Haksonville. Do grona stałych bywalczyń dołącza kilka nowych osób, w tym Emma Clarke, którą rodzice przywożą tu, by „wylogowała się z sieci”, podczas gdy sami wybierają się w podróż do Europy. Spokojna atmosfera i domki położone w pobliżu jeziora nie zapowiadają nieszczęścia. Aż do dnia, w którym dochodzi do tragedii. Opowieść o nastolatkach, które próbują dociec, co tak naprawdę stało się w Haksonville oferuje Nam Stella M. Sit, autorka książki pt. „Zanim prawda wypłynie” z oferty Wydawnictwa IBIS.

Kulisy funkcjonowania letniego obozu dla nastolatków przywodzą na myśl ujęcia z amerykańskich filmów. Zwyczajny obóz wakacyjny staje się miejscem, w którym sekrety zaczynają wychodzić na powierzchnię, a relacje między bohaterkami okazują się znacznie bardziej skomplikowane, niż można było przypuszczać. Stella M. Sit umiejętnie prowadzi czytelnika przez historię pełną niedopowiedzeń, drobnych wskazówek i momentów, które sprawiają, że z każdą kolejną stroną rośnie ciekawość dotycząca tego, co naprawdę wydarzyło się tego feralnego dnia nad jeziorem.

Moją uwagę zwróciły bohaterki powieści, a zwłaszcza Emma, Spencer, Dan, Megan i Sandy. Każda z nich ma własny charakter, problemy i tajemnice, które wpływają na sposób postrzegania tragedii. Emma dopiero poznaje nowe środowisko i właśnie dlatego staje się dla czytelnika swoistym przewodnikiem po obozowej rzeczywistości. Razem z nią odkrywamy kolejne elementy układanki i próbujemy zrozumieć, komu można ufać, a kto ma coś do ukrycia.

„Zanim prawda wypłynie” to historia o wakacyjnej przyjaźni, letnich romansach, krępujących sekretach i tragicznych konsekwencjach ukrywanych prawd. Pokazuje, że czasem to, co widzimy na pierwszy rzut oka, jest tylko fragmentem znacznie bardziej złożonej historii. To wciągająca młodzieżowa opowieść z elementami tajemnicy, która potrafi zaskoczyć i skłonić do refleksji nad tym, jak dobrze tak naprawdę znamy innych ludzi.

Jeśli lubicie historie z wakacyjnym klimatem, nutą napięcia i zagadką, którą odkrywa się krok po kroku, ta książka zdecydowanie może Was zainteresować. 

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Ibis.  

AUTORKA:

Stella M. Sit

TYTUŁ:

Zanim prawda wypłynie

WYDAWNICTWO:

IBIS

LICZBA STRON:

328

 



, , , , , ,

piątek, 6 marca 2026

Z miłości do kuchni ["Bufet"-Przemysław Klima]

Jest takie miejsce na kulinarnej mapie Krakowa, gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnością a kuchnia polska doprawiana jest europejskimi smakami. To „Bufet”, czyli restauracja marzeń stworzona przez Przemysława Klimę, która potrafi zaspokoić nawet najbardziej wymagające podniebienia. O tym, jaki jest sekret udanego biznesu i co pysznego możecie zjeść w tej restauracji przeczytacie w autorskiej narracji Przemysława Klimy pt. „Bufet” z oferty Wydawnictwa Znak JednymSłowem.

„Bufet” smakuje jak dobrze skomponowane menu degustacyjne: każdy rozdział to kolejny talerz pełen aromatów, wspomnień i doświadczeń szefa kuchni. Autor zaprasza czytelnika do swojego świata, gdzie oprócz przepisów, serwuje historie rodem z gastronomicznego zaplecza. To opowieść o pasji, determinacji i odwadze, które są niczym solidna baza bulionu: bez nich żadna kulinarna kompozycja nie miałaby głębi.

Narracja Klimy jest soczysta i wyrazista jak dobrze doprawiony sos. Czytając, można niemal poczuć zapach świeżo pieczonego chleba, usłyszeć stukot talerzy w restauracyjnej sali i zobaczyć napięcie panujące w kuchni tuż przed wydaniem dania. Autor nie lukruje rzeczywistości: zamiast słodkiej polewy dostajemy szczery obraz pracy w gastronomii, pełen gorących momentów, potknięć i triumfów.

„Bufet” to uczta dla tych, którzy kochają gastronomię „od kuchni”. Autor dzieli się refleksjami o smaku, jakości produktów i filozofii gotowania. Z jego słów wyłania się obraz restauracji jako miejsca, gdzie jedzenie staje się językiem emocji, a każdy posiłek może być małym dziełem sztuki. Co najważniejsze, czytelnicy również mogą stworzyć takie kulinarne „perełki”, bo przecież po to dołączono ciekawe przepisy na dania, drinki czy sosy, które ożywią Waszą kuchnię.

Ta książka pozostawia przyjemny posmak inspiracji. Sprawia, że czytelnik nabiera apetytu nie tylko na dobre jedzenie, ale także na spełnianie własnych marzeń i przede wszystkim: na wizytę w „Bufecie”, do której, podobnie jak do lektury, gorąco Was zachęcam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak JednymSłowem.

AUTOR:

Przemysław Klima

TYTUŁ:

Bufet

WYDAWNICTWO:

Znak JednymSłowem

LICZBA STRON:

336
 



, , , , , ,

W gorących piaskach Tunezji ["Drżąca ręka fałszerza"-Patricia Highsmith]

Amerykanin w Tunezji. Z dala od swojej matki i partnerki, a jednak bliżej ludzi niż mu się wydaje. Jaki cel przyświeca Inghamowi na Czarny Lądzie przeczytacie w powieści Patricii Highsmith pt. „Drżąca ręka fałszerza” z oferty Oficyny Literackiej Noir sur Blanc - przełożył Robert Sudół.

Motyw pisarza, który zmienia otoczenie w celach zawodowych wydaje się już ograny, ale kiedy w grę wchodzą niespodziewanie zwroty akcji: samobójstwo, kradzieże i obezwładnienie włamywacza, robi się naprawdę gorąco. W tej upalnej i gęstej od dwuznaczności atmosferze ludzie zdolni są przekroczyć granice moralne i odkryć w sobie coś, o co dotąd nawet siebie nie podejrzewali.

Highsmith mistrzowsko buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia. Groza nie wynika tu z brutalnych opisów przemocy, lecz z atmosfery narastającej wokół paranoi. Każdy gest i spojrzenie może być odczytane jako sygnał zagrożenia. Obcość miejsca potęguje poczucie osaczenia, a różnice językowe i mentalne stają się katalizatorem nieporozumień.

Interesująca jest również ambiwalencja moralna wpisana w konstrukcję fabuły. Nie oferuje się tu czytelnikowi prostych odpowiedzi ani jednoznacznych ocen. Zamiast tego zmusza się go do nieustannego kwestionowania motywacji postaci. Czy Ingham jest ofiarą okoliczności, czy może jego decyzje wynikają z tłumionych impulsów? Czy egzotyczne otoczenie rzeczywiście jest źródłem zagrożenia, czy raczej lustrem, w którym odbijają się jego własne lęki?

„Drżąca ręka fałszerza” to powieść duszna, niepokojąca i niezwykle aktualna w swoim przesłaniu. Pokazuje, jak cienka jest granica między cywilizowaną powściągliwością a pierwotnym instynktem przetrwania. Highsmith udowadnia, że prawdziwy thriller rozgrywa się nie tyle w świecie zewnętrznym, ile w ludzkim umyśle.

Polecam, bo mam szczególną słabość do twórczości tej autorki. 👌

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

AUTORKA:

Patricia Highsmith

TYTUŁ:

Drżąca ręka fałszerza

WYDAWNICTWO:

Oficyna Literacka Noir sur Blanc

LICZBA STRON:

272 




, , , ,

czwartek, 5 marca 2026

Miłość silniejsza niż uprzedzenia ["Carol"-Patricia Highsmith]

Kiedy ta kobieta stanie na Twojej drodze, stracisz dla niej głowę. Nie oprzesz się urokowi, który wokół roztacza. Poczujesz potrzebę bycia zawsze obok niej. Mowa o tytułowej bohaterce powieści Patricii Highsmith - „Carol”, której wznowienie ukazało się niedawno nakładem Oficyny Literackiej Noir sur Blanc w przekładzie Krzysztofa Obłuckiego.

Patricia Highsmith, znana z mrocznych thrillerów psychologicznych, w „Carol” odsłania zupełnie inne oblicze. Z jednej strony to historia miłosna: intensywna, pełna napięcia i niepewności. Z drugiej: studium samotności, społecznych konwenansów i ceny, jaką płacimy za odwagę bycia sobą.

Spotkanie Therese i Carol jest przypadkowe, lecz naznaczone magnetycznym przyciąganiem. W tej powieści więcej dzieje się między wierszami niż w samych dialogach. Autorka doskonale oddaje stan zakochania: tę mieszaninę fascynacji, lęku i ekscytacji, kiedy każda chwila spędzona razem wydaje się jednocześnie darem i zagrożeniem.

Nie sposób czytać „Carol” bez uwzględnienia kontekstu czasu, w którym powstała. Lata 50. XX wieku w Stanach Zjednoczonych nie były przestrzenią sprzyjającą otwartości wobec związków jednopłciowych. Highsmith i w tej kwestii wykazała się odwagą. Co jednak najważniejsze, stworzyła historię, która nie kończy się moralnym potępieniem ani tragiczną karą. To opowieść o miłości, która domaga się prawa do istnienia, nawet jeśli świat próbuje ją zdusić.

„Carol” to powieść o spojrzeniach, które znaczą więcej niż słowa. O ciszy, w której rodzi się decyzja. O wyborze między bezpieczeństwem a prawdą o sobie. To także historia dojrzewania, nie tylko młodziutkiej Therese, ale i czytelnika, który konfrontuje się z pytaniem, ile jest gotów poświęcić w imię miłości.

Ta książka uwodzi powoli. Nie krzyczy, nie epatuje dramatyzmem. Jeśli pozwolisz jej się prowadzić, zrozumiesz, że to nie tylko opowieść o romansie. To historia o wolności, która zaczyna się od odwagi spojrzenia komuś prosto w oczy i powiedzenia mu: wybieram ciebie.

Polecam, bo dla mnie Highsmith w „Carol” wyprzedziła swoje czasy.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

AUTORKA:

Patricia Highsmith

TYTUŁ:

Carol

WYDAWNICTWO:

Oficyna Literacka Noir sur Blanc

LICZBA STRON:

320




, , , ,

środa, 4 marca 2026

Prawda o przeszłości ukryta w listach ["Tamtego dnia zgasło niebo"- Magdalena Stykała]

Klonowo, niewielka wieś w Borach Tucholskich, z charakterystycznym Czerwonym Wzgórzem. To tam toczy się akcja powieści Magdaleny Stykały pt. „Tamtego dnia zgasło niebo” z oferty Wydawnictwa Replika.

Mela i Zuza, dwie studentki architektury, postanawiają spędzić wakacje w rodzinnej miejscowości pierwszej z nich. Zamiast jednak oddawać się beztroskiemu wypoczynkowi, planują remont strychu. Podczas porządków natrafiają na pamiątkę z przeszłości, która okazuje się kluczem do rodzinnego sekretu. Szybko wychodzi na jaw, że zawartość odnalezionego artefaktu może mieć związek ze zwłokami żołnierza Wehrmachtu, znalezionymi w okolicy oraz z rodziną Roterbergów. Niespodziewanie potomek tego rodu pojawia się w orbicie zainteresowań Melanii, a dawne wydarzenia zaczynają rzucać długi cień na współczesność. Co tak naprawdę łączy przeszłość z teraźniejszością? Dlaczego polsko-niemieckie relacje sprzed dekad wciąż wpływają na losy bohaterów? Odpowiedzi kryją się na kartach tej opowieści.

Choć książkę czyta się niezwykle szybko, momentami trudno było mi w pełni zaangażować się emocjonalnie w przeżycia postaci. Być może silniejszy efekt przyniosłoby oddanie głosu Amelii i Lucasowi oraz pozwolenie im samodzielnie opowiedzieć swoją historię, zamiast relacjonować ją z perspektywy ponad półwiecza. Za to wątek rzekomej prababci Meli - stuletniej pani Emilii, świadka II wojny światowej i romansu swoje siostry wnosi do fabuły sporo głębi i zdecydowanie ratuje zakończenie tej wielowymiarowej narracji.

Atutem powieści jest również jej sugestywny klimat. Bezkresne lasy, odludne drogi i kameralna społeczność, w której wszyscy się znają, budują atmosferę niemal namacalnego napięcia. Cisza borów kontrastuje z burzą emocji rozgrywającą się w sercach bohaterów, potęgując wrażenie, że pod spokojną powierzchnią codzienności kryją się ludzkie dramaty.

Powieść Magdaleny Stykały to propozycja dla czytelników ceniących lekką literaturę obyczajową z wątkami historycznymi, romansowymi i dobrze zarysowanym tłem psychologicznym. Będzie idealna na długi, samotny wieczór albo bezsenną noc.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

AUTORKA:

Magdalena Stykała

TYTUŁ:

Tamtego dnia zgasło niebo

WYDAWNICTWO:

Replika

LICZBA STRON:

304 



, , , , ,