czwartek, 7 maja 2026

Szekspir "na nowo odczytany" ["Shakespeare. Stwarzanie świata"- Stephen Greenblatt]

Cenimy dramaty Szekspira, ale czy znamy jego biografię? Choć tak wiele i tak wielu pisało o jego dziełach i o nim samym, wciąż odczuwamy informacyjny niedosyt, bo przecież niewiele zachowało się o tym wybitnym twórcy doby XVI wieku. I nagle pojawia się ktoś, kto potrafi zajmująco i z przekonaniem opowiadać o Szekspirze na podstawie jego tekstów, historycznych źródeł i wieloletnich badań historycznoliterackich. To Stephen Greenblatt, autor książki pt. „Shakespeare. Stwarzanie świata” z oferty Znak Literanova w przekładzie Barbary Kopeć-Umiastowskiej.

Greenblatt proponuje czytelnikowi opowieść, która splata fakty z interpretacją, a historyczne luki wypełnia uważną, ale zdyscyplinowaną wyobraźnią badacza. Autor nie ukrywa, gdzie kończą się twarde źródła, a zaczynają hipotezy - i właśnie ta uczciwość buduje czytelnicze zaufanie.

Biograf i badacz twórczości Szekspira czyta jego dzieła jako zapis doświadczeń epoki i samego twórcy. Dramaty przestają być jedynie kanonicznymi tekstami, a stają się żywą tkanką, reagującą na napięcia religijne, społeczne i polityczne Anglii elżbietańskiej. Greenblatt umiejętnie pokazuje, jak wydarzenia historyczne i osobiste mogły rezonować w wyobraźni dramaturga, a następnie znajdować odbicie w jego twórczości. Ukazuje Williama w różnych rolach: aktora, twórcy, syna, męża, ojca, a przede wszystkim człowieka, który osiągnął sukces dzięki swojemu talentowi a nie rodzinnym koneksjom.

Nie jest to jednak lektura wolna od ryzyka interpretacyjnego. Tam, gdzie źródła milczą, autor musi sięgać po rekonstrukcję i domysł. Dla jednych będzie to atut, dla innych potencjalna słabość. W moim odczuciu Greenblatt zachowuje jednak właściwe proporcje, a jego hipotezy są przekonujące właśnie dlatego, że wyrastają z głębokiej znajomości historycznego i literackiego kontekstu.

„Shakespeare. Stwarzanie świata” to książka dla tych, którzy chcą zbliżyć się do Szekspira nie tylko jako autora, lecz także jako człowieka. To opowieść o twórcy, którego życie pozostaje częściowo ukryte, ale którego dzieła mówią o nim więcej, niż mogłoby się wydawać.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTOR:

Stephen Greenblatt

TYTUŁ:

Shakespeare. Stwarzanie świata

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

464 



, , , ,

środa, 6 maja 2026

Poznać prawdę ["Być może się wydarzyło"- Lu Min]

Zaledwie albo aż 5 dni. Tyle czasu otrzymuje nasz bohater, by napisać reportaż życia. Sprawa jest ciekawa i wymagająca. Dotyczy samobójstwa młodziutkiej Mimi. Tylko czy wystarczy czasu, chęci i informacji, by ten tekst ujrzał światło dzienne? Przekonacie się w trakcie lektury książki autorstwa Lu Min pt. „Być może się wydarzyło”, z oferty Wydawnictwa Znak Literanova, w przekładzie Katarzyny Sarek.

Ta powieść to nie tylko próba odtworzenia ostatnich chwil Mimi, ale również (a może przede wszystkim) wnikliwy portret narratora, który stopniowo odsłania samego siebie. Zlecenie reporterskie staje się dla niego pretekstem do konfrontacji z własnymi lękami, ambicjami i ograniczeniami. Im głębiej wnika w historię dziewczyny, tym bardziej okazuje się, że nie tyle rekonstruuje jej los, ile buduje opowieść o własnej bezradności wobec prawdy.

Widzimy, jak reporter selekcjonuje fakty, jak ulega emocjom i jak interpretuje napotkane ślady. To sprawia, że książka zyskuje wymiar metatekstowy: jest refleksją nad samym procesem pisania i nad odpowiedzialnością, jaka się z nim wiąże. Czy można opowiedzieć czyjeś życie w sposób uczciwy? A może każda narracja jest w istocie autobiograficzna?

Autorka unika taniego dramatyzmu, zamiast tego buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia i fragmentaryczność. Czytelnik, podobnie jak narrator, zmuszony jest do składania historii z rozproszonych elementów, co wzmacnia poczucie niepewności i niejednoznaczności.

Czas - odgórnie ograniczony - pełni tu kluczową rolę. To nie tylko rama fabularna, lecz także źródło presji, która obnaża prawdziwe motywacje bohatera. Każda decyzja, każdy wybór tematu czy rozmówcy staje się znaczący. W miarę upływu czasu narrator coraz wyraźniej dostrzega, że nie zdąży dotrzeć do „obiektywnej prawdy”, jeśli taka w ogóle istnieje.

„Być może się wydarzyło” to książka wymagająca, ale satysfakcjonująca. Stawia pytania o naturę pamięci, prawdy i opowiadania. To opowieść o Mimi, lecz przede wszystkim o człowieku, który próbuje ją zrozumieć, a przy okazji odkrywa samego siebie.

Doskonała chińska proza, polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTORKA:

Lu Min

TYTUŁ:

Być może się wydarzyło

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

192 



, , , ,

poniedziałek, 4 maja 2026

Na rauszu przez stulecia ["Pijana historia świata"-Andrzej Fiedoruk]

Nareszcie jest! Lektura dla abstynentów i dla tych, co nie wylewają za kołnierz. Beletryzowana podróż przez tysiąclecia cywilizacji spożywających napoje alkoholowe. Przewodnikiem po świecie, w którym miód pitny leje się równie gęsto, co bimber jest Andrzej Fiedoruk, autor książki pt. „Pijana historia świata”, z oferty Wydawnictwa RM.

Fiedoruk serwuje swoją opowieść niczym dobrze skomponowany koktajl: najpierw lekki aperitif z Mezopotamii, gdzie piwo było walutą i darem bogów, potem mocniejsze nuty starożytnej Grecji i Rzymu, podlane winem z wielkich uczt. Każdy rozdział ma swój aromat - raz to dymna whisky północy, raz korzenny zapach arabskich trunków. Autor nie ogranicza się do suchych faktów, a raczej destyluje historię, oddzielając osad nudy od klarownej narracji.

Tę książkę przeżywa się jak dobrą biesiadę: od toastu do toastu, od anegdoty do anegdoty. Pomiędzy nimi dowiadujemy się, jak alkohol wpływał na politykę, religię i codzienne życie ludzi, a przy tym ani na moment nie tracimy wrażenia, że obcujemy z gawędą przy kominku, a nie akademickim wykładem.

Nie oznacza to jednak, że książka jest „rozwodniona”. Wręcz przeciwnie - ma solidną moc. Autor potrafi zaskoczyć, pokazując mniej oczywiste oblicza historii alkoholu: jego rolę w medycynie, handlu czy nawet konfliktach zbrojnych. Wszystko to podane z lekkością, która sprawia, że nawet bardziej wymagające fragmenty wchodzą gładko, bez konieczności „popijania”.

Styl Fiedoruka zasługuje na osobny toast. Jest barwny, obrazowy i pełen swady, a przy tym precyzyjny. Widać, że autor nie tylko dobrze zna temat, ale i czerpie z niego autentyczną przyjemność. To udziela się czytelnikowi i sprawia, że trudno odłożyć książkę przed ostatnią stroną.

„Pijana historia świata” to lektura, która bawi, uczy i pozostawia przyjemny „posmak”. Niezależnie od tego, czy ktoś sięga po kieliszek, czy tylko po dobrą książkę - tutaj znajdzie coś dla siebie. Wznieśmy więc toast za autora, który potrafił tak znakomicie połączyć historię z nutą wysokoprocentowej narracji.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu RM.

AUTOR:

Andrzej Fiedoruk

TYTUŁ:

Pijana historia świata

WYDAWNICTWO:

RM

LICZBA STRON:

352 



, , , ,

piątek, 1 maja 2026

Żuławy terapią dla duszy ["Tajemnica z przeszłości"-Sylwia Kubik]

Już po raz drugi z ogromną przyjemnością wyruszyłam na Żuławy szlakiem Ewy i Kamila - bohaterów powieści Sylwii Kubik pt. „Tajemnica z przeszłości”, czyli kolejnej części Cyklu Żuławskiego z oferty Wydawnictwa Emocje Plus Minus. Po tej lekturze jeszcze mocniej utwierdziłam się w przekonaniu, że to właśnie życie pisze najlepsze, choć nierzadko wyjątkowo bolesne scenariusze.

Druga odsłona serii pozwala Nam jeszcze lepiej poznać Ewę i Kamila oraz sekrety ich rodzin, które mimo upływu lat wciąż odciskają piętno na kolejnych pokoleniach. Naznaczeni trudnymi doświadczeniami, młodzi ludzie próbują odnaleźć ukojenie w swoich ramionach. Ich relacja nie opiera się jednak na prostych schematach, ponieważ po raz kolejny na ich drodze stają wyjątkowo niewygodni ludzie.

Autorka z ogromnym wyczuciem kreśli obraz tego niezwykłego regionu - spokojnego, malowniczego, a zarazem pełnego historii i tajemnic. To miejsce, w którym chce się zatrzymać na dłużej, chłonąć lokalny klimat i z uwagą śledzić zmagania bohaterów z przeciwnościami losu. Na pierwszy plan chwilami wysuwają się tu również postacie drugoplanowe: siostra Kamila czy znajoma Ewy, które nadają tej opowieści dodatkowej głębi i kolorytu.

„Tajemnica z przeszłości” to historia pokazująca, że od dawnych ran nie zawsze da się uciec, ale można nauczyć się z nimi żyć. To opowieść, która od pierwszych stron skradnie serca czytelników i sprawi, że jeszcze nieraz zapragniecie wracać na Żuławy, by ponownie przeżywać te literackie, pełne wzruszeń chwile. Jeśli szukacie książki pełnej emocji, rodzinnych sekretów i bohaterów z krwi i kości, drugi tom Cyklu Żuławskiego z pewnością spełni Wasze oczekiwania.

Czytajcie i zachwycajcie się tą historią, bo naprawdę jest tego warta! A potem, podobnie jak ja, rozejrzyjcie się za trzecim tomem tej serii.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Emocje Plus Minus.

AUTORKA:

Sylwia Kubik

TYTUŁ:

Tajemnica z przeszłości

CYKL:

Cykl Żuławski

TOM:

2

WYDAWNICTWO:

Emocje Plus Minus

LICZBA STRON:

320
 



, , , , ,

sobota, 25 kwietnia 2026

"Ludzie ludziom zgotowali ten los" ["Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville"-Antonia Hylton]

Ta historia wydarzyła się naprawdę. W 1911 roku powołano do życia miejsce będące najbardziej reprezentatywnym przykładem podwójnej dyskryminacji: wobec osób czarnoskórych, a zarazem zmagających się z problemami psychicznymi. To właśnie o nim opowiada Antonia Hylton w poruszającym reportażu „Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville” z oferty Wydawnictwa Bo.wiem w przekładzie Jana Dzierzgowskiego.

Już sam fakt istnienia takiego miejsca jak Crownsville Hospital Center w stanie Maryland pokazuje, jak głęboko rasizm przenikał instytucje publiczne i medyczne. Szpital, który w założeniu miał nieść pomoc, szybko stał się symbolem systemowej przemocy, zaniedbań i odbierania godności ludziom uznanym za niewygodnych. Hylton rekonstruuje dzieje tego miejsca z ogromną starannością, korzystając z dokumentów, relacji świadków oraz archiwalnych materiałów, dzięki czemu reportaż zyskuje nie tylko siłę emocjonalną, ale także historyczną wiarygodność.

Podczas lektury uderza fakt, że pacjenci Crownsville nie byli traktowani jak ludzie wymagający wsparcia, lecz jak problem do ukrycia za murami instytucji. Przepełnienie, eksperymentalne terapie, brak odpowiedniej opieki sprawiły, że miejsce to bardziej przypominało więzienie niż szpital. Hylton nie epatuje jednak okrucieństwem, a zamiast tego pokazuje mechanizmy, które do niego prowadziły. Dzięki temu czytelnik dostrzega, że przemoc nie zawsze ma twarz pojedynczego oprawcy. Często jest skutkiem obojętności całego systemu.

Crownsville to przestrzeń naznaczona cierpieniem, ale też symbol pamięci o tych, których historie przez lata ignorowano. Autorka uważnie przygląda się temu, co pozostało po dawnym szpitalu: ruinom, dokumentom, cmentarzom bez nazwisk. Te materialne ślady są oskarżeniem wobec świata, który tak długo odwracał wzrok.

„Szaleństwo” to reportaż potrzebny i głęboko poruszający. Zmusza do konfrontacji z brutalną prawdą o rasizmie i uprzedzeniach obecnych również w medycynie. Jednocześnie pokazuje, że odzyskiwanie pamięci może stać się formą sprawiedliwości, dlatego zdecydowanie warto go przeczytać.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bo.wiem.

AUTORKA:

Antonia Hylton

TYTUŁ:

Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville

WYDAWNICTWO:

Bo.wiem

LICZBA STRON:

352
 



, , , ,

piątek, 24 kwietnia 2026

Życie z piętnem zbrodni ["To za dużo dla mnie"-Darko Cvijetić]

Darko Cvijetić znów to zrobił! Po doskonałej „Windzie Schindlera” i równie wartościowej „Czemu na podłodze śpisz”, stworzył trzecią już opowieść, której akcja osadzona została na terenie byłej Jugosławii. „To za dużo dla mnie” z oferty @oficyna_noir_sur_blanc w przekładzie Doroty Jovanki Ćirlić to opowieść o Filipie Latinoviciu, który po 18 latach spędzonych w norweskim więzieniu powraca do swojej ojczyzny. Dla świata jest zbrodniarzem wojennym, dla rodaków - bohaterem.

Darko Cvijetić po raz kolejny zagląda w pęknięcia pamięci zbiorowej i prywatnej, budując narrację z fragmentów, niedopowiedzeń i bolesnych powrotów. W przeciwieństwie do „Windy Schindlera”, gdzie dominowała perspektywa dziecięca i rozbita struktura wspomnień, oraz „Czemu na podłodze śpisz”, bardziej skupionej na intymnych relacjach i rodzinnych traumach, „To za dużo dla mnie” wydaje się najdojrzalszą i najbardziej zdyscyplinowaną formalnie powieścią autora. Tu chaos zostaje ujarzmiony, a emocje prowadzone są pewniejszą ręką.

Filip Latinović jest postacią tragiczną, zawieszoną między winą a próbą odkupienia. Jego powrót nie jest triumfem, lecz bolesnym zderzeniem z rzeczywistością, w której przeszłość dopomina się o swoje. Cvijetić świetnie oddaje ambiwalencję społecznego odbioru bohatera, pokazując, jak łatwo narracje o winie i bohaterstwie mogą się przenikać, zależnie od perspektywy.

Liczne nawiązania do „Zbrodni i kary” i podążający za bohaterem cień Rodiona Raskolnikowa działają jak wyrzut sumienia całej opowieści. Cvijetić nie kopiuje Dostojewskiego, lecz przetwarza jego motywy: winy, kary i moralnego rozdarcia – w kontekście powojennej rzeczywistości Bałkanów. Raskolnikow staje się tu symbolem niemożności ucieczki od własnych czynów, nawet jeśli świat wokół próbuje je relatywizować.

„To za dużo dla mnie” potwierdza, że Cvijetić jest jednym z najważniejszych głosów opisujących traumę postjugosłowiańską. Jeśli wcześniejsze książki były próbą nazwania bólu, ta wydaje się jego świadomym, choć wciąż bolesnym przepracowaniem.

Trzeba ją przeczytać!👌

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Noir sur Blanc.

AUTOR:

Darko Cvijetić 

TYTUŁ:

To za dużo dla mnie

WYDAWNICTWO:


LICZBA STRON:

150



, , , , ,

czwartek, 23 kwietnia 2026

Dzieciństwo z widokiem na mur ["Anatomia szczęścia"-Anne Rabe]

Wszechobecna szarość. Ta z powojennych NRD-owskich chodników i ta, obecna wśród członków rodziny małej Stine, która wtedy jeszcze nie wie, że urodziła się po niewłaściwej stronie muru. A w tej szarości rozmytych wiele wojennych traum, ideologicznych sporów, momentów indoktrynacji i wymuszanej przez dorosłych - ciszy. O pokoleniu, którego dzieciństwo przypadło na czas transformacji ustrojowej, ale też o jego rodzicach, dziadkach, o wszystkich, którzy żyli niegdyś po obu stronach berlińskiego muru opowiada Nam Anne Rabe, autorka książki pt. „Anatomia szczęścia” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova w przekładzie Mirosławy Zielińskiej.

To opowieść, która nie tyle rekonstruuje historię, ile obnaża jej długofalowe konsekwencje. Trauma nie kończy się wraz z upadkiem muru, ale zaczyna znajdować nowe formy wyrazu. Rabe prowadzi czytelnika przez doświadczenia młodego pokolenia wychowanego w cieniu NRD, pokazując, jak systemowa przemoc, milczenie i wyparcie przenikają do codziennych relacji rodzinnych. Stine dorasta w świecie, w którym emocje są tłumione, a pytania pozostają bez odpowiedzi, bo przeszłość bywa zbyt bolesna, by ją nazwać.

Autorka szczególnie mocno akcentuje rozdźwięk między oficjalną narracją a prywatnym doświadczeniem. Dzieci, które powinny być wolne od ciężaru historii, dziedziczą lęki swoich rodziców i dziadków. W tej książce trauma ma charakter pokoleniowy. Jest procesem przekazywanym niemal niezauważalnie, w gestach, niedopowiedzeniach i nagłych wybuchach gniewu.

„Anatomia szczęścia” to tytuł przewrotny. Szczęście wydaje się bowiem nieosiągalnym ideałem, czymś, co bohaterowie próbują zdefiniować na nowo w rzeczywistości po przełomie. To książka o tym, że wolność polityczna nie oznacza automatycznie wolności wewnętrznej. I o tym, że bez przepracowania przeszłości kolejne pokolenia skazane są na życie w jej cieniu.

Ważna to i potrzebna proza.
Gorąco polecam! 🔥

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTORKA:

Anne Rabe

TYTUŁ:

Anatomia szczęścia

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

400
 



, , , , ,

środa, 22 kwietnia 2026

Zbrodnia na letnim obozie ["Zły opiekun"-Marcel Moss]

W czasie szkolnego obozu nad Soliną dochodzi do strzelaniny. Sprawcą tragedii jest nastolatek - Michał Kitler, a ofiarami jego obozowi koledzy i koleżanki. Wiele lat później na miejsce zbrodni z 2007 roku przybywa Kornel Malicki. Chcę napisać kolejną książkę i poznać prawdę o tych tragicznych zdarzeniach. Ma też inne, bardziej osobiste pobudki, o których opowie Wam sam w trakcie lektury najnowszej powieści autorstwa Marcela Mossa pt. „Zły opiekun”, z oferty Wydawnictwa Filia.

„Zły opiekun” to narracja, która od pierwszych stron buduje mroczny, niepokojący klimat. Szkolny obóz letni okazuje się tu niebezpieczną przestrzenią, która niczym pajęcza sieć oplata słabszych psychicznie osobników. Młodzi ludzie i ich opiekun - Hubert Grabiec, przekraczają tu granice przyzwoitości, moralności, cierpienia. Tym obrazem, Marcel Moss po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować napięcie w sposób niezwykle przemyślany, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy przerażającej historii.

Autor oddaje w ręce czytelników opowieść o traumie, poczuciu winy i konsekwencjach wydarzeń, które na zawsze zmieniają ludzkie życie. Kornel Malicki jako narrator prowadzi Nas przez swoją osobistą podróż - pełną wątpliwości, lęków i obsesyjnego dążenia do prawdy. Jego rodzinna historia zmusza do refleksji nad tym, jak przeszłość warunkuje teraźniejszość.

W tej powieści szczególnie dobrze widać, że Moss potrafi bawić się konwencją thrillera psychologicznego, nie tracąc przy tym wiarygodności i spójności fabuły. Jego bohaterowie są niejednoznaczni, pełni wątpliwości, boleśnie doświadczani przez los, a przez to jeszcze bardziej interesujący dla czytelnika. Co więcej, opisy miejsca tragedii oraz powrót do wydarzeń sprzed lat zostały przedstawione tak sugestywnie, że czytelnik ma wrażenie, jakby sam uczestniczył w odkrywaniu bolesnej prawdy o tym, co wydarzyło się nad Jeziorem Solińskim.

„Zły opiekun” to nie tylko świetnie skonstruowany thriller, ale także głęboka, emocjonalna opowieść o ludzkich słabościach i tajemnicach. Świetna, angażująca proza - jak zwykle u Marcela Mossa. 👌

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

AUTOR:

Marcel Moss

TYTUŁ:

Zły opiekun

WYDAWNICTWO:


LICZBA STRON:

368
 



, , , , , ,

wtorek, 21 kwietnia 2026

Oswoić średniowieczne ["Me(m)diewistyka. Cudownie dziwna sztuka średniowiecza"- Zofia Załęska]

Kocham średniowiecze i podobnie jak Zofia Załęska @memdiewistka - autorka książki „Me(m)diewistyka. Cudownie dziwna sztuka średniowiecza”, z oferty Wydawnictwa Znak, twierdzę, że to epoka w dziejach kultury niesłusznie uważana za mało atrakcyjną. Z tą różnicą jednak, że ja zachwycam się aspektami politycznymi tamtych czasów, a Zofia Załęska stworzyła znakomity przewodnik po średniowiecznej sztuce - sakralnej i użytkowej, który nawet mało znającemu się na historii sztuki czytelnikowi otworzy oczy na to, co tak naprawdę przedstawiają obrazy, które widzimy często w tak popularnych dziś internetowych memach.

Autorka, jak na historyczkę sztuki przystało, ze swobodą porusza się między przykładami ikonografii, tłumacząc, skąd biorą się charakterystyczne deformacje ciała, hieratyczność postaci czy brak perspektywy linearnej. To, co dla współczesnego odbiorcy może wydawać się „dziwne” pod piórem Załęskiej nabiera sensu i wynika z głęboko zakorzenionych konwencji. Jej narracja pokazuje, że sztuka średniowieczna operuje własnym kodem wizualnym, w którym proporcje podporządkowane są znaczeniu, a nie realizmowi.

Szczególnie interesujące są fragmenty poświęcone iluminatorstwu, gdzie autorka analizuje groteskowe przedstawienia zdobiące karty manuskryptów. Te miniaturowe sceny, często o charakterze humorystycznym, stanowią kontrapunkt dla powagi głównych przedstawień sakralnych. Dzięki temu czytelnik zaczyna dostrzegać średniowiecze jako epokę pełną kontrastów - nie tylko mistycznej duchowości, ale i żywej wyobraźni.

Ta książka zmienia perspektywę postrzegania wieków średnich. Po jej lekturze trudno bowiem patrzeć na średniowieczne przedstawienia wyłącznie przez pryzmat memicznego humoru. Zaczynamy dostrzegać ich symbolikę, funkcję dydaktyczną i głębokie zakorzenienie w ówczesnej duchowości. To publikacja, która nie tylko bawi, ale i uczy, zachęcając do bardziej świadomego obcowania ze sztuką dawnych epok.

„Me(m)diewistyka” to dowód na to, że średniowiecze to nie „wieki ciemne” - przeciwnie, to epoka pełna znaczeń, które tylko czekają, by je odkryć.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

AUTORKA:

Zofia Załęska

TYTUŁ:

Me(m)diewistyka. Cudownie dziwna sztuka średniowiecza

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

320
 



, , , ,

niedziela, 19 kwietnia 2026

Siostry Szymańskie rozdzielone ["Poszukiwana"-Wojciech Dutka]

Konstancja, Aldona i Łucja to pozornie trzy różne kobiety o odmiennych życiorysach. Każda z nich inaczej przeżywa trudny czas II wojny światowej. Okazuje się jednak, że łączy je więcej niż się wydaje. To trzy siostry, których więzi z różnych powodów zostały zerwane. Czy odnajdą się po latach i odbudują to, co zostało między nimi zniszczone? O tym właśnie opowie Nam Wojciech Dutka w powieści pt. „Poszukiwana” z oferty Wydawnictwa Lira.

„Poszukiwana” to już druga po „Zdradzonej” część tryptyku o losach sióstr Szymańskich, która tym razem pozwala czytelnikom niemal na własnej skórze poczuć grozę wojny, przyjrzeć się z bliska funkcjonowaniu sowieckich łagrów i przekonać się, że czasem członkowie jednej rodziny mogą reprezentować skrajnie różne postawy i celowo (bądź nie) doprowadzić do tragedii.

Autor umiejętnie prowadzi narrację, przeplatając losy bohaterek i stopniowo odsłaniając ich przeszłość. Dzięki temu nawet ci, którzy nie czytali poprzedniego tomu, bardzo szybko orientują się w lekturze, historia nabiera głębi, a napięcie rośnie z każdą stroną. Szczególnie poruszające są fragmenty ukazujące życie w łagrach - surowe, brutalne, pozbawione nadziei.

Największą siłą tej książki są jednak bohaterki. Każda z sióstr jest inna, ma własne motywacje, lęki i pragnienia. Nie musimy ich lubić, ale trzeba przyznać, że łatwo się z nimi utożsamić i zrozumieć ich trudne wybory. Relacje w tej opowieści są skomplikowane, naznaczone bólem, żalem i tęsknotą, co czyni tę historię jeszcze bardziej emocjonalną.

Nie jest to li tylko powieść historyczna. To przede wszystkim opowieść o rodzinie i usilnej próbie odbudowy więzi, które wydawały się bezpowrotnie zniszczone. Autor pokazuje, jak wojna wpływa nie tylko na losy jednostek, ale także na relacje międzyludzkie, zmieniając je w nieodwracalny sposób.

„Poszukiwana” to książka, która udowadnia, jak kruche są relacje i jak łatwo je stracić, a jednocześnie jak wielką mają moc. Ta poruszająca, dobrze napisana kontynuacja, która z pewnością zachęca do sięgnięcia po kolejną część tryptyku.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lira.

AUTOR:

Wojciech Dutka

TYTUŁ:

Poszukiwana

WYDAWNICTWO:

Lira

CYKL:

Rodzina Szymańskich

TOM:

2

LICZBA STRON:

512
 



, , , , , ,

sobota, 18 kwietnia 2026

Tam, skąd pochodzi czekolada ["Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady"- Rowan Jacobsen]

Dziś zapraszam Was w podróż do Mezoameryki, gdzie lokalni mieszkańcy od czterech tysięcy lat cieszą podniebienia wyjątkowym smakiem czekolady - napoju uzyskiwanego z ziaren kakaowca. Tu, na terenie Boliwii czy Belize tradycja miesza się z nowoczesnością a importerzy tych cennych dla przemysłu spożywczego ziaren mają prawdziwe używanie. O meandrach czekoladowego biznesu opowiada Nam Rowan Jacobsen w książce pt. „Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady” z oferty Wydawnictwa Bo.wiem w tłumaczeniu Aleksandra Gomoli.

To jednak nie jest zwykła opowieść o słodkiej przyjemności, jaką znamy ze sklepowych półek. Ta narracja zabiera Nas znacznie głębiej: do wilgotnych lasów tropikalnych, gdzie kakao rośnie dziko, nieskażone przemysłową produkcją. Tam zaczęła się nadal trwa prawdziwa historia czekolady, pełna pasji, ryzyka i nieustannego poszukiwania smaku idealnego.

Jacobsen z reporterską dokładnością pokazuje, jak ogromną drogę przeszła czekolada - od świętego napoju Olmeków czy Majów, po masowy produkt globalnych koncernów. Co ważne, autor nie idealizuje tej przemiany. Wręcz przeciwnie: odsłania kulisy rynku, w którym liczy się nie tylko jakość, ale przede wszystkim pieniądz, wpływy i dostęp do unikalnych odmian ziaren.

Najciekawsze są fragmenty, w których autor spotyka ludzi stojących za czekoladowym biznesem. Plantatorzy, poszukiwacze rzadkich odmian, eksperci od fermentacji: każdy z nich wnosi do tej historii coś osobistego. Czuć tu zapach ziemi, wilgoć dżungli i napięcie towarzyszące odkrywaniu „dzikiego” kakao.

Nie zabrakło też refleksji nad przyszłością czekolady. Czy w dobie globalizacji i zmian klimatycznych jesteśmy w stanie zachować autentyczność smaku? Czy dzikie kakao ma szansę przetrwać w świecie zdominowanym przez wydajność i skalę produkcji? Te pytania dają czytelnikom do myślenia.

„Dzikie kakao” to książka dla tych, którzy chcą spojrzeć na czekoladę nie jak na słodycz, ale jak na efekt skomplikowanego procesu, w którym natura spotyka się z biznesem. To również świetna propozycja dla miłośników reportaży podróżniczych, bo czyta się ją jak fascynującą wyprawę w nieznane.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bo.wiem.

AUTOR:

Rowan Jacobsen

TYTUŁ:

Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady

WYDAWNICTWO:

Bo.wiem

LICZBA STRON:

272
 



, , , ,

W powojennym łagrze ["W piekle czerwonego imperium. Wspomnienia buntownika z GUŁAGu w Workucie"-Edward Buca]

Wojenne wspomnienia z zesłania do sowieckich łagrów zawsze budzą skrajne emocje. Znamy te miejsca dzięki świadectwom byłych więźniów i „Archipelagowi GUŁag” pióra Sołżenicyna. Ale czy wiemy, jak funkcjonowały obozy po zakończeniu działań wojennych? Czy po 1945 roku zmieniło się cokolwiek w codziennym życiu ich więźniów? Tego dowiecie się ze wspomnień żołnierza AK Edwarda Bucy, zawartych w książce pt. „W piekle czerwonego imperium. Wspomnienia buntownika z GUŁAGu w Workucie” z oferty Wydawnictw Replika.

Publikacja ta stanowi przejmujący zapis doświadczeń człowieka, który po zakończeniu II wojny światowej nie odzyskał wolności, lecz trafił w tryby sowieckiego systemu represji. Buca, jako żołnierz AK stał się dla władz ZSRS wrogiem politycznym, a jego droga przez workuckie łagry pokazuje brutalną rzeczywistość powojennego „pokoju” w komunistycznej wersji. Autor z niezwykłą szczerością opisuje codzienność obozową w Workucie: głód, niewolniczą pracę, przemoc oraz wszechobecną niepewność jutra.

Wspomnienia Bucy niosą w sobie także opowieść o buncie - zarówno tym jawnym, jak i wewnętrznym. Nasz bohater to człowiek, który mimo skrajnych warunków stara się zachować godność i człowieczeństwo. Jego historia przypomina, że nawet w najbardziej nieludzkich realiach możliwe jest przeciwstawienie się systemowi, choćby poprzez drobne akty oporu.

Szczególnie uderzające są w tej narracji opisy gwałtów na mężczyznach i innych zachowań skrajnie zdemoralizowanych kobiet, które w obozowych warunkach zupełnie wyzbyły się resztek człowieczeństwa. Ich postawa wobec płci przeciwnej udowadnia, że w tej nieludzkiej rzeczywistości dobro i zło było niezależne od płci, religii czy przekonań ideologicznych.

„W piekle czerwonego imperium” to lektura trudna, ale niezwykle potrzebna. Pokazuje bowiem, że dramat łagrów nie zakończył się wraz z końcem wojny, a los wielu ludzi przez lata pozostawał zapomniany. Co najważniejsze, przywraca również pamięć o samym Edwardzie Bucy, udowadniając, że za każdym więźniem łagru stoi pewna osobista historia.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

AUTOR:

Edward Buca

TYTUŁ:

W piekle czerwonego imperium. Wspomnienia buntownika z GUŁAGu w Workucie

WYDAWNICTWO:

Replika

LICZBA STRON:

528
 



, , , , , ,

piątek, 17 kwietnia 2026

Niebezpieczne wyzwanie ["Challenge"-Aleksandra Przytarska]

Bezdomny, zepchnięty na społeczny margines i grupa nastolatków, która pragnie zrobić kontent w mediach społecznościowych. Ta relacja nie wróży niczego dobrego, ale otwiera oczy na to, co często dzieje się obok Nas, choć wcale tego nie zauważamy. O tym, jak niewiele wiemy o swoich dzieciach i jak bardzo niebezpieczne mogą być dla Nas nowoczesne technologie opowiada Aleksandra Przytarska w thrillerze pt. „Challenge” z oferty Wydawnictwa Zwierciadło.

Ta historia wywołuje autentyczny niepokój. Świat przedstawiony jest boleśnie realistyczny: nie ma tu miejsca na przesadę czy tanie efekty, bo największym ciężarem tej opowieści jest jej prawdopodobieństwo. Nastolatkowie z ekranami smartfonów przed oczami, publikujący w sieci kolejne głupie i niebezpieczne wyzwania i grupa wykluczonych przez bezdomność z życia wspólnoty. Ci ludzie żyją obok siebie, ale czy mają wobec siebie choć cień empatii? Jeśli tak, to na pewno nie w tej opowieści.

Nastolatkowie z tej narracji to postacie pełne sprzeczności, zagubione, spragnione uwagi i akceptacji. Decyzje Darii, Jakuba, Blanki czy Staszka, choć często trudne do zaakceptowania, wydają się zaskakująco logiczne w kontekście życiowej presji, jakiej doświadczają. Postawa dorosłych wobec nich prowokuje do refleksji nad tym, co jest w życiu ważniejsze: mieć czy być?

Nie umiem i nie chce wybrać wątków, które podobały mi się najbardziej. Przytarska zręcznie połączyła to, co charakterystyczne dla współczesnej młodzieży z problemem bezdomności, tworząc historię szokującą i przejmującą zarazem, bo czasem nie wiemy już, kto tu jest oprawcą, a kto ofiarą.

„Challenge” to coś więcej niż historia o serii niebezpiecznych zdarzeń - to ostrzeżenie. Mówi o świecie, w którym granica między rzeczywistością a Internetem coraz bardziej się zaciera. O rodzicach, którzy nie zawsze nadążają za cyfrową rzeczywistością swoich dzieci. I o młodych ludziach, którzy często szukają uznania w miejscach, które mogą ich zniszczyć.

Ta książka zmusza do zadania sobie kilku niewygodnych pytań. Tylko, czy jesteśmy gotowi otrzymać na nie odpowiedzi?

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło.

AUTORKA:

Aleksandra Przytarska

TYTUŁ:

Challenge

WYDAWNICTWO:

Zwierciadło

LICZBA STRON:

320
 



, , , , , ,