sobota, 25 kwietnia 2026

"Ludzie ludziom zgotowali ten los" ["Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville"-Antonia Hylton]

Ta historia wydarzyła się naprawdę. W 1911 roku powołano do życia miejsce będące najbardziej reprezentatywnym przykładem podwójnej dyskryminacji: wobec osób czarnoskórych, a zarazem zmagających się z problemami psychicznymi. To właśnie o nim opowiada Antonia Hylton w poruszającym reportażu „Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville” z oferty Wydawnictwa Bo.wiem w przekładzie Jana Dzierzgowskiego.

Już sam fakt istnienia takiego miejsca jak Crownsville Hospital Center w stanie Maryland pokazuje, jak głęboko rasizm przenikał instytucje publiczne i medyczne. Szpital, który w założeniu miał nieść pomoc, szybko stał się symbolem systemowej przemocy, zaniedbań i odbierania godności ludziom uznanym za niewygodnych. Hylton rekonstruuje dzieje tego miejsca z ogromną starannością, korzystając z dokumentów, relacji świadków oraz archiwalnych materiałów, dzięki czemu reportaż zyskuje nie tylko siłę emocjonalną, ale także historyczną wiarygodność.

Podczas lektury uderza fakt, że pacjenci Crownsville nie byli traktowani jak ludzie wymagający wsparcia, lecz jak problem do ukrycia za murami instytucji. Przepełnienie, eksperymentalne terapie, brak odpowiedniej opieki sprawiły, że miejsce to bardziej przypominało więzienie niż szpital. Hylton nie epatuje jednak okrucieństwem, a zamiast tego pokazuje mechanizmy, które do niego prowadziły. Dzięki temu czytelnik dostrzega, że przemoc nie zawsze ma twarz pojedynczego oprawcy. Często jest skutkiem obojętności całego systemu.

Crownsville to przestrzeń naznaczona cierpieniem, ale też symbol pamięci o tych, których historie przez lata ignorowano. Autorka uważnie przygląda się temu, co pozostało po dawnym szpitalu: ruinom, dokumentom, cmentarzom bez nazwisk. Te materialne ślady są oskarżeniem wobec świata, który tak długo odwracał wzrok.

„Szaleństwo” to reportaż potrzebny i głęboko poruszający. Zmusza do konfrontacji z brutalną prawdą o rasizmie i uprzedzeniach obecnych również w medycynie. Jednocześnie pokazuje, że odzyskiwanie pamięci może stać się formą sprawiedliwości, dlatego zdecydowanie warto go przeczytać.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bo.wiem.

AUTORKA:

Antonia Hylton

TYTUŁ:

Szaleństwo. Rasizm i przemoc w szpitalu psychiatrycznym w Crownsville

WYDAWNICTWO:

Bo.wiem

LICZBA STRON:

352
 



, , , ,

piątek, 24 kwietnia 2026

Życie z piętnem zbrodni ["To za dużo dla mnie"-Darko Cvijetić]

Darko Cvijetić znów to zrobił! Po doskonałej „Windzie Schindlera” i równie wartościowej „Czemu na podłodze śpisz”, stworzył trzecią już opowieść, której akcja osadzona została na terenie byłej Jugosławii. „To za dużo dla mnie” z oferty @oficyna_noir_sur_blanc w przekładzie Doroty Jovanki Ćirlić to opowieść o Filipie Latinoviciu, który po 18 latach spędzonych w norweskim więzieniu powraca do swojej ojczyzny. Dla świata jest zbrodniarzem wojennym, dla rodaków - bohaterem.

Darko Cvijetić po raz kolejny zagląda w pęknięcia pamięci zbiorowej i prywatnej, budując narrację z fragmentów, niedopowiedzeń i bolesnych powrotów. W przeciwieństwie do „Windy Schindlera”, gdzie dominowała perspektywa dziecięca i rozbita struktura wspomnień, oraz „Czemu na podłodze śpisz”, bardziej skupionej na intymnych relacjach i rodzinnych traumach, „To za dużo dla mnie” wydaje się najdojrzalszą i najbardziej zdyscyplinowaną formalnie powieścią autora. Tu chaos zostaje ujarzmiony, a emocje prowadzone są pewniejszą ręką.

Filip Latinović jest postacią tragiczną, zawieszoną między winą a próbą odkupienia. Jego powrót nie jest triumfem, lecz bolesnym zderzeniem z rzeczywistością, w której przeszłość dopomina się o swoje. Cvijetić świetnie oddaje ambiwalencję społecznego odbioru bohatera, pokazując, jak łatwo narracje o winie i bohaterstwie mogą się przenikać, zależnie od perspektywy.

Liczne nawiązania do „Zbrodni i kary” i podążający za bohaterem cień Rodiona Raskolnikowa działają jak wyrzut sumienia całej opowieści. Cvijetić nie kopiuje Dostojewskiego, lecz przetwarza jego motywy: winy, kary i moralnego rozdarcia – w kontekście powojennej rzeczywistości Bałkanów. Raskolnikow staje się tu symbolem niemożności ucieczki od własnych czynów, nawet jeśli świat wokół próbuje je relatywizować.

„To za dużo dla mnie” potwierdza, że Cvijetić jest jednym z najważniejszych głosów opisujących traumę postjugosłowiańską. Jeśli wcześniejsze książki były próbą nazwania bólu, ta wydaje się jego świadomym, choć wciąż bolesnym przepracowaniem.

Trzeba ją przeczytać!👌

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Noir sur Blanc.

AUTOR:

Darko Cvijetić 

TYTUŁ:

To za dużo dla mnie

WYDAWNICTWO:


LICZBA STRON:

150



, , , , ,

czwartek, 23 kwietnia 2026

Dzieciństwo z widokiem na mur ["Anatomia szczęścia"-Anne Rabe]

Wszechobecna szarość. Ta z powojennych NRD-owskich chodników i ta, obecna wśród członków rodziny małej Stine, która wtedy jeszcze nie wie, że urodziła się po niewłaściwej stronie muru. A w tej szarości rozmytych wiele wojennych traum, ideologicznych sporów, momentów indoktrynacji i wymuszanej przez dorosłych - ciszy. O pokoleniu, którego dzieciństwo przypadło na czas transformacji ustrojowej, ale też o jego rodzicach, dziadkach, o wszystkich, którzy żyli niegdyś po obu stronach berlińskiego muru opowiada Nam Anne Rabe, autorka książki pt. „Anatomia szczęścia” z oferty Wydawnictwa Znak Literanova w przekładzie Mirosławy Zielińskiej.

To opowieść, która nie tyle rekonstruuje historię, ile obnaża jej długofalowe konsekwencje. Trauma nie kończy się wraz z upadkiem muru, ale zaczyna znajdować nowe formy wyrazu. Rabe prowadzi czytelnika przez doświadczenia młodego pokolenia wychowanego w cieniu NRD, pokazując, jak systemowa przemoc, milczenie i wyparcie przenikają do codziennych relacji rodzinnych. Stine dorasta w świecie, w którym emocje są tłumione, a pytania pozostają bez odpowiedzi, bo przeszłość bywa zbyt bolesna, by ją nazwać.

Autorka szczególnie mocno akcentuje rozdźwięk między oficjalną narracją a prywatnym doświadczeniem. Dzieci, które powinny być wolne od ciężaru historii, dziedziczą lęki swoich rodziców i dziadków. W tej książce trauma ma charakter pokoleniowy. Jest procesem przekazywanym niemal niezauważalnie, w gestach, niedopowiedzeniach i nagłych wybuchach gniewu.

„Anatomia szczęścia” to tytuł przewrotny. Szczęście wydaje się bowiem nieosiągalnym ideałem, czymś, co bohaterowie próbują zdefiniować na nowo w rzeczywistości po przełomie. To książka o tym, że wolność polityczna nie oznacza automatycznie wolności wewnętrznej. I o tym, że bez przepracowania przeszłości kolejne pokolenia skazane są na życie w jej cieniu.

Ważna to i potrzebna proza.
Gorąco polecam! 🔥

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

AUTORKA:

Anne Rabe

TYTUŁ:

Anatomia szczęścia

WYDAWNICTWO:

Znak Literanova

LICZBA STRON:

400
 



, , , , ,

środa, 22 kwietnia 2026

Zbrodnia na letnim obozie ["Zły opiekun"-Marcel Moss]

W czasie szkolnego obozu nad Soliną dochodzi do strzelaniny. Sprawcą tragedii jest nastolatek - Michał Kitler, a ofiarami jego obozowi koledzy i koleżanki. Wiele lat później na miejsce zbrodni z 2007 roku przybywa Kornel Malicki. Chcę napisać kolejną książkę i poznać prawdę o tych tragicznych zdarzeniach. Ma też inne, bardziej osobiste pobudki, o których opowie Wam sam w trakcie lektury najnowszej powieści autorstwa Marcela Mossa pt. „Zły opiekun”, z oferty Wydawnictwa Filia.

„Zły opiekun” to narracja, która od pierwszych stron buduje mroczny, niepokojący klimat. Szkolny obóz letni okazuje się tu niebezpieczną przestrzenią, która niczym pajęcza sieć oplata słabszych psychicznie osobników. Młodzi ludzie i ich opiekun - Hubert Grabiec, przekraczają tu granice przyzwoitości, moralności, cierpienia. Tym obrazem, Marcel Moss po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować napięcie w sposób niezwykle przemyślany, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy przerażającej historii.

Autor oddaje w ręce czytelników opowieść o traumie, poczuciu winy i konsekwencjach wydarzeń, które na zawsze zmieniają ludzkie życie. Kornel Malicki jako narrator prowadzi Nas przez swoją osobistą podróż - pełną wątpliwości, lęków i obsesyjnego dążenia do prawdy. Jego rodzinna historia zmusza do refleksji nad tym, jak przeszłość warunkuje teraźniejszość.

W tej powieści szczególnie dobrze widać, że Moss potrafi bawić się konwencją thrillera psychologicznego, nie tracąc przy tym wiarygodności i spójności fabuły. Jego bohaterowie są niejednoznaczni, pełni wątpliwości, boleśnie doświadczani przez los, a przez to jeszcze bardziej interesujący dla czytelnika. Co więcej, opisy miejsca tragedii oraz powrót do wydarzeń sprzed lat zostały przedstawione tak sugestywnie, że czytelnik ma wrażenie, jakby sam uczestniczył w odkrywaniu bolesnej prawdy o tym, co wydarzyło się nad Jeziorem Solińskim.

„Zły opiekun” to nie tylko świetnie skonstruowany thriller, ale także głęboka, emocjonalna opowieść o ludzkich słabościach i tajemnicach. Świetna, angażująca proza - jak zwykle u Marcela Mossa. 👌

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Filia.

AUTOR:

Marcel Moss

TYTUŁ:

Zły opiekun

WYDAWNICTWO:


LICZBA STRON:

368
 



, , , , , ,

wtorek, 21 kwietnia 2026

Oswoić średniowieczne ["Me(m)diewistyka. Cudownie dziwna sztuka średniowiecza"- Zofia Załęska]

Kocham średniowiecze i podobnie jak Zofia Załęska @memdiewistka - autorka książki „Me(m)diewistyka. Cudownie dziwna sztuka średniowiecza”, z oferty Wydawnictwa Znak, twierdzę, że to epoka w dziejach kultury niesłusznie uważana za mało atrakcyjną. Z tą różnicą jednak, że ja zachwycam się aspektami politycznymi tamtych czasów, a Zofia Załęska stworzyła znakomity przewodnik po średniowiecznej sztuce - sakralnej i użytkowej, który nawet mało znającemu się na historii sztuki czytelnikowi otworzy oczy na to, co tak naprawdę przedstawiają obrazy, które widzimy często w tak popularnych dziś internetowych memach.

Autorka, jak na historyczkę sztuki przystało, ze swobodą porusza się między przykładami ikonografii, tłumacząc, skąd biorą się charakterystyczne deformacje ciała, hieratyczność postaci czy brak perspektywy linearnej. To, co dla współczesnego odbiorcy może wydawać się „dziwne” pod piórem Załęskiej nabiera sensu i wynika z głęboko zakorzenionych konwencji. Jej narracja pokazuje, że sztuka średniowieczna operuje własnym kodem wizualnym, w którym proporcje podporządkowane są znaczeniu, a nie realizmowi.

Szczególnie interesujące są fragmenty poświęcone iluminatorstwu, gdzie autorka analizuje groteskowe przedstawienia zdobiące karty manuskryptów. Te miniaturowe sceny, często o charakterze humorystycznym, stanowią kontrapunkt dla powagi głównych przedstawień sakralnych. Dzięki temu czytelnik zaczyna dostrzegać średniowiecze jako epokę pełną kontrastów - nie tylko mistycznej duchowości, ale i żywej wyobraźni.

Ta książka zmienia perspektywę postrzegania wieków średnich. Po jej lekturze trudno bowiem patrzeć na średniowieczne przedstawienia wyłącznie przez pryzmat memicznego humoru. Zaczynamy dostrzegać ich symbolikę, funkcję dydaktyczną i głębokie zakorzenienie w ówczesnej duchowości. To publikacja, która nie tylko bawi, ale i uczy, zachęcając do bardziej świadomego obcowania ze sztuką dawnych epok.

„Me(m)diewistyka” to dowód na to, że średniowiecze to nie „wieki ciemne” - przeciwnie, to epoka pełna znaczeń, które tylko czekają, by je odkryć.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

AUTORKA:

Zofia Załęska

TYTUŁ:

Me(m)diewistyka. Cudownie dziwna sztuka średniowiecza

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

320
 



, , , ,

niedziela, 19 kwietnia 2026

Siostry Szymańskie rozdzielone ["Poszukiwana"-Wojciech Dutka]

Konstancja, Aldona i Łucja to pozornie trzy różne kobiety o odmiennych życiorysach. Każda z nich inaczej przeżywa trudny czas II wojny światowej. Okazuje się jednak, że łączy je więcej niż się wydaje. To trzy siostry, których więzi z różnych powodów zostały zerwane. Czy odnajdą się po latach i odbudują to, co zostało między nimi zniszczone? O tym właśnie opowie Nam Wojciech Dutka w powieści pt. „Poszukiwana” z oferty Wydawnictwa Lira.

„Poszukiwana” to już druga po „Zdradzonej” część tryptyku o losach sióstr Szymańskich, która tym razem pozwala czytelnikom niemal na własnej skórze poczuć grozę wojny, przyjrzeć się z bliska funkcjonowaniu sowieckich łagrów i przekonać się, że czasem członkowie jednej rodziny mogą reprezentować skrajnie różne postawy i celowo (bądź nie) doprowadzić do tragedii.

Autor umiejętnie prowadzi narrację, przeplatając losy bohaterek i stopniowo odsłaniając ich przeszłość. Dzięki temu nawet ci, którzy nie czytali poprzedniego tomu, bardzo szybko orientują się w lekturze, historia nabiera głębi, a napięcie rośnie z każdą stroną. Szczególnie poruszające są fragmenty ukazujące życie w łagrach - surowe, brutalne, pozbawione nadziei.

Największą siłą tej książki są jednak bohaterki. Każda z sióstr jest inna, ma własne motywacje, lęki i pragnienia. Nie musimy ich lubić, ale trzeba przyznać, że łatwo się z nimi utożsamić i zrozumieć ich trudne wybory. Relacje w tej opowieści są skomplikowane, naznaczone bólem, żalem i tęsknotą, co czyni tę historię jeszcze bardziej emocjonalną.

Nie jest to li tylko powieść historyczna. To przede wszystkim opowieść o rodzinie i usilnej próbie odbudowy więzi, które wydawały się bezpowrotnie zniszczone. Autor pokazuje, jak wojna wpływa nie tylko na losy jednostek, ale także na relacje międzyludzkie, zmieniając je w nieodwracalny sposób.

„Poszukiwana” to książka, która udowadnia, jak kruche są relacje i jak łatwo je stracić, a jednocześnie jak wielką mają moc. Ta poruszająca, dobrze napisana kontynuacja, która z pewnością zachęca do sięgnięcia po kolejną część tryptyku.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Lira.

AUTOR:

Wojciech Dutka

TYTUŁ:

Poszukiwana

WYDAWNICTWO:

Lira

CYKL:

Rodzina Szymańskich

TOM:

2

LICZBA STRON:

512
 



, , , , , ,

sobota, 18 kwietnia 2026

Tam, skąd pochodzi czekolada ["Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady"- Rowan Jacobsen]

Dziś zapraszam Was w podróż do Mezoameryki, gdzie lokalni mieszkańcy od czterech tysięcy lat cieszą podniebienia wyjątkowym smakiem czekolady - napoju uzyskiwanego z ziaren kakaowca. Tu, na terenie Boliwii czy Belize tradycja miesza się z nowoczesnością a importerzy tych cennych dla przemysłu spożywczego ziaren mają prawdziwe używanie. O meandrach czekoladowego biznesu opowiada Nam Rowan Jacobsen w książce pt. „Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady” z oferty Wydawnictwa Bo.wiem w tłumaczeniu Aleksandra Gomoli.

To jednak nie jest zwykła opowieść o słodkiej przyjemności, jaką znamy ze sklepowych półek. Ta narracja zabiera Nas znacznie głębiej: do wilgotnych lasów tropikalnych, gdzie kakao rośnie dziko, nieskażone przemysłową produkcją. Tam zaczęła się nadal trwa prawdziwa historia czekolady, pełna pasji, ryzyka i nieustannego poszukiwania smaku idealnego.

Jacobsen z reporterską dokładnością pokazuje, jak ogromną drogę przeszła czekolada - od świętego napoju Olmeków czy Majów, po masowy produkt globalnych koncernów. Co ważne, autor nie idealizuje tej przemiany. Wręcz przeciwnie: odsłania kulisy rynku, w którym liczy się nie tylko jakość, ale przede wszystkim pieniądz, wpływy i dostęp do unikalnych odmian ziaren.

Najciekawsze są fragmenty, w których autor spotyka ludzi stojących za czekoladowym biznesem. Plantatorzy, poszukiwacze rzadkich odmian, eksperci od fermentacji: każdy z nich wnosi do tej historii coś osobistego. Czuć tu zapach ziemi, wilgoć dżungli i napięcie towarzyszące odkrywaniu „dzikiego” kakao.

Nie zabrakło też refleksji nad przyszłością czekolady. Czy w dobie globalizacji i zmian klimatycznych jesteśmy w stanie zachować autentyczność smaku? Czy dzikie kakao ma szansę przetrwać w świecie zdominowanym przez wydajność i skalę produkcji? Te pytania dają czytelnikom do myślenia.

„Dzikie kakao” to książka dla tych, którzy chcą spojrzeć na czekoladę nie jak na słodycz, ale jak na efekt skomplikowanego procesu, w którym natura spotyka się z biznesem. To również świetna propozycja dla miłośników reportaży podróżniczych, bo czyta się ją jak fascynującą wyprawę w nieznane.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bo.wiem.

AUTOR:

Rowan Jacobsen

TYTUŁ:

Dzikie kakao. Wyprawa do źródeł czekolady

WYDAWNICTWO:

Bo.wiem

LICZBA STRON:

272
 



, , , ,

W powojennym łagrze ["W piekle czerwonego imperium. Wspomnienia buntownika z GUŁAGu w Workucie"-Edward Buca]

Wojenne wspomnienia z zesłania do sowieckich łagrów zawsze budzą skrajne emocje. Znamy te miejsca dzięki świadectwom byłych więźniów i „Archipelagowi GUŁag” pióra Sołżenicyna. Ale czy wiemy, jak funkcjonowały obozy po zakończeniu działań wojennych? Czy po 1945 roku zmieniło się cokolwiek w codziennym życiu ich więźniów? Tego dowiecie się ze wspomnień żołnierza AK Edwarda Bucy, zawartych w książce pt. „W piekle czerwonego imperium. Wspomnienia buntownika z GUŁAGu w Workucie” z oferty Wydawnictw Replika.

Publikacja ta stanowi przejmujący zapis doświadczeń człowieka, który po zakończeniu II wojny światowej nie odzyskał wolności, lecz trafił w tryby sowieckiego systemu represji. Buca, jako żołnierz AK stał się dla władz ZSRS wrogiem politycznym, a jego droga przez workuckie łagry pokazuje brutalną rzeczywistość powojennego „pokoju” w komunistycznej wersji. Autor z niezwykłą szczerością opisuje codzienność obozową w Workucie: głód, niewolniczą pracę, przemoc oraz wszechobecną niepewność jutra.

Wspomnienia Bucy niosą w sobie także opowieść o buncie - zarówno tym jawnym, jak i wewnętrznym. Nasz bohater to człowiek, który mimo skrajnych warunków stara się zachować godność i człowieczeństwo. Jego historia przypomina, że nawet w najbardziej nieludzkich realiach możliwe jest przeciwstawienie się systemowi, choćby poprzez drobne akty oporu.

Szczególnie uderzające są w tej narracji opisy gwałtów na mężczyznach i innych zachowań skrajnie zdemoralizowanych kobiet, które w obozowych warunkach zupełnie wyzbyły się resztek człowieczeństwa. Ich postawa wobec płci przeciwnej udowadnia, że w tej nieludzkiej rzeczywistości dobro i zło było niezależne od płci, religii czy przekonań ideologicznych.

„W piekle czerwonego imperium” to lektura trudna, ale niezwykle potrzebna. Pokazuje bowiem, że dramat łagrów nie zakończył się wraz z końcem wojny, a los wielu ludzi przez lata pozostawał zapomniany. Co najważniejsze, przywraca również pamięć o samym Edwardzie Bucy, udowadniając, że za każdym więźniem łagru stoi pewna osobista historia.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.

AUTOR:

Edward Buca

TYTUŁ:

W piekle czerwonego imperium. Wspomnienia buntownika z GUŁAGu w Workucie

WYDAWNICTWO:

Replika

LICZBA STRON:

528
 



, , , , , ,

piątek, 17 kwietnia 2026

Niebezpieczne wyzwanie ["Challenge"-Aleksandra Przytarska]

Bezdomny, zepchnięty na społeczny margines i grupa nastolatków, która pragnie zrobić kontent w mediach społecznościowych. Ta relacja nie wróży niczego dobrego, ale otwiera oczy na to, co często dzieje się obok Nas, choć wcale tego nie zauważamy. O tym, jak niewiele wiemy o swoich dzieciach i jak bardzo niebezpieczne mogą być dla Nas nowoczesne technologie opowiada Aleksandra Przytarska w thrillerze pt. „Challenge” z oferty Wydawnictwa Zwierciadło.

Ta historia wywołuje autentyczny niepokój. Świat przedstawiony jest boleśnie realistyczny: nie ma tu miejsca na przesadę czy tanie efekty, bo największym ciężarem tej opowieści jest jej prawdopodobieństwo. Nastolatkowie z ekranami smartfonów przed oczami, publikujący w sieci kolejne głupie i niebezpieczne wyzwania i grupa wykluczonych przez bezdomność z życia wspólnoty. Ci ludzie żyją obok siebie, ale czy mają wobec siebie choć cień empatii? Jeśli tak, to na pewno nie w tej opowieści.

Nastolatkowie z tej narracji to postacie pełne sprzeczności, zagubione, spragnione uwagi i akceptacji. Decyzje Darii, Jakuba, Blanki czy Staszka, choć często trudne do zaakceptowania, wydają się zaskakująco logiczne w kontekście życiowej presji, jakiej doświadczają. Postawa dorosłych wobec nich prowokuje do refleksji nad tym, co jest w życiu ważniejsze: mieć czy być?

Nie umiem i nie chce wybrać wątków, które podobały mi się najbardziej. Przytarska zręcznie połączyła to, co charakterystyczne dla współczesnej młodzieży z problemem bezdomności, tworząc historię szokującą i przejmującą zarazem, bo czasem nie wiemy już, kto tu jest oprawcą, a kto ofiarą.

„Challenge” to coś więcej niż historia o serii niebezpiecznych zdarzeń - to ostrzeżenie. Mówi o świecie, w którym granica między rzeczywistością a Internetem coraz bardziej się zaciera. O rodzicach, którzy nie zawsze nadążają za cyfrową rzeczywistością swoich dzieci. I o młodych ludziach, którzy często szukają uznania w miejscach, które mogą ich zniszczyć.

Ta książka zmusza do zadania sobie kilku niewygodnych pytań. Tylko, czy jesteśmy gotowi otrzymać na nie odpowiedzi?

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło.

AUTORKA:

Aleksandra Przytarska

TYTUŁ:

Challenge

WYDAWNICTWO:

Zwierciadło

LICZBA STRON:

320
 



, , , , , ,

czwartek, 16 kwietnia 2026

Śladami Majów ["Majowie. Na tropie wielkiej cywilizacji Ameryki Środkowej"-Jarosław Źrałka]

Wokół tej cywilizacji narosło wiele narracji, które zniekształciły obraz Majów - jednego z najbardziej zaawansowanych ludów Mezoameryki. Liczne mity i uproszczenia utrudniają właściwe zrozumienie ich osiągnięć oraz złożonych struktur społecznych. Na szczególne uznanie zasługują dokonania Jarosława Źrałki, który nie tylko prowadzi zaawansowane badania archeologiczne na terenie Gwatemali, lecz także podejmuje trud popularyzacji wiedzy naukowej, czego dowodem jest książka „Majowie. Na tropie wielkiej cywilizacji Ameryki Środkowej” z oferty Wydawnictwa Bo.wiem stanowiąca próbę syntetycznego ujęcia dziejów Majów.

Publikacja ta wyróżnia się umiejętnym połączeniem stylu naukowego z narracją dostosowaną do szerokiego grona odbiorców. Autor, bazując na własnych doświadczeniach terenowych oraz aktualnym stanie badań, przedstawia rozwój cywilizacji Majów w sposób chronologiczny i problemowy. Szczególną wartością książki jest ukazanie Majów nie jako jednorodnej kultury, lecz jako zbioru ośrodków politycznych i społecznych, funkcjonujących niegdyś w dynamicznej sieci zależności.

Co ciekawe, autor dekonstruuje wizję nagłego „upadku” cywilizacji Majów, wskazując na wieloczynnikowy charakter przemian społecznych i środowiskowych, które na to wpłynęły, podkreślając znaczenie długotrwałych procesów: zmian klimatycznych, konfliktów politycznych czy przekształceń gospodarczych.

Istotnym elementem książki jest także refleksja nad metodologią badań archeologicznych. Przybliża Nam ona specyfikę pracy w terenie, omawia techniki wykopaliskowe oraz znaczenie interdyscyplinarności w rekonstrukcji przeszłości. Czytelnik zyskuje zatem nie tylko wiedzę o samej cywilizacji Majów, ale również o procesie jej odkrywania i interpretowania.

„Majowie” stanowią istotny wkład w popularyzację wiedzy o tytułowej cywilizacji. Łącząc kompetencje badawcze z umiejętnością narracyjną, autor stworzył bogato ilustrowane, opatrzone pokaźną bibliografią opracowanie, które inspiruje do dalszej refleksji nad dziedzictwem jednego z najważniejszych kręgów kulturowych prekolumbijskiej Ameryki.

Zdecydowanie polecam!

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bo.wiem

AUTOR:

Jarosław Źrałka

TYTUŁ:

Majowie. Na tropie wielkiej cywilizacji Ameryki Środkowej

WYDAWNICTWO:

Bo.wiem

SERIA:

ARCHEO

LICZBA STRON:

464

 



, , , , , , ,

środa, 15 kwietnia 2026

Rzut oka na judaizm ["Alefbet judaizmu, czyli dwadzieścia dwie krótkie o nim opowieści"- Aga Cahn]

22 litery hebrajskiego alfabetu, za pomocą których według tradycji kabalistycznej Bóg stworzył świat i 22 eseje, dzięki którym poznajemy istotne aspekty judaizmu. Tyle właśnie tekstów składa się na zbiór autorstwa Agi Cahn pt. „Alefbet judaizmu, czyli dwadzieścia dwie krótkie o nim opowieści” z oferty Wydawnictwa Znak.

Już sam ten pomysł - uporządkowanie wielowiekowej tradycji według alfabetu - wydaje się nie tylko elegancki, ale też głęboko symboliczny. Litery stają się tu kluczami do znaczeń, a krótkie formy to uchylone nieco drzwi do świata, który często bywa upraszczany albo niezrozumiany.

Eseje Cahn, pierwotnie publikowane na łamach „Sedna”, przypominają raczej rozmowy: czasem osobiste, czasem bardziej erudycyjne, ale zawsze przystępne. To szczególnie ważne, bo judaizm wciąż funkcjonuje w przestrzeni publicznej jako zbiór stereotypów, a nie żywa, zróżnicowana tradycja. Autorka nie wyczerpuje tematu, ale wybiera z niego to, co znaczące: święta, symbole, język, codzienność.

Czytając „Alefbet judaizmu”, trudno nie myśleć o współczesnym kontekście politycznym. Napięcie wokół Izraela, wzrost antysemityzmu we współczesnym świecie, a także spory o pamięć historyczną sprawiają, że każda próba rzetelnego opowiedzenia o judaizmie nabiera dodatkowego znaczenia. Książka Cahn nie jest komentarzem politycznym, ale jej spokojny, rzeczowy ton stanowi przeciwwagę dla uproszczonych narracji obecnych w debacie publicznej. Pokazuje judaizm jako doświadczenie kulturowe, religijne i ludzkie - nie jako hasło w odwiecznym sporze.

Autorka nie moralizuje. Nie narzuca interpretacji, nie buduje ostrych tez. Potrafi żartować z przedstawianych zagadnień i przygląda się z uwagą procesowi transformacji współczesnej wersji judaizmu. Uczy czytelnika patrzenia, a nie oceniania.

„Alefbet judaizmu” jest formą wprowadzenie do tradycji judaistycznej, ale również gestem uważności wobec świata, który łatwo upraszcza to, co złożone. Cenny to i ciekawy zbiór, który możemy czytać na wyrywki, podając pod rozwagę poszczególne, zawarte w nim kwestie.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak.

AUTORKA:

Aga Cahn

TYTUŁ:

Alefbet judaizmu, czyli dwadzieścia dwie krótkie o nim opowieści

WYDAWNICTWO:

Znak

LICZBA STRON:

264 



, , , , , , ,

wtorek, 14 kwietnia 2026

W poszukiwaniu praojca języków świata ["Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata"-Laura Spinney]

Szukamy śladów pierwszych ludzi. Na podstawie badań archeologicznych analizujemy miejsca, w których żyli a także ich tradycje i zwyczaje. Równie fascynujący okazuje się język, którym posługiwali się nasi przodkowie. O korzeniach języków z rodziny indoeuropejskiej interesująco opowiada Laura Spinney w książce „Proto. Jak nasz język dotarł na krańce świata”, wydanej przez Wydawnictwo Znak Horyzont, w przekładzie Grzegorza Kuleszy.

Ta książka to pasjonująca podróż do przeszłości, w której język staje się kluczem do zrozumienia historii ludzkości. Autorka podejmuje próbę odtworzenia dziejów języka praindoeuropejskiego - hipotetycznego przodka wielu współczesnych języków. Co istotne, robi to w sposób przystępny, łącząc ustalenia z pogranicza językoznawstwa i archeologii.

Spinney udowadnia, że język nie rozwija się w próżni i jest ściśle powiązany z migracjami ludów, zmianami klimatycznymi czy rozwojem technologii. Czytelnik poznaje różne hipotezy dotyczące pochodzenia Indoeuropejczyków, w tym teorię stepową oraz anatolijską, a także dowody, które je wspierają lub podważają. I trzeba przyznać, że ta wielość hipotez zachęca do krytycznego myślenia.

Zamiast suchego wykładu, otrzymujemy tu opowieść pełną ciekawostek i przykładów, które ułatwiają zrozumienie nawet bardziej złożonych zagadnień. Spinney potrafi w logiczny sposób wyjaśnić mechanizmy zmian językowych, rekonstruowania słów czy pokrewieństw między językami. To sprawia, że książka jest atrakcyjna zarówno dla osób zainteresowanych nauką, jak i dla szukających dobrej, popularnonaukowej lektury.

Nie oznacza to jednak, że narracja ta pozbawiona jest wyzwań. Momentami nadmiar informacji może przytłoczyć, zwłaszcza czytelników niezaznajomionych z podstawami językoznawstwa lub archeologii. Mimo to autorka stara się prowadzić wywód w sposób uporządkowany, a liczne przykłady pomagają Nam utrzymać uwagę.

„Proto” to książka, która zmienia sposób patrzenia na język, bo na jej kartach staje się on cennym świadectwem historii, migracji i kontaktów między ludźmi. Takim, o którym warto przeczytać.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Horyzont.

AUTORKA:

Laura Spinney

TYTUŁ:

Proto. Jak nasz prajęzyk dotarł na krańce świata

WYDAWNICTWO:

Znak Horyzont

LICZBA STRON:

448
 



, , , , , ,

poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Sztuka i samotność ["Sama. Opowieść o Annie Bilińskiej"-Małgorzata Ziewiecka]

Wielki talent i niebywała osobowość - tak najtrafniej można scharakteryzować bohaterkę książki pt. „Sama. Opowieść o Annie Bilińskiej” z oferty Wydawnictwa MUZA.

Należała do grona tych, które nie bały się zawalczyć o własny sukces, nawet wbrew ograniczeniom epoki. Anna Bilińska przebojem wdarła się do światowych galerii sztuki, jednak jej droga na szczyt naznaczona była licznymi wyrzeczeniami. O jej sukcesach oraz trudnym losie samotniczki opowiada @malgorzataziewiecka , tworząc beletryzowaną biografię, która łączy walor literacki z rzetelnością historyczną.

Książka Ziewieckiej wpisuje się w nurt współczesnych narracji biograficznych, których celem jest przywracanie pamięci o niedostatecznie docenionych postaciach kobiecych w historii sztuki. Autorka rekonstruuje życie Bilińskiej, ukazując nie tylko jej rozwój artystyczny, lecz także złożone relacje społeczne i emocjonalne, które wpływały na twórczość portrecistki. Bilińska momentami jawi się tu jako postać tragiczna - rozdarta między ambicją a potrzebą bliskości, między sukcesem a poczuciem osamotnienia.

Niewątpliwym walorem tej opowieści jest również ukazanie realiów funkcjonowania kobiet w świecie sztuki XIX wieku. Autorka podkreśla bariery, z jakimi musiały się mierzyć artystki, co nadaje opowieści wymiar nie tylko jednostkowy, lecz także uniwersalny. Historia Bilińskiej staje się tym samym ilustracją szerszego zjawiska marginalizacji kobiet w historii kultury.

Beletryzowany charakter tej biografii sprawia, że momentami trudno jednoznacznie oddzielić fakty od interpretacji autorskiej, niemniej zabieg ten pozwala czytelnikowi wniknąć w realia epoki, w której przyszło żyć bohaterce i poczuć to, co czuła Bilińska przecierając artystyczny szlak dla swoich następczyń.

„Sama” to wartościowa próba przywrócenia pamięci o Annie Bilińskiej i jednocześnie rodzaj literackiej refleksji nad miejscem kobiet w historii. Miejscem, na które musiały sobie ciężko zapracować.

Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Wydawnictwu MUZA.

AUTORKA:

Małgorzata Ziewiecka

TYTUŁ:

Sama. Opowieść o Annie Bilińskiej

WYDAWNICTWO:

MUZA

LICZBA STRON:

352


 



, , , , , ,