Takiej książki jeszcze nie czytałam! Najpierw romantyczna, dwustronna okładka, potem dwie historie opowiedziane we wnętrzu i to takie, że aż rozdzierają serce. Pozornie niezależne, w pewnym momencie obie narracje zbiegają się ze sobą wywołując piorunujący efekt. Niezwykła! Taka jest opowieść autorstwa Huberta Klimko-Dobrzanieckiego pt. „Dom Róży. Krýsuvik” z oferty Oficyny Literackiej Noir sur Blanc, prezentująca zupełnie nieznany czytelnikom obraz Islandii.
Jedna z opowieści to historia dawnej Islandii i religijnego sieroty, który od najmłodszych lat marzy o tym, by mieć własną rodzinę, dom i dostatek. Jego marzenia są proste, ale zarazem niezwykle piękne. Chce budować szklane domy i sadzić w nich najpiękniejsze róże w okolicy. Chce mieć dzieci, stworzyć bezpieczne miejsce dla swoich bliskich i służyć Bogu. Los jednak wystawia go na kolejne próby. Bóg wielokrotnie doświadcza jego i jego rodzinę, a kolejne wydarzenia każą zastanawiać się nad granicą ludzkiej wytrzymałości.
Druga historia prowadzi do współczesnej Islandii i przedstawia Huberta - Polaka na emigracji, pracownika domu starców. Miejsce, które mogłoby kojarzyć się ze spokojem, opieką i godną starością, nie jest dla pensjonariuszy idyllą. To opowieść o starości, samotności, powolnym odchodzeniu i stracie. Jest w tym dużo smutku, ale również ironii, czarnego humoru i niezwykłej uważności.
W pewnym momencie obie opowieści zaczynają się wzajemnie dopełniać. Klimko-Dobrzaniecki prowadzi czytelnika pozornie dwiema odległymi drogami, by w odpowiednim momencie połączyć je w sposób zaskakujący i mocny. Wtedy wcześniejsze sceny nabierają nowego znaczenia, a książka zostawia po sobie emocjonalny ślad.
To bardzo nieoczywisty, choć z literackiego punktu widzenia potrzebny obraz Islandii, daleki od pocztówkowych krajobrazów i turystycznych zachwytów. Autor zagląda pod powierzchnię tego pięknego świata i pokazuje jego samotność, surowość oraz ludzi próbujących znaleźć w nim swoje miejsce.
Czytajcie, bo warto!
Za egzemplarz recenzencki książki, otrzymany w ramach współpracy barterowej, serdecznie dziękuję Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.
AUTOR:
Hubert Klimko-Dobrzaniecki
TYTUŁ:
Dom Róży. Krýsuvik
WYDAWNICTWO:
LICZBA STRON:
244

0 komentarze:
Prześlij komentarz